Dzisiaj może mniej o samym mieście, ale o człowieku związanym z Zabrzem od kilkudziesięciu lat. Była to postać niezwykła i stanowiła wzór ówczesnego budowniczego powojennej ojczyzny. Na świat przyszedł w Desznie 28 maja 1904 roku - jest to wieś
w powiecie jędrzejowskim, w gminie Nagłowice.
Wincenty Pstrowski, bo o nim tu mowa, pochodził z rodziny wielodzietnej,
którego ojciec Kazimierz był wyrobnikiem folwarcznym u hrabiego Łosia.
Zarabiały tam na życie także jego dzieci, których miał sześcioro.
Wincenty po zawarciu małżeństwa wyjechał za chlebem do Zagłębia
Dąbrowskiego, a w 1937 roku do Belgii. Wrócił do Polski w 1946 roku. Rok
później jako rębacz w kopalni Jadwiga w Zabrzu wezwał górników do
współzawodnictwa pracy "Kto wyrąbie więcej niż ja?". Sam wówczas
wyrąbywał nawet ponad 80 m chodnika miesięcznie i wyrabiał prawie 300
proc. normy i przez propagandę został okrzyknięty pierwszym polskim
przodownikiem pracy, odpowiednikiem radzieckiego Stachanowa.
Niedługo
cieszył się taką sławą, gdyż zmarł w 1948 roku, stając się bohaterem
także złośliwych wierszyków typu "Wincenty Pstrowski, górnik ubogi,
wyrobił normę, wyciągnął nogi" czy "Jeśli chcesz iść na sąd boski,
pracuj tak, jak Wicek Pstrowski".
Można powiedzieć, że krótko, bo tylko 44 lata, ale zyskał sobie sławę.
Facet z krzepą
Oprócz pomnika na Placu Wincentego Pstrowskiego jest stała wystawa urządzeń i maszyn stosowanych w górnictwie węglowym.
Organ kombajnowy
Organ urabiający z zamontowanymi nożami, które na wierzchołkach mają wtopione ostrza widiowe.
Przenośnik ścianowy - zgrzebłowy, Rybnik
Głowica kombajnowa
Poltrag, w którym jest umiejscowiony jest układak z kablem do kombajnu.
Sanie kombajnowe i łańcuch ze zgrzebłami Rybnik
Władze komunistyczne
hołubiły go także po śmierci. Został odznaczony Orderem Budowniczych
Polski Ludowej, zbudowano mu pomnik w Zabrzu, jego imię otrzymał jeden
ze statków, a także sanatorium w Rabce, osiedle w Żorach i wiele ulic.
Po upadku PRL-u te nazwy zmieniano. W ubiegłym roku Pstrowski, po 55
latach, przestał być patronem Politechniki Śląskiej w Gliwicach.
Chyba w większości śląskich miast "przodownik pracy" był patronem szkół, ulic lub nawet kopalń. Szkoda, że pamięć o nim idzie w zapomnienie. Trud człowiek niezależnie od ideologi zdaje się na nic. :(
Kabina elektrowozu podziemnego
Pantograf nożycowy
Elektrowóz LD 1 z doczepionym wagonem, osobowy, w którym mieści się 12 osób.
Całe szczęście, że miasto, które wybrał na swój dom nie wykreśliło jego zasług i udziału w tworzeniu jego historii. Nawet za 3,5 mln. zafundowano remont placu, na którym stoi do dzisiaj.
Budynek muzeum górnictwa węglowego
Zachęcam do tego, aby nawet przy okazji odwiedzić rewitalizowany plac i poznać człowieka, który się nie bał roboty. ;)
Na koniec jeszcze kilka obrazków z byłej KWK Pstrowski - Szyb Gigant
Szyb Staszic
Kopalnia Rokitnica została przemianowana po śmierci patrona w 1948 roku, na KWK Pstrowski, by w ten sposób oddać mu hołd.
Szyb Gigant
Kopalnia Jadwiga, Rokitnica oraz Pstrowski, to ta sama kopalnia, która wielokrotnie zmieniała swą nazwę.W tej chwili jest to prywatna opalania "Siltech".
Niestety w tym miejscu powstaje sortownia i przetwórnia odpadów.
Jedynym śladem po KWK Pstrowski pozostał tablica informująca o ty fakcie. Napis brzmi "KOPALNIA WĘGLA KAMIENNEGO PSTROWSKI"
Kopalnia usytuowana jest na Osiedlu Młodego Górnika.
Więcej na ten temat tu: Osiedle Młodego Górnika - staw Lin