Ten kto choć raz był w Beskidzie Niskim nigdy nie zapomni o osobliwości i charakterze tych gór, ale także tutejszych wiosek oraz ich klimatu. Tu wszystko jest inne niż w Beskidzie Śląskim, czy Żywieckim. Nawet ludzie inni. Bardziej otwarci i jakby mniej zastraszeni przed tym, że ktoś ich okradnie. Dzisiaj chciałbym zwrócić uwagę na szczególną wioskę, położoną w dzikiej dolinie Białej. To u podnóża przełęczy Pułaskiego wypływa ta skromna rzeczka, która wiosną lub w czasie obfitych opadów deszczu staje się nie do przebycia. Trudno tu szukać mostów, a potok w wielu miejscach trzeba pokonać w bród. Natomiast w kliku innych miejscach, bobry dodatkowo podniosły jeszcze poziom tworząc bobrowiska, czyli żeremia i stawy spiętrzonej wody poprzez wybudowane tamy. Do byłej wsi Bieliczna można dojechać nieutwardzoną drogą, którą lepiej się nie zapuszczać po okresie letnim. Jedynie w suchej porze można dojechać do miejsca składowania drewna w dolinie - tuż obok cerkiewki. Nie ma tu parkingu a tutejszy świat wygląda zupełnie inaczej niż przed wojną.
Bobrowisko w dol. Białej
Wojna tworzy podziały miedzy ludźmi, narodami i wzbudza w politykach, strategach wojskowych nienawiść do wszystkich, którzy myślą inaczej, żyją inaczej lub wyznają inną religie, co często do tej pory nikomu nie przeszkadzało. Była wieś Bieliczna i sąsiednia wioska zza góry Czretyżne, położona w dolinie Czertyżnianka są nader wymownym świadectwem. Po Czeretyżnem pozostał opuszczony i zaniedbany cmentarz i kilka zrujnowanych kapliczek, natomiast w Bielicznej można się dopatrzeć zdziczałych sadów, które stanowiły zaplecze gospodarcze dla tutejszych - łemkowskich rodzin.
Izby - std można wyruszyć na wycieczkę także szlakiem konnym, który oznaczony jest niebieskimi kółeczkami.
W oddali Lackowa okryta mgła lub raczej chmurami.
Lackowa
Kapliczka łemkowska
Cmentarz, kóry pokazkuje, ze żyli tu zarówno grekokatolicy jak i katolicy.
Wokół dominują przepiękne górskie łąki
A w dole linka Białej
Dolinę Białej (Bieliczną) chyba najlepiej odwiedzić wczesną wiosną, kiedy kwitną owocowe drzewa i łatwej rozpoznać, gdzie znajdowały się opuszczone i spalone gospodarstwa lub późną jesienią. I więcej widać i kolory przyjemniejsze. Przez całe lata nikt o Bielicznej nie wspomniał, bo i nie było się czym chwalić. Polska polityka i stosunek do tutaj zamieszkałych od wielu wieków Łemków były skandaliczne. I chyba ten temat najlepiej przemilczeć.
Cerkiew w Bielicznej widziana od strony drogi
Do słynnej akcji Wisła w 1947 r było to miejsce niegdyś gwarne życiem mieszkańców wsi założonej pod koniec XVI wieku przez Iwana Izbańskiego. Przed drugą wojną światową Bieliczna była wsią łemkowską, z ponad trzydziestoma gospodarstwami, gdzie mieszkało ponad 200 osób. W ramach akcji Wisła w 1947 roku wysiedlono zamieszkałą od wieków ludność na tzw. „ziemie odzyskane”. Wieś spalono, pozostawiając tylko cerkiew, która również z czasem została zdewastowana.
Wokół cerkiewki rosną sędziwe lipy liczące poda 200 lat
Pan bzyg
Konie
Dolina, gdzie była wioska Bieliczna
Krowy tu same wiedzą jak się poruszać ;)
Pastwiska jak w Ameryce
Grzybów tu dostatek, a niektóre jadalne tylko raz
Ot taka sobie piwniczka
Drzewa tez maja tu osobliwy wygląd
Dzisiaj o istnieniu wsi i jej mieszkańcach milcząco świadczy stojąca w centrum doliny cerkiew greckokatolicka z 1796 roku. Odbudowana z powojennej ruiny w 1985 roku. Zaś powyżej cerkwi – cmentarz, kilka przydrożnych krzyży i kapliczka. Bieliczna jest jedną z najpiękniejszych i dzikich dolin całego Beskidu Niskiego, ukrytą u podnóża Lackowej i otoczona Ostrym Wierchem, Białą Skałą a od północy dominuje Stożek i Wierch. Dolina Białej i to co pozostało w dalszym ciągu jest miejscem, które zachwyca. Można tam jeszcze spotkać ciszę i spokój. Prawdziwą atrakcją są dzikie konie jak i dzikie krowy ;) Jednak o zmierzchu wracają do stadniny same, która wraz z ogromnym, będącym w budowie kompleksem znajduje się tuż u wejścia do doliny. Przy wylocie doliny napotykamy tartak, który pracuje tu cała mocą i stanowi warsztat pracy dla okolicznych mieszkańców.
Izby tartak
Jeśli zatem wybierzecie się kiedyś w Beskid Niski warto zdobyć widoczną niemal z każdej strony Laskową wznoszącą się na wysokość 997 npm., znana jako Góra Policyjna i jest po polskiej stronie najwyższym szczytem Beskidu Niskiego, a zarazem szczyt sanowi Koronę Gór Polskich. A w drodze powrotnej przemierzyć dolinę Białej, w której była zlokalizowana wieś Bieliczna.
Polecam również wiersz Krzysztofa Kleszcza pt. Nad Bieliczną
A w Bielicznej trawa aż po pas
Nad Bieliczną Lackowa stoi w chmurach
Nad Bieliczną rosną lasy pełne malin i borówek
Nad Bieliczną płacze dobry Bóg
A w Bielicznej tyko cerkiew ukryta
W kępie drzew jak w zielonym kożuchu
W środku krzyczą świętokradcze napisy na ścianach
Poprzez sufit nieba sięga wzrok
Tuż przy drodze czerwona poziomka
Śpi głęboko spokojna o życie
Bo niczyja nie zerwie jej ręka
Tu w Bielicznej już nie mieszka przecież nikt
Lackowa
Poniżej można posłuchać tej piosenki.





