Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zabrze Biskupice. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zabrze Biskupice. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 19 listopada 2013

Zabrze Biskupice - Zespól zamkowy Borsigów

 Trzymając się tematyki Śląskiej zapraszam Was do odwiedzenia mało znanej miejscowości, która była położona przy starej drodze pomiędzy Gliwicami  a Bytomiem.To miejsce to Biskupice.

 Biskupice - obecnie dzielnica Zabrza nie cieszy się wielkim rozgłosem i sławą. Jednak niesłusznie, gdyż jako miejscowość  mają najstarszy rodowód spośród wszystkich zabrzańskich dzielnic.

Ślady osadnictwa prehistorycznego odnalezione w łachach piasku nad Bytomką sięgają epoki kamiennej, około 10 000 lat p.n.e..

Okolica Biskupic wzmiankowana jest już w bulli papieża z 1155 roku oraz w dokumencie Kazimierza I, księcia opolskiego z 1222 roku, zezwalającym na osadnictwo na terenach należących do dóbr Ujazdu. Istnienie parafii potwierdzone zostało w wykazie świętopietrza z 1326 roku, mimo iż pleban od św. Jana nic nie zapłacił. Biskupice zostały spalone w 1241 roku przez Mongołów.

W roku 1354 dobra biskupickie prawdopodobnie użytkował biskup wrocławski Przecław z Pogorzeli. Wiek XVII to okres panowania w Biskupicach rodów: von Praschma (Prażma), Konieckich, Biały Bielskich, Zwolskich, Welczków, von Rauthen. W 1742 roku, w efekcie pierwszej wojny śląskiej, Biskupice znalazły się pod panowaniem królów pruskich, a w roku 1743 w powiecie bytomskim.

 W 1748 roku dobra biskupickie zostały sprzedane przez Jana hr. Dunin Franciszkowi Wolfgangowi von Stechow, którego spadkobierczyni Elżbieta wniosła Biskupice w wianie rodzinie hrabiów von Ballestrem, jednej z największych rodzin magnatów przemysłowych na Górnym Śląsku. Wiek XIX, szczególnie jego druga połowa, to w Biskupicach okres gwałtownej industrializacji.
 W owym czasie August Borsig stworzył podwaliny pod jeden z największych kombinatów przemysłowych. Rozwój przemysłu przyciągnął rzesze ludności szukającej pracy, a to z kolei wymusiło potrzebę budowy zaplecza socjalnego, dziś Osiedle Borsiga. 


Wybudowano również siedzibę dla tego słynnego rodu oraz kilka budynków dla zarządu koncernu Borsiga.


Skoro jest ul. Zamkowa, to pewnie musi być gdzieś i zamek?

 Nawet dzisiaj mało kto wie, że w Biskupicach - skromnej dzielnicy Zabrza jest okazały zamek, który stanowi obecnie siedzibę dla Instytutu Chemicznej Przeróbki Węgla.


Zespół zamkowy: Dawny zespół zabudowań administracyjnych firmy Borsig - Kokswerke to:


Zamek fabrykanta.


Wejście główne do obecnego instytutu.




Sędziwy platan posadzony przez właściciela.




 Brama wjazdowa do kompleksu zamkowego.






 Teren dziedzińca widziany od strony ul. Zamkowej.


Wieża zegarowa.



Sztygarówka.





Budynek zarządu i budynek mieszkalny.

 Zespół ten posiada indywidualne cechy stylowe i swobodny układ przestrzenny.  Tzw. "zamek", został zbudowany w 1855 roku w stylu historycznym z elementami neoklasycyzmu. Przebudowy w 1889 i 1925 roku zmieniły pierwotną bryłę budynku.

 Dziś zamek posiada nieregularny i niesymetryczny rzut, a cztery skrzydła tworzą układ litery "H". Akcentem wysokościowym jest wieża zegarowa, kwadratowa, o podziałach ramowych, z gzymsem. 

W budynku tym, poza biurami, mieściło się również mieszkanie dyrektora. 
Niegdyś, w pobliżu zamku znajdowały się stajnie. Obecnie zamek jest siedzibą kilku firm i instytucji. Nastrojowe otoczenie zamku podkreślają drzewa, stanowiące pozostałości parku geometrycznego z licznymi gatunkami drzew egzotycznych, z których zachowało się kilkanaście plantów, o obwodzie pierśnicy do 250 cm. 

Honorowe usytuowanie - przed budynkiem zamku - posiadały niegdyś trzy platany sadzone dla upamiętnienia narodzin kolejnych synów Augusta Borsiga: Arnolda (1867), Ernesta (1869), Konrada (1873). Obecnie pozostał tylko jeden platan o obwodzie pierśnicy 370 cm.


 Budynek nr. 8

Szczególnymi walorami architektonicznymi i plastycznymi wyróżnia się również dawna willa przy ul. Zamkowej nr 8, zbudowana ok. 1913 r. w stylu modernizmu. Pierwotnie przeznaczona dla dyrektora generalnego huty Borsiga.

 Rzut regularny, fasada symetryczna, półkolisty wykusz. Brama ze snycerką z emblematami górniczymi i motywem girland kwiatowych. Wewnątrz stropy kasetonowe. Dawny salon i gabinet - parkiety, kominki, polichromia. W klatce schodowej witraże. Dach czterospadowy, kryty dachówką.
  
Gmach nr 3 

Zespół zabudowań zamkowych uzupełniają: - budynek mieszkalny przy ul. Zamkowej 3 zbudowany w drugiej połowie XIX wieku w stylu historyzmu z elementami neorenesansu, dwupiętrowy. Pierwotnie przeznaczony dla pracowników naukowych Huty Borsiga. Fasada niesymetryczna, artykułowana.



Willa nr. 5

 Wejście ujęte pilastrami toskańskimi. - budynek mieszkalny przy ul. Zamkowej 5 zbudowany w pocz. XX wieku w stylu wczesnego modernizmu, w charakterze willowym, pierwotnie przeznaczony dla radcy prawnego Huty Borsiga. Fasada i elewacje symetryczne, artykułowane.

Serdecznie i gorąo polecam zaglądniecie do Bisupic, bo jest tu jeszcze dużo ciekawych miejsc, które jeszcze może kiedyś pokaże. 

Pozdrawiam i dziękuję za wizytę.

Informacje zaczerpnięto ze strony: http://www.zabrze.aplus.pl/
 wikipedia.pl



Wyświetl większą mapę

czwartek, 5 września 2013

Śląski Piekarok

Bardzo szybko zmienia się charakter   Śląska.  Bezpowrotnie z naszego krajobrazu znikają wieże szybów wyciągowych, których w każdym mieście było kilka lub nawet kilkanaście.



Szyb należący do byłej kopalni Ludwik w Mikulczycach


 Bytom - Miechowice. Chlewiki, w których  hodowano zwierzęta, przechowywano płody rolne oraz węgiel i drzewo na zimę.


Znikają powoli też charakterystyczne chlewiki, w których  hodowano kozy, króliki,  gołębie, czy inną gadzinę.
Zaś przy familokach  były ogródki. 



Familoki w Zabrzu - Biskupicach







W ogródkach najczęściej uprawiano warzywa i kwiaty. Obok często była buda na gołębie, gdzie obok na ławce można było im się przypatrywać jak gruchają.

Na polach rosło zboże, trawa dla zwierząt oraz kartofle na zimę. Z takiego krajobrazu już nie wiele zostało. 




 
Łan zboża na terenie Zabrza - Mikulczyc



Zamiast kopek z sianem - zrolowana trawa.

Przez ogródki poprowadzono auto-bany lub na ich miejscu pobudowano centra handlowe. Jednak na szczęście  są miejsca zapomniane, gdzie nawet złomiarze wszystkiego nie wyszabrowali. 


Ostatnio poszukując ruin starego zamku w Rudzie Śląskiej pomiędzy ogródkami trafiłem przypadkiem na stary Piekarok w Rudzie. 


 Piekarok ( XIX-wieczny piec chlebowy)  pomiędzy ul. Kościelną i Bujoczka.  W łatwy sposób, można tu dotrzeć z każdej strony. Od Kościelnej wśród zieleni prowadzi sympatyczny chodnik.


Na szczęście udało mi się też porozmawiać ze starsza kobietą, która wszystko obserwuje  przez okno i bez krępacji udzieliła mi odpowiedzi  na temat piekaroka, który w tej chwili przechodzi renowację. Albo raczej podnoszony jest z ruin. 

Dal wyjaśnienia chce podkreślić, że "Piekarok" - to piec wybudowany pomiędzy ogródkami i familokami, w którym nasze prababcie, a potem bacie piekły chleb i kołocze. Rodziny były duże i nie wszystkich było stać na to, by sobie pieczywo kupić w piekarni lub sklepie.Właściwie prawie  każda rodzina posiadała cały sprzęt do pieczenia chleba i ramach sąsiedzkiej pomocy sami piekli chleb i kołoczki.
Po wojnie, kiedy zmieniała się władza i mentalność ludzi, zaprzestano pieczenia chleba w piekarokach. Nastał "dobrobyt" i klasa rządząca zapewniała "baltonowski" chleb z "giganta". 


Zaś piekaroki odchodziły w niepamięć i stały si e nikomu niepotrzebne. Na szczęście jeden się ostanie dla potomnych.

W ostatnich dniach Gazeta Wyborcza, a wczoraj także Teleexpress poinformowały: 
 
 Ostatni zachowany w Rudzie Śląskiej piekarok, czyli XIX-wieczny piec chlebowy, zostanie wyremontowany i powróci - przy specjalnych okazjach - do dawnej funkcji. Odnowiony ma stać się atrakcją miasta i przypominać o jego historii.

Piekarok