Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Blachówka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Blachówka. Pokaż wszystkie posty

środa, 18 grudnia 2013

Bytom. Z natury zielony

Już wielokrotnie na moim blogu pisałem na temat bytomskiej przyrody. Ostatnio czytając historię na temat przemarszu wojsk Jana III Sobieskiego z Bytomia przez Kuźnice, Biskupice, Gliwice,  podążając pod Wiedeń  w roku 1683,  natknąłem się na wzmiankę, że Bytom wtedy otaczały potężne lasy, wchodzące w skład Puszczy Śląskiej. Niewątpliwie wiele z nich zostało mocno przetrzebionych  i wyciętych w okresie rewolucji przemysłowej.


Buk purpurowy, przy Drodze Ronota.



Ogromne spustoszenie poczyniły także lata prowojenne.  Mimo to lasy w Bytomiu zajmują około 20%  powierzchni miasta.  Są to przeważnie lasy sztucznie nasadzone, w których dominuje sosna, świerk i inne samosiejki. Ponadto na uwagę zasługują sędziwe buki porasta jace tutejsze środowisko leśne od setek lat.





Szczególnie ciekawy jest  las miechowicki, który przeze mnie został opisany i pokazany w wielu postach. W ubiegłym roku powołano do istnienia projekt, który ma promować a zarazem chronić bytomską przyrodę. W ramach promocji miechowickiego lasu zrealizowano bardzo ciekawy film o tym nowo powstałym  zespole przyrodniczo-krajobrazowym w Bytomiu, noszącym nazwę "Miechowicka Ostoja Leśna". 

 
Miechowicka Ostoja Leśna
Film ten obejrzało prawie 30 tys. osób.

 Wśród miejsc wyjątkowo atrakcyjnych pod względem przyrodniczym leżących na terenie Bytomia zaliczyć należy jeszcze inne bardzo ciekawe obiekty przyrodnicze: 

1. - rezerwat „Segiet”
2. -  zespół przyrodniczo-krajobrazowy „Żabie Doły”
3. -  oraz stanowisko dokumentacyjne „Blachówka"
4. - "Suchogórski Labirynt Skalny".

Wczoraj dla miłośników przyrody, turystyki oraz ludzi ciekawych świata, o godz. 17.00 w bytomskim biurze promocji miała miejsce premiera drugiej części filmu - poświęcanej przyrodzie Bytomia, a zatytułowany jest "Bytom. Z natury zielony". I chyba nie m tym cienia przesady, czy chwytliwych haseł reklamowych.  Ponieważ bytomska przyroda sama potrafi się obronić. Natomiast film jest tylko tego potwierdzeniem. 

  Kliknij poniżej w link. 

Bytom. Z natury zielony 


Film został zrealizowany zlecenie Urzędu Miejskiego w Bytomiu do najciekawszych miejsc dotarła z kamerą ekipa Open Group, a opowiada o nich Krystyna Czubówna. Film jest już dostępny w sieci. Od wczorajszego wieczoru obejrzało go już prawie tysiąc osób.


Stok narciarski  po lewej stronie


 Po lewej stronie kadru jakiś drapieżnik


 Otoczenie sportowej doliny


 Nie brakuje tu solidnych i stromych skał.


 Są to pozostałości po kopalni dolomitu "Blachówka"






Dziękuję za  wirtualny spacer. :)



czwartek, 2 maja 2013

Bytom: Dolina sportowa - Dolomity.


Wczoraj były inne plany, ale z tego nie wyszło, bo nie było pewnej pogody. Ruszyłem więc w najbliższą okolicę, która nawet przez miejscowych nie jest za dobrze znana.
Zatem, postanowiłem odwiedzić urocze miejsce, które w ostatnich latach na wskutek chciwości człowieka trochę się zmieniło na gorsze.

Jest w Bytomiu  nie jedno takie uroczysko, gdzie przed laty hulał wiatr, śpiewały ptaki i można było się poczuć  jak na odludziu. Z góry można było oglądać porastające drzewa, które ocalały  i nie ruszyły ich nawet materiały wybuchowe, kiedy prowadzono tu wydobycie dolomitu.

Przez całe stulecia  obszar położony pomiędzy Bytomiem a Tarnowskimi Górami był rejonem intensywnej eksploatacji dolomitu i nie tylko. Wcześniej tu i w okolicy były wydobywane rudy cynku, cyny i ołowiu, zwanymi galeną i galmanem, z których najbardziej cennym kruszcem było srebro.

Jeśli chodzi o eksploatację dolomitu, to jego pozyskiwanie  datowane jest na koniec XIX w. zaś  koniec  przypada na końcówkę lat dziewięćdziesiątych XX w. 

Ślady eksploatacji dolomitu i innych kruszyw są widoczne do chwili obecnej w postaci kamieniołomów, sztucznych usypisk, które zarosły lasem, lub worpi - czyli zagłębień ziemnych przypominających głęboki  lej. 



 W głębi widoczny fragment kamieniołomu, z którego jeszcze w ubiegłym roku pozyskiwano (nielegalnie) dolomit pod budowę autostrady A1. Na dole "Bar pod skocznią"



     Fragment ścian w sąsiedztwie szlaku (pętli rowerowej)  rowerowego.



                      Na dole trenują krosowcy i Qadowcy. 



                       W oddali stok zjazdowy i restauracja.


    Widoczne ściany ze zwietrzałymi już powierzchniami dolomitu. 


                   Stok zjazdowy 300 m. z trzema wyciągami.


 Do niedawna okolica była bardzo przyjazna spacerowiczom, rowerzystom i turystom, którzy tu tłumnie przybywają z racji rezerwatu Segiet, położonego w bezpośrednim sąsiedztwie.


        Pozostałość po młynach, w których surowiec był obrabiany.
 

                        Zdjęcie archiwalne z lat 70 -tych.


Platforma  stosowana w górnictwie do transportu drewna i materiałów długich oraz wóz górniczy o ładowności 1 t.


Niedawno, bo jeszcze w ubiegłym roku spółka DSS wybierała tu dolomit.


                     Obok restauracji i hoteliku jest mini zoo.


                                              Iskierka.





                                           Droga dojazdowa.

Ze względu na to, że pogoda była mało przyjazna do organizowania wycieczek i to, że padły baterie do aparatu, będzie jeszcze nie jedna wzmianka na temat tego miejsca.