Żeby nie marnować zbyt wiele czasu, to spacerek rozpocząłem od dojścia nad stawy, bo tu najwięcej niespodzianek można doznać.
Kilka wiosennych popołudniowych fotek:
Szczeć pospolita.
Kotki przekwitają.
W tych trzcinach łabędzie maja gniazdo i pani łabędziowa na nim wytrwale wysiaduje jaja. :)
Inny gatunek wierzby o podłużnych baziach.
Niebawem urosną nowe trzciny i pałka wodna.
Pan łabędź wyruszył na polowanie.
Były inne patki wodne tylko nie dały się podejść.
Zachodzące słońce nad stawami dodaje dużo uroku.
Dwa tygodnie temu była sceneria zimowa.
Tu znajdują się tarliska.
Spokojne miejsce wpływa bardzo korzystnie na umysł.
Można tu dostrzec rzucające się ryby. :)
Na koniec Rybaczówka.
Spacerek uważam za bardzo udany. Teraz mnie czeka powrót do domu. Dziękuje za uwagę. :)