Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Głogówek po drodze. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Głogówek po drodze. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 11 sierpnia 2014

Głogówek po drodze.

Chyba w żadnym województwie nie ma tak uroczych i ciekawych miasteczek jak na Śląsku Opolskim. Takie miasta jak Nysa, Prudnik, czy Paczków, które uważane jest jako śląskie Carcassonne -  tworzą zupełnie inny klimat niż inne polskie miasteczka. Tu architektura i  układ urbanistyczny w wielu wypadkach nawiązuje do typowo czeskich miasteczek. Takimi miastami są np. Otmuchów lub Głogówek.
Dzisiaj chciałbym zwrócić uwagę na zabudowę rynku i sąsiednich uliczek. Niestety było dosyć późno i na zamek już nie udało mi się wejść, ale zapewne wrócę tam po jego renowacji.

Głogówek jest położony przy często uczęszczanej drodze krajowej (DK 40), która łączy Górny i Dolny Śląsk.  Kiedy nie było jeszcze wybudowanej autostrady A4, droga ta była nazywana "Wstęgą Południa" i była głównym łącznikiem z Ziemią Kłodzką . Dzisiaj ruch jest o wiele mniejszy, ale dalej jest to najbardziej praktyczna droga do Kłodzka lub Głuchołaz z Górnego Ślaska. Głogówek  leży w woj. opolskim, w powiecie prudnickim, nad rzeką Osobłogą.

Pierwsze wzmianki na temat powstania miasta pochodzą już z roku 1076. Natomiast
prawa miejskie otrzymał w roku 1275.

Głogówek wiele razy zmieniał właścicieli. Najpierw należał do Piastów Śląskich, później Habsburgów, następnie zaś do rodu Oppersdorffów. Wielokrotnie też gościł w swoich murach ważne znane postacie ze świata polityki lub kultury.
Otóż w 1655 r. w czasie "potopu szwedzkiego" znalazł tutaj schronienie król polski Jan Kazimierz wraz z rodziną. z kolei  w 1
806 r. gościem w Głogówku był sam Ludwik van Beethoven, który zadedykował hrabiemu Franciszkowi van Oppersdorff IV Symfonię.

Po wojnie wiele się w mieście zmieniło na gorsze. Przybyły tu nowi ludzie, którzy często nie dbali o poniemiecką spuściznę. Jednak na sczęście teraz miasto błyszczy, choć jest jeszcze wiele do zrobienia.

Oto kilka fotek.

 Widok z ul. Zamkowej kw kierunku ratusza.

 Zamkowa.

 Rynek i ratusz.

 Róg Mickiewicza i Klasztornej

 Zabudowa  Rynku i Mickiewicza.



 Ratusz.



 Rynek

 Po 17.00 życie tu płynie bardzo wolno, na ogól sklepy już zamknięte.




 Zabudowa jest naprawdę bardzo ciekawa.

 Najlepiej przyjechać tu wcześniej rano, bo jest sporo do pozwiedzania. Łącznie z zamkiem.

 
Mało przyjemnie wspominam tylko Kebab bar.  Chodziliśmy po mieście szukając coś do zjedzenia. Napotkane dziewczyny zaoferowały kebab, "bo tu wszyscy z całego miasta chodzą". Więcej kebabowni nie spotkałem, ale marna jakość dań i obsługa wynika chyba z braku konkurencji lub  małego zainteresowania takimi knajpkami. Po za tym o 50% drożej niż w innych miastach na górnym Śląsku. Na szczęście już wiem gdzie jest dobra pizzeria. Dodam tylko, że na dworcowej obok hotelu. Na podsumowanie powiem tylko, że warto tu się wybrać, lub przynajmniej zatrzymać na kilka godzin. Zapewniam, że nie będziecie rozczarowani.