Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Skarby Miechowic. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Skarby Miechowic. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 3 lutego 2026

Miechowice Szyb Zachodni, który milczy

Felieton o Zachodnim, ostatnim strażniku dawnej kopalni. 

Są w Miechowicach miejsca, które nie potrzebują tabliczek, by mówić. Wystarczy stanąć obok nich na chwilę, a człowiek od razu wie, że stoi przy czymś ważnym. Tak jest z Szybem Zachodnim — samotnym, ceglastym świadkiem epoki, która odeszła szybciej, niż ktokolwiek zdążył się z nią pożegnać.




Dziś wygląda jak opuszczona stacja kolejowa na końcu świata. Drzewa podchodzą pod same mury, wiatr hula po pustych oknach, a cegła — ta sama, która sto lat temu błyszczała dumą pruskiego przemysłu — kruszeje powoli, jakby wstydziła się swojej własnej trwałości. A przecież kiedyś to miejsce tętniło życiem. Tu zaczynały się zmiany, tu kończyły się szychty, tu górnicy łapali oddech, zanim zjechali w dół, tam gdzie światło nie docierało.





Szyb Zachodni powstał w czasach, gdy Miechowice były młode, ambitne i pełne wiary w przyszłość. Gdy kopalnia Preussengrube rosła jak na drożdżach, a każdy nowy budynek był obietnicą dobrobytu. Zachodni miał być jednym z tych „cichych bohaterów” — nie błyszczał jak główne szyby, nie woził węgla na powierzchnię, ale bez niego kopalnia nie mogłaby oddychać. Dosłownie. To on przewietrzał podziemia, to on dbał o bezpieczeństwo, to on trzymał w ryzach żywioł, który potrafił być kapryśny.



Rok 1954 - na zdjęciu grupa uczniów przyzakładowej szkoły górniczej KWK Miechowice, a w tle wieża szybu Zachodniego

A potem przyszły lata 70. i ktoś w gabinecie postawił kreskę. „Likwidacja”. Jedno słowo, które potrafi zamknąć całe pokolenia wspomnień. Szyb zasypano, urządzenia wyciągowe ucichły, a budynki zostawiono samym sobie. Jakby nikt nie miał odwagi ich zburzyć, ale też nikt nie miał serca o nie zadbać.

Budynek byłej cechowni i maszyny wyciągowej


Budynek nadszybia

Dziś Zachodni stoi jak wyrzut sumienia. Jak pytanie, na które nikt nie chce odpowiedzieć: co robimy z naszym dziedzictwem? Bo przecież to nie jest tylko kupa cegieł. To jest opowieść o ludziach, którzy budowali Miechowice. O górnikach, którzy schodzili pod ziemię, o rodzinach, które czekały na nich przy kuchennych stołach, o całej dzielnicy, która rosła wokół kopalnianych kominów.



Kiedy przechodzę obok Zachodniego, mam wrażenie, że on wciąż czeka. Nie na rewitalizację, nie na inwestora, nie na wielkie plany. On czeka na pamięć. Na to, żeby ktoś powiedział: „Byłeś ważny”. Bo był. I może właśnie w tym tkwi jego siła — w tej cichej, nieśpiesznej obecności. W tym, że nie krzyczy, nie domaga się uwagi, tylko trwa. Jak strażnik, który nie opuści posterunku, choć dawno już nie ma kogo pilnować.

Może kiedyś znów stanie się miejscem spotkań, spacerów, opowieści. A może pozostanie ruiną, która pięknieje tylko w oczach tych, którzy wiedzą, co tu kiedyś było. Tak czy inaczej — Szyb Zachodni już zapisał się w historii. Teraz pytanie brzmi: Czy stanie się ruiną, czy powróci dawnej świetności ......

Polecam inny post na temat Szybu Zachodniego: Bytom - Szyb Zachodni KWK Miechowice

niedziela, 18 grudnia 2016

Skarby Miechowic

Pomimo, że tematyka mojego bloga bardziej nawiązuje do tego, co można spotkać przy szlakach turystycznych lub w miejscach bardziej odosobnionych, to nie chciał bym pomijać, tego co jest piękne i znajduje się tuz obok nas, przy często uczęszczanych traktach. Wiele pięknych i ciekawych obiektów już nie istnieje, z innych pozostały tylko ruiny. Niemniej jednak pozostało sporo ciekawych kamienic i familoków, które na ogół nie są dostrzegane przez zwykłego przechodnia.


Miechowice - oryginalne drzwi z początku XX w. ul. Przelotowa 4  

Zarówno w Bytomiu jak i w Miechowicach (obecnej dzielnicy) II Wojna Światowa  i działania wojenne nie przyniosły znaczących zniszczeń w zabudowie. Dopiero   następstwa wojny - czyli "wyzwolenie" miasta i sąsiednich miejscowości oraz nowy ustrój przyczyniły się dewastacji zabudowy oraz infrastruktury przemysłowej. Późniejsze zmiany ustrojowe i administracyjne oraz nowy porządek powojenny skutkował zmianami własnościowymi obiektów oraz wymianą ludności.  W miejsce dotychczasowych niemieckich mieszkańców do Bytomia i Miechowic przybyła duża grupa przesiedlonych obywateli polskich kresów wsch., przynosząc ze sobą swoją kulturę i obyczajowość. 


Miechowice - klatka schodowa przy ul. Frenzla 2

Natomiast presja rozwoju PRL-u przyczyniła się do rabunkowej gospodarki całego regionu. Przybywały masy ludzi z rożnych stron Polski, by podjąć pracę w śląskich zakładach pracy, gdzie często brakowało ludzi - szczególnie w górnictwie. W większości jednak nie byli oni emocjonalnie związani z tutejszą kulturą, przyrodą czy miejscem zamieszkania. 
  


Ruiny pałacu Thiele-Wincklerów

Kiedy rozpoczęły się przemiany ustrojowe w Polsce, zapoczątkowane w 1989 r.  ich następstwem był upadek przemysłu, ze wszystkimi negatywnymi tego konsekwencjami w warstwie społecznej, duchowej i materialnej. Nastąpił nagły upływ mieszkańców, gdyż ubywało miejsc pracy, a oni wracali do wcześniejszych miejsc zamieszkania. Inni wyjechali za granicę w poszukiwaniu chleba i łatwiejszego życia. 


Ruiny byłej KWK Miechowice - Łaźnia "stodoła" i dozoru

Na owoce nie trzeba było długo czekać. Konsekwencją takich kroków nastało starzenie się społeczeństwa i rozwój patologii, co przełożyło się na stosunek do swego miejsca zamieszkania. Zubożenie miasta i brak zainteresowania władz miasta doprowadziły do tego, że wiele wartościowych kamienic samoistnie się zawaliło, natomiast inne sukcesywnie były szabrowane. Z czasem i one zniknęły z powierzchni ziemi.


Były biurowiec KWK Miechowice oraz ambulatorium. W kwietniu 2016 r. został wyburzony.   

Można się cieszyć, że Bytom posiada najwięcej budowli zabytkowych w całej konurbacji śląskiej, ale ich stan wzbudza drżenie serca. Nie widać też należytej  troski o nie ze strony konserwatora zabytków,  o czym świadczą zastosowane materiały budowlane podczas remontów i przebudów lokali. Okna drzwi itp.


Familok ul. Dąbrowskiego  

W związku z powyższym postanowiłem utworzyć cykl postów z serii: "Skarby Miechowic", w których będą pokazywane i opisywane kamienice oraz pewne ich elementy.