Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Brandka Bytom. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Brandka Bytom. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 17 września 2018

Bytom - urokliwa Brandka

Co prawda już wielokrotnie pisałem na temat Brandki, ale ten staw i jego otoczenie jest tak uroczy, że nie sposób tego miejsca nie odwiedzać i nie fotografować. Szczególnie pięknie Brandka się prezentuje w chwili wschodów lub zachodów słońca.  Zbiornik ten położony przy obwodnicy, w okolicach Miechowic i Karbia, i jest to jeden z najładniejszych zbiorników wodnych nie tylko w Bytomiu, ale także  w tej części GOP-u. Staw jest uroczy i coraz bardziej dziki. Nawet zjazd z obwodnicy porastają samosiewki, które zamaskowały nasyp wykonany z po hutniczych odpadów. Szkoda tylko, że szybko porastające drzewa i krzewy zasłaniają nieco widok z drogi, która biegnie bezpośrednio na stawem. Wędkarzom zrzeszonym w bytomskim kole PZW rzeczywiście należy się pochwała, ponieważ dbają o porządek i z własnej inicjatywny starają się by droga była przejezdna dla rowerzystów i samochodów, które dojeżdżają i parkują nad sam brzegiem.  



Widok na hałdę szybu Koch

Gdyby nie było gospodarza jej stan byłby zapewne jak otoczenie Miechowickiej Ostoi Leśnej, gdzie wszędzie pełno śmieci, butelek i puszek po piwie i napojach. Jeśli chodzi o Brandkę, ubolewam nieco tylko, że hałda po byłym szybie Koch coraz bardziej przerzedza się i wypłasza, gdyż wędkarze rozplantowali podnóże byłej wysepki, by wygodniej było stworzyć stanowiska wędkarskie. Szkoda również, że lokalna władza miejska i przedstawiciele dzielnicy  nic w tym kierunku nie uczyniły, by to ciekawe a zarazem historyczne miejsce było bardziej znane i otoczone odpowiednia opieką i ochroną. 













Fragment podbudowy wieży szybowej


Wędkarze po dywanach na ryby chodzą ;)

Warto jeszcze raz podkreślić, że obecny półwysep jest pozostałością hałdy i szybu Koch, należącego do kopalni rządowej "Fryderyk". Szyb miał 81 m głębokości, a jego nazwa pochodzi od nazwiska doradcy górniczego, a późniejszego dyrektora kopalni i huty Fryderyk - Hugona Kocha. Dla ciekawości warto dodać, że był on bratem słynnego bakteriologa Roberta Kocha, który wyizolował bakterie gruźlicy zwane również "Prątkiem Kocha".  

A oto i kilka fotek z nad Brandki z wczorajszego wieczora 















I jeszcze kilka ujęć z  sąsiedniego stawu "Na Złomowcu"











Gdyby jeszcze tak te miejsca rozsądnie zagospodarować, albo przynajmniej oczyścić z wszędobylskich  śmieci Byłoby super. Jednak obecni i przyszli radni nic nie mówią o miejscach do rekreacji i wypoczynku dla mieszkańców miasta i dzielnicy :(

poniedziałek, 27 sierpnia 2018

Bytom - lato nad Brandką

Chyba nie ma w Bytomiu tak urokliwego i fotogenicznego  miejsca jak Brandka. I powiem szczerze, że mam ogromny sentyment do tego zbiornika oraz jego otoczenia. Chociaż wielokrotnie już wspominałem o nim na blogu, to chętnie wracam po raz kolejny. Można  zaznać tu chwili spokoju a i podziwiać cudowne dzieła Stwórcze, kiedy nad Osiedlem Miechowice chowają się ostatnie promyki słońca. Tutaj swoje miejsce do odpoczynku mają również wędkarze, spacerowicze oraz amatorzy dwóch kółek. Od czasu do czasu pojawiają się nawet crossowcy, ale chyba nikt specjalnie się z tego nie cieszy.  Szczególnie piękne nad Brandką są  zachody lub wschody słońca. 



















 Brandka, to zbiornik antropogeniczny - utworzony w wyniku działalności człowieka, który powstał po wojnie, głownie w wyniku eksploatacji węgla pod ziemią. Osiadający teren na powierzchni utworzył początkowo rozlewisko, ale kiedy kopalnia Powstańców Ślaskich usypała hałdy z łupka jako po kopalniany odpad na terenie zbiornika, w wyniku tego staw się przesunął w kierunku południowo zachodnim i przybrał kształt obecnego akwenu. Chociaż jeszcze klika lat temu jego powierzchnia była niemal jeszcze raz większa. Obecnie Brandka obejmuje częściowo  obszar trzech dzisiejszych bytomskich dzielnic: Miechowice, Karb i Stroszek. 













Udaje bociana


Nie ma jak z dala od domu ;)













Już jesień widać na horyzoncie :( 









Spacer ze psem ;)



Pochodzenie nazwy stawu pozostaje do dzisiaj zagadką, ale najprawdopodobniej pochodzi od nazwiska lub niemieckiego słowa Brand oznaczającego ogień. Być może to miejsce w okresie przedwojennym w jakiś sposób kojarzono z wypalaniem drewna lub  trawy na polu. Jednak są to tylko  założenia. 

Jeśli ktoś zna pochodzenie nazwy stawu, to bardzo proszę o wpis w komentarzach, za co z góry dziękuje.