Prima aprilis po łacinie, to po prostu "1 kwietnia". Sam zwyczaj pochodzi najprawdopodobniej od rzymskich świąt - Cerealiów.
Obchodzenie tego zwyczaju nie do końca jest jasne. Wywodzi się on najprawdopodobniej z jednego z kwietniowych świąt rzymskich. Wedle jednej z teorii – z uroczystości Cerealiów obchodzonej 19 kwietnia, podczas której proszono boginię urodzaju Cererę o „prima aprilis”, czyli urodzajny kwiecień.
Według innej teorii – prima aprilis przekształcono ze święta na cześć bożka śmiechu i wesołości, przypadającego na 1 kwietnia, kiedy Rzymianie obchodzili Nowy Rok. Wówczas to dokonywano wszelkich aktów niedorzeczności w ogólnie przyjętej tradycji.
Do Polski Prima Aprilis zawitał w XVI wieku. W XVII w i przybrał formę żartów, kłamstewek i innych przeróżnych psikusów.
Klika fotek z dzisiejszego i wczorajszego spaceru.
Chyba wiosna zrobiła nam największego psikusa
Nawet bałwanek zdziwiony, że dziś 1 kwietnia?
Święta nawet się pomyliły, które jest które?
Czy można wybaczyć zimie, że potrafi tworzyć tak piękne pejzaże wiosną?
Na osiedlu fińskich domków.
Po południu wybieram się do lasu na popołudniowy spacer, zapewne będzie uroczo!