Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sztolnia czarnego pstrąga. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sztolnia czarnego pstrąga. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 3 października 2017

Zbrosławice - Brama Gwarków

Na temat  pokopalnianych wyrobisk Tarnogórsko-Bytomskich, które  rozciągają się pod obszarem czterech śląskich gmin: Tarnowskich Gór, Bytomia, Radzionkowa i Zbrosławic, pisałem już wcześniej w wątku: Podziemia Trnogórsko-Bytomskie.  Są one pozostałością po intensywnej działalności górniczej, zapoczątkowanej jeszcze w średniowieczu, a przeżywającej rozkwit od XVI do XX stulecia. Górnicy eksploatowali tutaj dolomity kruszconośne, z których pozyskiwali srebro i ołów. Dzięki ich pracy powstały chodniki, komory, szyby i sztolnie, których łączną długość ocenia się obecnie nawet na ok. 300 km, natomiast na potrzeby pozyskiwania kruszców eksploatowano  ponad 20 tys. szybów.


Szyb Sylwester w fazie rozbudowy o dodatkową infrastrukturę.

Pod koniec XVI w. pobliskie Tarnowskie Góry i okoliczne miejscowości były największym w Europie ośrodkiem górniczym. Kiedy jednak zaczęto sięgać po kruszec głębiej położony pojawił się pewien problem, którym okazała się woda. By kontynuować wydobycie galeny i galmanu, trzeba było ten problem pokonać.  Do odprowadzania wody  z wyrobisk zaczęto używać coraz wymyślniejszych urządzeń.


Pompa parowa z pocz. XX w.

 Kiedy w 1784 r. uruchomiono Pruską Królewską Kopalnię Rud ołowiu i srebra „Fryderyk”, zainstalowano do jej odwadniania w 1788 r. pierwszą na kontynencie (poza Anglią) maszynę parową. Choć wkrótce pracowało już sześć maszyn, nie nadążały one z napływem wody. Postanowiono więc wydrążyć podziemny system odwadniający. W latach 1821-35 powstała wykuta w skale  sztolnia „Fryderyk”, odprowadzająca wody podziemne do rzeki Dramy, mająca 5460 m długości i średnią głębokość 25 m poniżej powierzchni. Otwarcie sztolni odbyło się 15 lipca 1834 roku. 28 urzędników, nadsztygarów i górników spotkało się u wylotu sztolni. Potem przepłynęli łodziami dolny odcinek sztolni.


Zdjęcie archiwalne z pocz. XX w., które przedstawia portal wylotu sztolni Fryderyk 

 Częścią „Fryderyka” jest fragment sztolni, która dzisiaj nazwana jest „Sztolnią Czarnego Pstrąga”, położona w parku sanatoryjnym w Reptach Śląskich, o którym też już wcześniej pisałem.



Brama Gwarków


Portal ujścia sztolni Fryderyk


Obecny stan wylotu nieco różni się od tego z początku XX w.


Roznos, czyli wypływ wody ze sztolni do potoku Drama


Koryto rzeczki Dramy, która przepływa tuż obok Bramy Gwarków. Po kilkudziesięciu metrach wody podziemne ze sztolni wpływają do Dramy



W Barbórkę 1957 r. udostępniono ją turystom, którzy przepływają metalowymi łodziami przez 600-metrowy odcinek podziemia, między szybami „Ewa” i „Sylwester”. Łodzie przepychane są ręcznie przez przewodników, którzy opierając się rękami w wkute w dolomicie korytarze nadają tempo przepływu. Często stare wyrobiska oświetla karbidowa lampa na dziobie łodzi, a pchający je przewodnicy snują opowieść o cudownych właściwościach kropel wody spadających ze stropu.


Wejście do podziemi chronione jest stalową kratą.

W lesie między Zbrosławicami a Tarnowskimi Górami podziemne wody ze sztolni „Fryderyk” wypływają do tzw. roznosu „Fryderyk”, który odprowadza je po kilkuset metrach do rzeki Dramy. Wypływ wód podziemnych zyskał na początku XIX w. ciekawą, murowaną oprawę, nazwaną „Bramą Gwarków”.





Zwiedzanie sztolni Czarnego Pstrąga

W 1891 roku poszerzono wylot Sztolni Głębokiej Fryderyka i dobudowano schody na nasypie. Dla upiększenia w murkach umieszczono pięć maszkar z granitu. Przez lata mieszkańcy okolic Tarnowskich Gór organizowali pikniki w dolinie Dramy przy ujściu sztolni. Wpływali nawet kajakami do sztolni, żeby łowić pstrągi. Chociaż prawda jest ponoć taka, że w tej chwili pstrągów w Dramie się nie spotyka.



Jesień w dolinie Dramy 

Po uruchomieniu w 1957 roku podziemnej trasy turystycznej, którą nazwano Sztolnią Czarnego Pstrąga, do ujścia sztolni prowadził nawet z parku w Reptach Śląskich szlak turystyczny, noszący nazwę  "Szlak Powstańców Ślaskich" .  Ostatnimi laty szlak został przekierowany z uwagi na występujące tu zapadliska poeksploatacyjne. W tej chwili szlak omija Bramę Gwarków bardziej na północny wschód i polną drogą prowadzi do Laryszowa i Wilkowic. Nie polecam jednak wędrówki tym szlakiem, gdyż w pewnych odcinkach brakuje oznakowania, natomiast w innych miejscach jest on nie do przebycia. Szkoda, że powiat tarnogórski nie dba o właściwe oznakowanie szlaków pomimo tego, że jest to bardzo atrakcyjna okolica, a co więcej wpisana na światową listę UNESCO.


Woda tu jest wyjątkowo  czysta. Część z niej jest eksploatowana przez GPW (Szyb Staszic)  i pompowana po uzdatnieniu do mieszkańców TG i Bytomia  

Pomiędzy korytem Dramy i Bramą Gwarków jest miejsce na ognisko i odpoczynek. Szkoda jednak, że nie jest to profesjonalnie zorganizowane miejsce przez gminę lub  Towarzystwo Ziemi Tarnogórskiej. Oprócz kopalni zabytkowe i Sztolni Czarnego Pstrąga na liście UNESCO  znalazło się 26 innych obiektów, nie tylko w Tarnowskich Górach, ale też w sąsiednich Zbrosławicach i Bytomiu. Są to pozostałości po dawnych kopalniach rud srebra, ołowiu i cynku – kopalniane wyrobiska i szyby górnicze, system odwadniania i wykorzystania wody pogórniczej oraz elementy krajobrazu kulturowego. 




Trochę prymitywne miejsce na ognisko i odpoczynek jak na zabytek, który wchodzi w skład światowego dziedzictwa UNESCO. Poza tym brakuję wygodnej drogi dojściowej i jakiegokolwiek parkingu obok drogi. Skrajem pola istnieje wydeptana ścieżka, która po opadach deszczu zamienia się w gliniaste bajoro. 


Źródła: zabytkitechniki.pl
             gwarek.com.pl

poniedziałek, 6 maja 2013

Repty - Sztolnia czarnego pstrąga.


 Zapraszam na dalszy etap zwiedzania "Park Repeckiego". Dzisiaj słów kilka na temat byłej sztolni odwadniającej, którą odprowadzano wodę z byłej kopalni kruszców, natomiast dzisiaj nosi miano "Kopalni Zabytkowej" i usytuowana jest na pograniczu dwóch byłych wsi: Rept Nowych i Bobrownik Sląskich, wszak niedaleko są jeszcze jedne Bobrowniki k/Wojkowic. W tej chwili wioski są włączone jako dzielnice w granice administracyjne Tarnowskich Gór.


 Rozległy, prawie 200 hektarowy park posiadający bardzo bogaty drzewostan niezliczonej ilości drzewa bukowego, dębu, kryjący w swej bogatej szacie zieleni tulipanowce, kasztanowce, cisy, posiada jeszcze duże atrakcje: są to dwa szyby sztolniowe – szyb „Ewa” i szyb „Sylwester”. Szyb „Ewa” o głębokości 20 metrów zgłębiony został w 1826r. jako jeden z 26 szybów zgłębionych do poziomu Sztolni w trakcie jej drążenia odcinkami na zbicie pomiędzy tymi szybami. Nadszybie budowane w charakterze rotundy jest zachowaną formą stylową dla tych obiektów górniczych.

Podszybie szybu „Ewa” stanowi przystań dla łodzi, do której schodzimy schodami. Strop zabezpieczony jest obudową murową.

Szyb „Sylwester” analogiczny do szybu „Ewa” zbudowany został w 1828 roku, posiada głębokość 30 metrów. Najciekawsze jest podszybie szybu, gdyż ociosy i strop stanowią tu nie obudowane skały dolomitowe.


Przykładem wspaniałego dzieła górniczego może być 600 metrowy fragment starej sztolni pomiędzy szybami „Ewa” i „Sylwester”. Zwiedzanie sztolni „Czarnego Pstrąga” odbywa się za pomocą łodzi. Przewodnik, niczym mityczny Charon przeprawia turystów od jednego szybu do drugiego szybu, pchając łodzie, a zarazem snując opowieści górnicze. Płynąc obserwujemy w migotliwym świetle lamp karbidowych ociosy skał, na których są widoczne pionowe, nieco skośne rowki czyli ślady otworów strzałowych. Środkami strzelniczymi były wówczas proch czarny – materiał wybuchowy, słoma – lont, glina – przybitka. Szerokość chodnika sztolniowego waha się od 1.20 do 2.50 metra, wysokości 2,20 do 4,00 m, a głębokość od 0.70 do 1.00 m wody.

  W migotliwym świetle wprawne oko może dostrzec pstrąga. Wydaje się być czarny, stąd też przyjęła się nazwa chodnika sztolniowego jako „Czarnego Pstrąga”, która funkcjonuje po dzień dzisiejszy.

W ostatnim czasie również nietoperze urządziły sobie w sztolni swoją sypialnię, niejednokrotnie latając nad głowami turystów, jednym dostarczając radości, innym wrażeń. 

Informacje zaczerpnięto ze strony: kopalniasrebra.pl



Od potężnej, rozłożystej Lipy, tuż obok GCR idziemy się w kierunku zachodnim do skrzyżowania szlaków turystycznych.


 Tu już dostrzegamy w dole rotundę szybu Ewa.



Po drodze mijamy jeszcze unikatowe drzewo jak na polskie warunki.



Informacje na temat zwiedzania.


Tuż obok centrum Repty do sztolni kierują nas określone drogowskazy.


                            Trochę ogólnych wiadomości



Szyb Ewa jest płytszy o 10 m. z racji swego niższego położenia w stosunku do Szybu Sylwester.


Oryginalne okienko


                      Jako ciekawostka, lampy karbidowe.


 Ostanie spojrzenie na świat i schodzimy 20 m. po schodach w dół.



 Po zapakowaniu się do łodzi czeka nas ok. godzinna przejażdżka  na dystansie 600 m.


Przenikliwa ciemności i słychać tylko skapujące krople wody ze stropu wyrobiska.Od czasu do czasu pokazuje się tylko lampa oświetlająca sztolnie.


                                             Można się czuć jak na przesłuchaniu. :)


Czasami miejsca są dosyć wąskie i nie można trzymać rąk na burtach łodzi, bo w razie przytarcia do ociosu można łatwo stracić palce.


Woda jest krystalicznie czysta i wydaje się jakby było jej zaledwie 30 cm. Jednak na tym odcinku średnia głębokość sięga  od 0,7 - 1,2 m.


Czysta woda, nasycona pierwiastkami srebra ponoć jest bardzo zdrowa i ma właściwości witalne, dlatego od czasu do czasu można tu nawet dostrzec szybko pływające ryby. ;)



Najczęściej jednak zimną i czystą wodę lubią pstrągi. Natomiast w podziemnych wyrobiskach pozbawionych naturalnego światła, przy lichym ogniku górniczego kaganka wydawało się, że te pstrągi są porostu czarne. Stąd nazwa sztolni "Czarnego Pstrąga".



 Po godzinnej przejażdżce trzeba wydeptać do góry 30 m. po schodach. Alu tu nas wita już słoneczna i ciepła pogoda, bo na dole jest ok 8 * C. W upalny dzień może sięgnąć 10* C.


 Szyb Sylwester położony jest bliżej parkingu do którego doprowadzają nas żółte znaki szlaku turystycznego.


Warto dodać, że obok szybu Sylwester można nabyć ciekawe pamiątki ze Śląska  związane  z wydobyciem kruszców na ziemi Bytomsko-Tarnogórskiej oraz współczesne gadżety. Np. rzeźby z węgla. :)


 Okoliczne tereny należą  obecnie do centrum rehabilitacyjnego Repty oraz do powiatu tarnogórskiego.
O zieleń w parku dba też  wfosigw  -  Katowice.


Mostki, które łącza dwie części parku, podzielone są doliną przeuroczej rzeczki Dramy. Ale o tym już następnym razem.

Dziękuję za uwagę i proszę o komentarze.


Pokaż Repty na większej mapie