Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zamek Mirów. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zamek Mirów. Pokaż wszystkie posty

piątek, 1 grudnia 2023

Mirów - Bobolice - Mirów: gotyckie warownie jurajskie

 Kilka lat minęło od mojej wizyty w Mirowie i Bobolicach. Na ogół zawsze łączę zwiedzanie lub oglądanie zabytków z wycieczką po okolicy. Bywałem tu często już od lat 80-tych XX w. Miałem możliwość obserwacji jak zmieniały się losy obydwu zamków przez minione 40 lat.  Pierwsza wzmianka o zamku w Mirowie pochodzi z 1405 r., kiedy naczelnikiem wojennym (murgrabią) był Sasin. Zamek był wówczas jednopiętrowy i otoczony murem obronnym. W niedługim czasie stał się własnością Krzczona i Krystyna herbu Lis z Koziegłów, pełniąc rolę obronnej siedziby rycerskiej. W roku 1422 kupił go Piotr z Bnina i do jednopiętrowej budowli dostawił trzypiętrową wieżę.



Zamek jest budowlą wysoką na kilka kondygnacji, strzelistą, o surowej, gotyckiej konstrukcji. Wzniesione z kamienia mury są stosunkowo nieźle zachowane, mimo że nie posiadają stropów ani schodów. Zamek górny posiada zachowane ściany do trzech kondygnacji oraz wysoką wieżę. Zamek dolny otoczony jest od zachodu i północy półokrągłym murem obronnym, a od wschodu murem kurtynowym, który łączy dwie wieże. Posiada widoczne obecnie ślady ganków straży, okienka strzelnicze i gotyckie obramienia okienne. Między wieżami znajduje się niewielki, drugi dziedziniec zamku dolnego. Wieża mieszkalna ozdobiona jest dwoma gotyckimi portalami kamiennymi oraz jednym renesansowym. Na najwyższej skale , w środku warowni, wznosi się zamek górny w kształcie trapezu, o zachowanych trzech kondygnacjach i wysokiej wieży, włączonej w kompleks zabudowań. Przypominająca swym kształtem okręt piękna jurajska warownia to jedna z najbardziej malowniczych tego typu obiektów. Z dalszej części części rozpościerają się Skały Mirowskie, urozmaicone dywanami krzewów i kępami jałowców, czyniąc z okolicy miejsca magiczne, urzekające urokiem. Zamek ujęty jest w rejestrze zabytków pod numerem a/100.

Po pozostawieni mobila na dużym bezpłatnym parkingu ruszamy w stronę widocznej wieży zamku. Na parkingu kilka samochodów, ale w większości są to grzybiarze  :) 



Po drodze dosyć nietypowa, ale ciekawa budowla :) 



Ten kto choć trochę czyta zanim się gdzieś wybierze ten nie powinien być zaskoczony tym co zobaczy. Ceny biletów są wygórowane a sam zamek Mirów nie jest jakoś szczególny, aby budowla w fazie remontu była warta takiej opłaty, ale jego otoczenie jest ciekawe. Przede wszystkim   możliwość przejścia Grzędą  Mirowską w stronę Bobolic jest godne polecenia. Z grzbietu  rozciąga się panorama na Jurę oraz widoczne skały. Przy zejściu w stronę Bobolic widok na wyłaniający się odbudowany zamek przepiękny. Niestety na chwilę obecną teren całkowicie ogrodzony siatką, a rejony zamków dość wysokim kamiennym parkanem, za którego nic nie widać :(  

Trochę informacji 

Cennik wymiata. Postanowiłem zbojkotować chęć wnoszenia opłaty na wejście na zamkowe planty. 


Przypuszczam, że jest to najdroższa opłata śmieciowa na świecie ;)


Podążamy czerwonym szlakiem w kierunku Bobolic


Wczesniej szlak prowadził przez piękną i widokową Grzędę Mirowską 



Zamek Bobolice 


Odchodząca drewniana zabudowa z jurajskiego krajobrazu 








Dumne Bobolice 


Skrzyżowanie szlaków i miejsce odpoczynku, które zasługuje na uwagę i pochwałę :) 


Dzięcioł duży 


Purchawki 


Na szlaku - przyjemne z pożytecznym 


Jesień na Jurze 


Widok na zamek od strony Północnej 





Poczeka aż remont zostanie ukończony. 


A to jest kura jako atrakcja turystyczna za darmo ;)