Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Podsusze. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Podsusze. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 9 stycznia 2014

Podsusze

Na pograniczu Mazowsza i Podlasia, 3 km. na wschód od Grębkowa, wśród łąk, pól i lasów, leży sennie położona wioska Podsusze. W zasadzie niczym nie wyróżnia się  od innych tutejszych wsi. W większości dominuje stara drewniana zabudowa  z okresu międzywojennego, natomiast w latach 60-70, zmieniły przykrycia ze słomianej strzechy na eternit falisty. Natomiast nowsze domy najczęściej powstawały w latach 70-90, zbudowane jak najtańszym kosztem z wykorzystaniem suporeksu (białe pustaki komórkowe). Po za tym wioska ma ok. 300 mieszkańców, gdzie zdecydowana większość związana jest z rolnictwem. Ludzie młodzi tu raczej  nie szukają swojej przyszłości. Imigrują do pobliskiego Węgrowa,  Mińska Mazowieckiego, ale najczęściej uciekają do Warszawy. 
 A szkoda, bo tereny są przepiękne i ludzie młodzi, przynajmniej w sezonie mogliby tworzyć tu swoją przyszłość w miejscu ustronnym, wśród czystej przyrody, zapachu polnych kwiatów i kolorowych łąk. 


 Wioska Podsusze

 Podsusze pomimo, że oddalone kilka kilometrów od głównych dróg, ma bardzo dobre połączenie ze wszystkimi okolicznymi miejscowościami. Bliższymi i dalszymi. Nawet z Warszawą, obecnym miastem wojewódzkim, które odległe jest stąd około 66 km. Podobnie jest skomunikowane z innymi ośrodkami o znaczeniu ponadlokalnym, jakimi są - miasto Węgrów, odległe o około 20 km, oraz mniejszy Kałuszyn - około 13 km, jak również Mińsk Mazowiecki - około 25 km. Dogodne, drogowe połączenie komunikacyjne ma także z Wyszkowem, czy Sokołowem Podlaskim, a nawet z Siedlcami.




Dlatego niektórzy okrywszy tutaj cenny spokój  na stałe związali się z tą senną wioską, a nawet wybudowali pałac. Niestety zwiedzać gonie nie można, bo pilnowany jest przez firmę ochroniarską i system kamer, natomiast właściciele nawet zakazali fotografowania i skrupulatnie tego przestrzegają. 





Widok z góry na kontury pałacu. 


Wjazd na dziedziniec od strony drogi powiatowej, która łączy Grębków z Wyszkowem.


Natomiast na temat historii obiektu trudno pisać, bo powstawał przez kilka lat po 2000r.


Z tej strony tuż za płotem zlokalizowany jest staw, z którego wody przedostają się na zewnątrz.


Bryła i charakter architektury nawiązuje trochę do  innych fantazyjnych budowli magnackich budowanych w XIX w. Chociażby słynnego zamku-pałacu Theile Wincklerów  w Mosznej.

Zatem jeśli będziecie podróżować w okolicy, warto skręcić w Grębkowie w prawo i  pooglądać powoli pustoszejące wioski z drewnianą jeszcze architekturą, której jest niestety coraz mniej. Ponadto utrzymany jest tu tradycyjny, indywidualny sposób gospodarowania znany z dziada pradziada. Natomiast mazowieckie krajobrazy z piaszczystymi drogami i z wieloma dolinami mniejszych i większych rzeczek oraz wieloma wzniesieniami "Wysoczyzny Siedleckiej" pozostawią miłe wspomnienia. Warto też zahaczyć o odległy z tego miejsca kilka kilometrów dalej opisywany na blogu skansen. Skansen architektury drewnianej regionu siedleckiego