Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bobrek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bobrek. Pokaż wszystkie posty

środa, 22 maja 2013

Dolina Bytomki 2


Muszę przyznać, że jak do tej pory zgoła po macoszemu traktowałem rejony Bytomia położone w okolicy Bobrka i Szombierek w przekonaniu,  że są sto tereny stricte przemysłowe i nie warte większej uwagi. 
Jednak nie słusznie, co dzisiaj z pokorą muszę przyznać

O wartości i bogactwie  biologicznego zróżnicowania po części przekonałem się już tydzień temu, kiedy to postanowiłem zobaczyć Dolinę Bytomki pomiędzy Szombierkami a Łagiewnikami.

Z resztą relacja została opublikowana kilka dnie temu na blogu. ;) 

Przedwczoraj rześko operujące słońce skłoniło mnie, aby znów poświecić kolejne przedpołudnie i zobaczyć dalszy odcinek Bytomki -  pomiędzy Bobrkiem, a ściślej od ul. Konstytucji do ul. Modrzewskiego w dzielnicy Szombierki.  

 Mapa pochodzi ze stronki: rzeka.org

Tym razem wykorzystałem przyjaciela, będącego  ze mną już od 27 lat, którym jest poczciwy "Jubilat".

Trasa: Miechowice Gritz-Berg - Karb - Bobrek - Dolina Bytomki - Szobmierki - Bytom Centrum - Miechowice.
 


 Widok z Góry Gryca w kierunku Płd. Wsch, gdzie można dostrzec Piekary Śl. z wieżami świątynnymi i Kopcem Wyzwolenia.

           Z wiaduktu kolejowego pomiędzy Karbiem i Bobrkiem.
                
          Koksownia. Pozostałość po kompleksie Huty Bobrek.

To już polna droga od strony Bobrka w kirunku dol. Bytomki na której przebiega granica z Rudą Śl.

                                        Kierunek odwrotny.

Od góry widać obniżenie, gdzie znajduje się stawek, w którym żyje i gniazduje wiele gatunków ptaków wodnych.   

 Niestety trzciny i szuwary stanowią świetną kryjówkę dla ptaków.



  
             Próbowałem bliżej podejść z aparatem ale się nie da.



Tą drogą tu przybyłem. Nie wygląda  nawet, że to serce (byłe) przemysłowego Ślaska. Wokół pola i łąki.



                                Kwiatki głogu przy dróżce. 



          To kolejny staw położony w bezpośrednio przy Bytomce.

Z tego co widać na palach, poziom rzeczki czasami bywa wysoki.
                                    Krzyżówka - samiec.

                                      Mewy w Bytomce.
                          Koryto rzeki przy ul. Orzegowskiej.

 Po przejechaniu przez most na Bytomce i przejściu na drugą stronę ulicy kierujemy się dalej na wschód przeuroczą ścieżką.


Po ok. 200 m. wychodzimy znów na pole przez które dalej dróżka prowadzi nas w kolejne obniżenie terenu z widocznymi potężnymi drzewami.



Niektóre już nie wytrzymują próby czasu.


Przedzierając sie przez krzaki zagladam a tam znów przeuroczy, dziki staw. Jak się dowiedziałem potem, to "Staw Niemiecki".
 

Jakże wielka rozkosz dla oczu i duszy kiedy się widzi takie miejsca.


           Jeśli dobrze popatrzycie, to może coś da się zobaczyć?


               Bez korzeni też można mieć pilone liście. ;)

  
Bardzo rozległy staw położony jest na południe od koryta Bytomki.


Prawdopodobnie powstał w okresie miedzy wojennym w celach hodowlanych, dzięki wykorzystaniu wód Bytomki.
 

Uroku dodają byłe szlaki kolejowe, po których pozostały nasypy, ale po niektórych jeszcze sporadycznie jeździ pociąg towarowy.


                              Mój przyjaciel od lat - Jubilat.
Pozostałe zdjęcia ukazują pole golfowe, będące jeszcze w budowie.

    
    Ma to być pole z 18 dołkami.

                    Po części pole golfowe już działa.


                      Obszar pola i przyszłego osiedla jest ogromny.

                             Schemat pola golfowego. 

      Więcej można Przeczytać: Pole golfowe - Bytom.

 

 Czas do domu wrócić. Jestem bardzo szczęśliwy, bo okryłem coś nowego i pięknego. Do Egiptu za daleko. ;) Może innym razem. 

W starych książeczkach PTTK było zawarte motto: "Tylko poznawszy swój kraj możesz tak naprawdę owocnie dla niego pracować". ;)

Zapraszam do obejrzenia i zamieszczania komentarzy.  

piątek, 22 marca 2013

Bobrek - przybrudzone oblicze



Bobrek jako dzielnica Bytomia, przez mieszkańców miasta oraz miast ościennych postrzegana jest dość niekorzystnie. Restrukturyzacja, albo raczej likwidacja przemysłu ciężkiego zlokalizowana w tej dzielnicy przyniosła ludziom nagłą zmianę egzystencji, której nie byli w stanie podołać.

Społeczeństwo o dość niskim wykształceniu, zatrudniani głównie na stanowiskach robotniczych nie potrafili się odnaleźć w  warunkach gospodarki rynkowej, bo do tego nie byli przygotowani.

Pomimo tego,  że władze miasta zabiegały o wprowadzenie pewnych projektów, nie przyniosło to większego skutku. Bobrek stał się "dzielnicą cudów", ponieważ społeczeństwo imało się różnych niekonwencjonalnych sposobów na życie.

Kiedy likwidowano Hutę Bobrek były możliwości pozyskiwania złomu  i z tego zajęcia ludzie mogli zyskać pieniądze na  życie sprzedając złom. Niestety złom się skończył, a ludzie dalej nie mają pracy. Władze miasta pozostawieni z tym problemem sami sobie jak do tej pory nie za bardzo są w stanie sobie poradzić.

Niemniej zarówno ludzie jak i bardzo ciekawa architektura Bobrka zasługuje, by okazać im pomoc.

W tym mijającym tygodniu na Bobrku jednak wiele się działo. 

Zorganizowano nowy projekt, który ma zmienić mentalność mieszkańców i oblicze Bobrka.


"Design w terenie" - taki kryptonim nosiły warsztaty, w których brali udział studenci ze śląskich uczelni o kierunkach artystycznych.

 W warsztatach wzięło udział 10 uczestników: 5 studentów absolwentów kierunków projektowych śląskich uczelni, w tym z ASP wraz z 5 ekspertami , którzy przyjechali do Bytomia – Bobrka, by przez 7 dni jak najlepiej mogli poznać tę dzielnice, jego mieszkańców i zaproponować rozwiązania projektowe, które pozytywnie zmienią analizowaną dzielnicę.

Ja chciałbym się skupić głównie na architekturze, która moim skromnym i nieprofesjonalnym zdaniem nie wiele ustępuje znanemu Ni kiszowi.

Kilka fotek:




Typowa śląska przemysłowa zabudowa stworzona na początku ubiegłego stulecia dla pracowników zakładów przemysłowych, których tu było dużo.


Większość starszych ludzi prowadzi spokojne życie.

                       
                  Zabudowa przy ul. Piecucha, od strony podwórka, albo raczej rozległego skweru.




                                    Podwórko przy ul. Stalowej. Na zdjęciu widać uczestników projektu.


Jedna z pań prowadząca warsztaty.


    Drewniany kościół filialny z 1925 roku, który należy do parafii ewangelickiej w Miechowicach.


Niestety ta budowla sakralna przechodziła już trzy próby podpalenia nie mówiąc o włamaniach.


                        Prawdopodobnie ta świątynia zostanie przeniesiona do skansenu w Chorzowie.






                                                       Wejście zabezpieczone płyta i deskami.



                                                                      Drewniana wieża


 W czasach rewolucji przemysłowej nawet kapitaliści i przemysłowcy dbali  o stan duchowy społeczeństwa, które na Śląsku było rożne.


                                                                    Zabudowa ul. Stalowej


Pomimo swoich lat te kamienice maja swój charakter i duszę, czego nie można powiedzieć o blokowiskach i styropianowych domkach.


                                        Jedna z bardziej charakterystycznych budowli przy Stalowej.


Ozdobne okienko.


                                                        Pokaźna kamienica przy ul. Piecucha.


                                                    Kiedyś wszystkie okna były czerwone.


                                                   Dla zmyłki samochody urzędników miejskich.


                                                           Typowa zabudowa Bobrka.


                    Jednak każdy dom jest inny i piękny pomimo tego, że jest strasznie zaniedbany.


                                   Trzeba dużych pieniędzy i chęci. Czy się znajdą? Czas pokaże. Oby. :)


                                 Fronton i portalik  kamienicy, której prawa cześć jest zamieszkana.


                                                 Kltaka schodowa sprawia miłe zaskoczenie.


                                                               Widok przez okienko na podwórko


                                                       Są i chlewiki, nieodłączny śląski krajobraz


                                 Zabudowa i bryły budynków sprawiają naprawdę miłe wrażenie


                                                   Niektóre familoki są naprawdę bardzo zadbane


                                                                            A niektóre?              


                 Świetnie wkomponowane budowle, tylko szkoda, że chyba nikt tego nie widzi.


             Wiele budynków nie przetrwało próby czasu i natury, ale jest miejsce na graffiti


Familoki jakich tu wiele


                                                        Bardzo proszę o pomoc!


                                                                              Plac przy Kol. Rubież


                                                      Kamienice wzdłuż ul. talowej i koloni Rubież


                                                       Dużo tu rozległych trenów zielonych



                                        Czyżby jest to jakaś Jaskółka dla tej dzielnicy? Oby tak się stało!


                                                          Bobrek z perspektywy  od strony północnej


                                                                                Nic dodać........


                                                                             Zagadka dla wnikliwych.

Zapraszam do obejrzenia i swoich opinii.