Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Stawy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Stawy. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 8 sierpnia 2013

Brandka

Jak już pisałem w innych wątkach, na ternie Bytomia jest wiele stawów o różnej powierzchni, jednak ten położony na pograniczu dwóch dzielnic: Karbia i Miechowic należy do największych. 

Staw zarządzany jest   przez katowicki oddział PZW. W zależności od pory roku  Brandka zajmuje obszar o wielkości około 10 hektarów, niekiedy jeszcze więcej. Wtedy ani spacerowicze ani wędkarze nie są w stanie w wygodny sposób korzystać z uroków stawu. Dostęp do wyznaczonych kilkunastu łowisk jest trudno dostępny. Szczególnie od strony południowej i zachodniej, gdzie dominuje grząskie i zarośnięte podłoże. 

Pomimo to w ubiegłym roku zrodził się pomysł, by  wykorzystać ten zbiornik do celów rekreacyjnych. Reakcje były różne.  Niestety w końcu nic z tego nie wyszło. Może i dobrze, bo zbiornik powstał przez zalanie terenów powstałych na skutek eksploatacji węgla. Zatem staw, który ma głębokość nawet do 7 m.  a przy dużym poziomie nawet 8 m.  - a przy tym muliste i zadrzewione starymi kikutami drzew dno,  mógł by  być zbyt niebezpieczny dla korzystających ze zbiornika.

Niemniej Brandka stanowi dla miasta i  mieszkańców atrakcyjny teren rekreacyjny. Szkoda tylko, że nie jest dostatecznie  zadbany. Zapewne gdyby gospodarzem była konkretna sekcja wędkarska, akwen ten byłby lepiej zagospodarowany.  

Tymczasem kilka pstryków.



 Widoczna zdjęciu wyspa, jeśli jest mało wody to nawet półwysep, który stanowi pozostałość po szybie Koch, należący do rządowej kopalni kruszców "Fryderyk". Szyb miał 81 m. głębokości i nosi swoją nazwę od nazwiska tajnego radcy górniczego Hugo Kocha - dyrektora kopalni i huty Fryderyk. 

Dla ciekawostki warto podać, że był on  bratem słynnego bakteriologa Roberta Kocha, który wyodrębnił bakterię gruźlicy znana też jako "Prątek Kocha".


 Widok w kierunku pół-wsch, na węzeł obwodnicy północnej


 Teren Brandki oraz jej otoczenie to istny raj dla ptaków wodnych.


























 Mnóstwo ptactwa wodnego.


 Oprócz łabędzi można tu spotkać, kaczkę krzyżówkę, perkoza, łyski, a od czasu do czasu pokazują się ponoć nawet kormorany.





Spotkałem wielu wędkarzy, korzy twierdzą,że jest tu dużo ryb, a nawet są okazy, które są naprawdę duże i trudno je wyłowić.
 


 Otoczenie Brandki jest dzikie i tylko niski stan wody pozwala dotrzeć w miejsca blisko wody.





Ze względu na upał postanowiłem, że przyjdę tu jeszcze raz, ale od strony północnej.


niedziela, 4 sierpnia 2013

Miechowice - zachód słońca nad stawami.

Wczorajszy dzień, a właściwie upał dawał się we znaki chyba wszystkim. Planów było kilka, ale z racji wysokiej temperatury i ogólnie panującej duchoty z domu nigdzie się nie chciało nawet wychodzić. Zdegustowany postanowiłem, że wyjdę choć na godzinkę  tuż przed zachodem słońca, kiedy temperatura obniży swoje loty. Na szczęscie  udało się wyjść na ok. 2 godzinny spacerek. Ale nawet z tego bardzo się cieszę.

 Tę chwilkę radości zamieszczam w poniższym poście, by również z Wami się podzielić.... 



 Kiedy z nieba leje się żar, to najlepszym lekarstwem jest w pobliżu woda.


 Niestety kąpiel tu jest zabroniona. :(


 Nawet wędkarze sobie odpuścili. ;)


 Spacerowiczów też w zasadzie brak.


 Polowałem na dwie złączone ze sobą ważki, ale bez powodzenia.


 Na łódce chyba chłodniej?





 Nawet ptaki wodne pochowały się po dziurach.


 Kaidy ze Stawów ma  trochę inny charakter.





 Ziemia Bytomsko-Tarnogórska już od XIII  słynęła z górnictwa kruszcowego. Potem jeszcze doszło górnictwo węglowe. W wielu obniżeniach terenu potem powstały stawy.


 Na tym stawie jest gniazdo łabędzi, ale popłynęły w inny rejon.


 Przystań z rybaczówką.


niedziela, 21 kwietnia 2013

Miechowickie popołudnie

Dzisiaj od rana był taki trochę szarpany dzień, dlatego postanowiłem, żeby dzisiejsze popołudnie przeznaczyć na wiosenny spacer, bo słońce aktywnie do tego zachęcało.

Żeby nie marnować zbyt wiele czasu, to spacerek rozpocząłem od dojścia nad stawy, bo tu najwięcej niespodzianek można doznać.

 Kilka wiosennych popołudniowych fotek:



 Szczeć pospolita.


 Kotki przekwitają.


 W tych trzcinach łabędzie maja gniazdo  i pani łabędziowa na nim wytrwale wysiaduje jaja. :)


 Inny gatunek wierzby o podłużnych  baziach.


 Niebawem urosną nowe trzciny i pałka wodna.


 Pan łabędź wyruszył na polowanie.


 Były inne patki wodne tylko nie dały się podejść.


 Zachodzące słońce nad stawami dodaje dużo uroku.


 Dwa tygodnie temu była sceneria zimowa.


 Tu znajdują się tarliska.


 Spokojne miejsce wpływa bardzo korzystnie na  umysł.


Można tu dostrzec rzucające się ryby. :)


Na koniec Rybaczówka.

Spacerek uważam za bardzo udany. Teraz mnie czeka powrót do domu. Dziękuje za uwagę. :)


wtorek, 2 kwietnia 2013

Miechowicka wiosna

 Wczorajszym popołudniem wychodzące słońce zmobilizowało mnie do wyjścia na małą wycieczkę w okolicę. Przechodząc przez osiedle  można było dostrzec, że zamiast śmiguśników i dynguśników -  dzieci jak i dorośli nie biegali z wiaderkami pełnymi wody, a były skupione rączej na lepieniu bałwanów i rzucania się śnieżkami. :) Po drodze, na szlaku  spotkałem też narciarzy.

Trasa miała ok 5. km. i próbowałem zobaczyć nowo wyznakowane ścieżki spacerowo- rekuperacyjne, co nie do końca się udało. W związku z tym doszedłem do wniosku, iż będą to krótkie wycieczki tematyczne, poświęcone każdemu szlakowi osobno.

Już 1 grudnia 2012 r. odbyło się oficjalne otwarcie kilku nowych ścieżek przyrodniczo-rekreacyjnych w Miechowicach. Ustawiono też nowe, solidne tablice informacyjne, które stanowią źródło wiedzy dla osób tu przebywających.



                       Skan mapy, na której zaznaczone są ciągłymi liniami w kilku kolorach nowe szlaki.






Las bytomski,  częściej z racji położenia nazywany miechowickim położony jest geograficznie na Wyżynie Miechowickiej, wchodzącej w skład Wyżyny Śląskiej.

Na ten temat jest już kilka postów,  w których pokazano atrakcyjne  miejsca w Miechowicach i Miechowickim Lesie.

Dzisiaj dla odmiany chciałem przybliżyć kilka miejsc w zimowej szacie, pomimo tego, że  jest już 1 kwietnia.




Początek trasy na przedłużeniu  Dzierżonia 


Łabędź nawet nie radził sobie na częściowo zamarzniętym lodo-śniegu, który się zapadał pod jego ciężarem.


Niestety klimat mało wiosenny


Na grobli pomiędzy stawami


 Brzózka ma się dobrze


Powoli zaczęło przedzierać się słonko. ;)
 

Widać ile śniegu spadło


Szopa podtopiona


 jeden z kolejnych stawów, czekających na wiosnę.


Wody wszędzie sporo.


Grobla udzielająca





 Tu są tarliska


 Stare Buki





Wyszło słonko i jest o wiele przyjemniej


Śniegu ok 40 cm.  :(


 Droga Jakuba


Jedna z nowych tablic informacyjnych


 Staw w "Dolinie trzech Stawów"


Zima na maxa

 
Polana


Zabudowania leśniczówki


 Szlak żółty im. Kleszczyńskiego


 Stary Dąb


 Oznakowanie ścieżki 


Zwiastun wiosny


 Można samemu przeczytać.


Droga Ronota

 
Buk purpurowy


Zwierzęta ambony się nie boja.





Tulipanowce Amerykańskie







 
Leśniczówka





 Rząd Dębów wzdłuż leśnej drogi, która doprowadza do rozległej śródleśnej polany.


Strażnik polany.


Przypuszczam, że nie wiele jest tak fotogenicznych drzew jak to.





Jeszcze jedno ujęcie. :)





Miejsce - zwane "Duża Gwiazda", gdzie zbiegają się prawie wszystkie szlaki.

Koniec!

Życzę miłej lektury.