piątek, 16 lipca 2021

Chorzów - chłopiec z łabędziem

 Był  postacią zagadkową i w jakimś stopniu kontrowersyjną. Nie bał się wyzwań i podejmował zadań, które nie wszystkim się podobały. Pomimo, że był bardzo uzdolniony, to poza obszarem Śląska nie jest szczególnie znany. O kim mowa? To Theodor Erdmann Kalide, który pochodził ze Śląska. Urodził się 8 lutego 1841 roku w Królewskiej Chucie - obecnym Chorzowie. Wychowywał się w rodzinie ewangelickiej i takie wierzenia kultywował. 


Rzeźba w Chorzowie na pl. Matejki

Szkołę podstawową ukończył w Chorzowie Starym i w 1816 roku rozpoczął naukę w gimnazjum w Gliwicach. Tutaj też uczęszczał do gimnazjum.

Pierwszą pracę podjął rok później w Gliwickiej Królewskiej Odlewni Żelaza, gdzie pracował już jego brat. Zajmował się tam odlewaniem drobnych form użytkowych. Prawdopodobnie wtedy objawił się u niego talent artystyczny. Dlatego też podjął naukę w Modelarni Odlewów Artystycznych, pod okiem mistrza Fryderyka Ludwiga Bayerhausa. Mimo tego postanowił studiować w Królewskiej Akademii Artystycznej w Berlinie. Trafił tam w wieku 18 lat, jako wolny słuchacz. Szkolił się u najlepszych mistrzów fachu. Najpierw u Gottfrieda Schadowa, autora słynnej kwadrygi na Bramie Branderburskiej. 2 lata później przeniósł się do pracowni Christiana Roucha, który w berlińskiej odlewni założył oddział odlewnictwa brązu.

Po 10 latach nauki i praktyki u Roucha zostaje mianowany artystą akademickim w dziale rzeźby i cyzelowania. Wtedy też zakłada własną pracownię w berlińskiej dzielnicy Kölln. Od tej pory artysta związał się z odlewniami w Gliwicach i Berlinie, skąd otrzymywał zamówienia. Szybko stał się jednym z słynniejszych twórców berlińskich. Nie zyskiwał jednak zbyt wielu zleceń, przez co żył raczej skromnie.

W 1834 roku ukończył gipsowy model, a w 1838 rzeźbę „Młody faun z łabędziem”, potocznie nazwanej chłopiec z łabędziem. Jej pierwszy brązowy odlew zakupił Król Pruski, stanął na berlińskiej wyspie pawiej. W 1851 roku, to samo dzieło zostało wyróżnione podczas paryskiej wystawy i zakupione przez Brytyjską Królową Wiktorię, zdobi jej pod londyńską rezydencję. Następnie kopie stały się ozdobą wielu różnych fontann miejskich, gdyż odlewnia gliwicka proponowała żeliwną rzeźbę wraz z fontanną, za 150 talarów. Kalide 6 lat pracował również nad „Wazą prowincji pruskich”, która w 1838 r. stanęła w poczdamskim Sanssouci.


Fontanna z rzeźbą chłopca z łabędziem w Parku Ludowym w Miechowicach. Niestety rzeźba w niewyjaśnionych okolicznościach zaginęła i nie została odnaleziona. Pod koniec wojny pałac Tiele-Wincklerów został splądrowany i spalony przez Sowietów, a jakiś czas później  Ludowe Wojsko Polskie  wysadziło go w powietrze. Ocalała tylko wieża wodna. Zapewne na skutek nie odpalenia materiałów wybuchowych.
 
W 1844 roku szwagier, Franz von Winckler zamówił u Theodora rzeźbę „Bachantka na panterze”. Marmurowe dzieło przedstawiało nagą kobietę na panterze. Pełna ekspresji i zmysłowego erotyzmu rzeźba wywołała powszechne oburzenie i zgorszenie. W związku z tym wstrzymano inne zamówienia u artysty. Rzeźba w końcu znalazła się w Berlińskiej Galerii Narodowej, a obecnie w berlińskim Muzeum Karla Friedricha Schinckla w kościele Friedrichswerder.

Od tej pory owiany złą sławą Kalide przegrywał konkursy na stworzenie pomników, w czym niemałą zasługę miał król pruski Fryderyk Wilhelm IV. Dwa jego projekty Fryderyka Wielkiego i Fryderyka Wilhelma III przegrały z pracami innego górnośląskiego artysty Augusta Kissa. Pomniki miały stanąć na rynku wrocławskim. Ten ostatni był Kalidemu dobrze znany, gdyż razem praktykowali u Roucha.

Na szczęście w 1853 zrealizował dwa inne dzieła. Pierwsze to pomnik Hrabiego Redena, który został odsłonięty 29 sierpnia 1853, paradoksalnie dokonał tego sam król pruski Fryderyk Wilhelm IV.


 Pomnik Friedricha Wilhelma von Redena, który został usytuowany na wzgórzu w Królewskiej Hucie, czyli w obecnym Chorzowie. Twórcą pomnika był  znany królewskohucki rzeźbiarz Theodor Erdmann Kalide. Pomnik został zniszczony w lipcu 1939 r. [wikipedia]

 Drugie zaś było pomnikiem jego szwagra Franza von Wincklera, stanął w Katowicach, obok dzisiejszego Pomnika Powstańców Śląskich. Przedstawiał antyczną czarę umieszczona na czworo graniastym cokole z medalionami Wincklera.


Nieistniejący pomnik Franza von Wincklera, [Franciszka Winklera] który wzniesiono w 1853 według projektu Theodora Kalidego. Powstał w pobliżu dzisiejszego pomnika Powstańców Śląskich, obok pałacu dworskiego. Przedstawiał antyczny w  kielich / puchar, umieszczony na czworokątnym ostrosłupie ściętym posiadającym medaliony z wizerunkiem Franza von Wincklera oraz datami urodzenia i śmierci, umiejscowionym na postumencie. Pomnik zniszczyła władza z PPR lub PZPR po II wojnie światowej czyniąc damnatio memoriae dziedzictwa niemieckiego. Czyli skazując bohatera z pomnika na zapomnienie. [Wikipedia]

Ostatnim projektem Kalidego była ukończona w 1860 roku marmurowa rzeźba Matki Bożej z Dzieciątkiem. Zamówiła ją córka Wincklera, Waleska do kościoła św. Krzyża w Miechowicach. Figura przez wielu jest uważana za najlepszą w dorobku artysty.

W życiu prywatnym Theodorowi układało się bardzo różnie. Przez długi czas żył z młodą dziewczyną, która pozowała mu do „Bachantki”. W końcu się z nią ożenił, mieli dwójkę dzieci, jednak małżeństwo się rozpadło. Następnie artysta nie stronił od wyskokowych trunków.

Pomimo, że Theodor Erdmann Kalide zmarł  23 sierpnia 1863, pozostało po nim sporo dzieł w wielu miastach Polski i Europy. 











 Chyba najczęściej spotykaną rzeźbą jest postać "Chłopca z łabędziem". Znalazła się ona w katalogu gliwickiej odlewni. Została, na podstawie modelu, wykonana w wielu egzemplarzach. Jeden z egzemplarzy wystawiany był na wystawie światowej w Londynie w 1852. Inny egzemplarz do 1912 był umieszczony na rynku w Królewskiej Hucie, obok miejskiej fontanny, a obecnie jest ustawiony na chorzowskim Placu Matejki, a inny z odlewów ustawiony jest w Gliwicach. Pozostałe egzemplarze znajdziemy między innymi w Mińsku, Czeladzi i w dawnej królewskiej rezydencji Osborne House na wyspie Wight.

Szkoda, że w Bytomiu Miechowicach rzeźba "Chłopca z łabędziem" straciła się w niewyjaśnionych okolicznościach i nigdy nie wróciła na swoje miejsce. 

Zapewne do twórczości Theodora Erdmanna Kalide-go jeszcze powrócę, albowiem w Bytomiu oraz na Śląsku pozostało sporo obiektów jego autorstwa. 

Źródła: chorzow.pl,  wikipedia.com, dziennikzachodni.pl