poniedziałek, 17 grudnia 2012

Co było nie wróci



Początek i koniec KWK Miechowice

Wszystko zaczęło się tak:

1899 - 1990 - wykonano 3 otwory badawcze, czy warto?
1890 - okazało się, że warto
1892 - uruchomiono # M II i udostępniono pierwszy pokład węgla. Uznano to za początek istnienia późniejszej kopalni Miechowice. Potem z największą pieczołowitością sukcesywnie dobudowywano  niezbędną infrastrukturę, co widać na poniższych zdjęciach. 
1922 - kopalnia zmienia właściciela i nazwę, od tej pory "Preusen-grube"
1934 - po dojściu Hitlera do władzy położono nacisk na zwiększenie wydobycia i zatrudnienie większej ilości ludzi.
1939 - 1945 - zwiększenie czasu i wydajności pracy przez sprowadzenie do kopalni ok. 2000 jeńców i robotników przymusowych.
1944 - w międzyczasie następuje rekonstrukcja # południowego w niewyjaśnionym do dzisiaj celu?
1945 - następuje odłączenie prądu i zalanie kopalni.
1945 - od lutego do kwietnia trwa odpompowywanie wody i próba wznowienia wydobycia. Od tej pory kopalnia Miechowice działa aż do czasów likwidacji, która systematycznie trwała prze pięć lat.
1997 - następuje połączenie kopalni Miechowice z Kopalnią Bobrek i od tej pory nosi nazwę "KWK Bobrek-Miechowice"
1999 - zaczęto totalną likwidacje kopalni wraz z całą infrastrukturą i szybami głównymi M I,  M II oraz # Północnego.


Zapraszam do obejrzenia relacji

Na początek kilka zdjęć z archiwum [pap]


Lata 50-te 



Delegacja oficjeli rządowych na KWK Miechowice


Najprawdopodobniej są to lata 50-te, przed przebudowa lampowni.





                                                              Brama główna kopalni
   Najstarsze ze zdjęć pochodzą z   lat 70-tych ubiegłego stulecia 



  Widok na sortownię od strony bramy głównej i terenu kopalni oraz szyb M II 


                              # wydobywczy M II widziany z podejścia na wieżę # M I Gł.



                                  Widok na budynek dyrekcji  plac drzewny widziane z wieży # M I


                                                   # M II widziany od strony hali lin


  Wieża # M I oraz # M i Boczny widziana ze schodów wejścia do maszyny wyciągowej M I Boczny




                                                     Hałda składowa i stanowisko załadunku miału

 


               
                    Hala sprężarek oraz budynek maszyny wyciągowej M II, widziane z wieży # M I



                   Na przełomie 2005/2006 Maszyna M II i Hala  sprężarek wygląda tak
 


 



 

 Fragment zbiornika z którego odbywał się załadunek węgla na wagony kolejowe, a miał węglowy był transportowany widocznym na zdjęciu taśmociągiem do elektrowni.



 Budynek tzw. "zupiarni", gdzie serwowano posiłki regeneracyjne. Wcześniej była tu sala wizyjna przygotowana na cele edukacyjne. Obok dębu mieściły się biura i biblioteka techniczna


Budynek łaźni widziany od strony zbiorników na wodę


 Łaźnia (stodoła) widziana od strony pl. drzewnego


Wejście do łaźni dużej, od strony zupiarni


Hala sprężarek widziana od strony zachodniej


Budynek maszyny wyciągowej M II od tyłu


                       Widok  na łaźnię dozoru średniego i wyższego z tzw. łaźni łańcuszkowej malej



                                                            Tylna elewacja jednej z łaźni



                                                                      Łaźnia mała



                                                                    Łaźnia obok lampiarni




                                                       Gumowiec też już czuje się nie potrzebny



                                                                         Natryski i toalety



             Zawalisko w tym miejscu kilka dni wcześniej zginęło trzech mężów wydobywających złom








                                                                Ot i to co pozostało







                     Skarpa oporowa, gdzie była sortownia i odbywał się załadunek węgla na wagony



                           Obelisk poświęcony górnikom, którzy utracili tu swoje życie


                 Wcześniej wyglądał tak. Tablica z brązu została zachowana jako pamiątka 
                                                           



               Po remoncie obelisk przeniesiono na miejsce  u zbiegu ul. Francuskiej/Racjonalizatorów



    Droga wiodąca od bramy na teren kopalni. w tle Sosna Wejmutka, która stała obok budynku dyrekcji



                        Droga prowadząca od dyrekcji obok zbiorników na wodę na plac drzewny



                     To Einmannbunker czyli schron dla wartownika, usytuowany na placu drzewnym


                                                   Star 25, służący kopalnianej straży pożarnej


Ostatnie spojrzenie


Pozostał tylko stary Dąb

poniedziałek, 26 listopada 2012

Miechowice - Park Ludowy w różnych odsłonach.

O ogromnym dorobku i wkładzie rodu Wincklerów dla tego regionu wspominałem już w wątku  Miechowice - pałac Thiele-Wincklerów, ale na ten temat można by pisać dużo i często, bo i spuścizna zacna. A wszystko zaczęło się w Miechowicach.


Zrujnowane ocalałe skrzydło pałacu z widoczną wieżą wodną 

Franz Winckler po śmierci swoich rodziców postanowił opuścić Dolny Śląsk i
przybył do Tarnowskich Gór, by tam pobierać nauki w zakresie górnictwa kruszcowego. Po ukończeniu szkoły pracował  jako zwykły górnik w kopalniach węgla Luiza w Zabrzu i Królewskiej Hucie (Chorzowie) oraz w Załężu poznając w ten sposób wszystkie nowoczesne zakłady istniejące wówczas na Górnym Śląsku. Pracował również w kopalni kruszców - Fryderyk, która obejmowała swoje terytorium dzisiejszych miast: Bytomia i Tarnowskich Gór.

Jego kariera nabrała tempa gdy objął stanowisko sztygara, w kopalni kruszców „Maria” w Miechowicach (dzielnica Bytomia), należącej do Franza Arezina.  Wcześniej, bo w 1826 roku Winckler ożenił się po raz pierwszy z Alwiną Kalide, siostrą znanego górnośląskiego rzeźbiarza Teodora Kalidego, z którą miał dwie córki. Niestety, żona na wskutek epidemii cholery zmarła trzy lata później, a z córek przeżyła tylko Waleska, urodzona w 1829 roku.

Franz Winckler 


Waleska - córka Franza i Alwiny z domu Kalide nazywana "Ślaską Różą

Dzięki swym zdolnościom organizacyjnym Winckler został zarządcą miechowickiej kopalni “Maria” będącej własnością, podobnie jak wieś Miechowice, Franza Aresina. Po jego śmierci w 1831 r. zostaje  zarządcą wszystkich dóbr wdowy po Aresinie, Marii z domu Domes, a w 1832 roku pojął tę starszą od siebie o czternaście lat kobietę za żonę.



Maria Arezin-Winckler z Domes i pasierbica Waleska von Winckler 


 To otworzyło mu drogę do bogactwa, gdyż nie tylko dobrze zarządzał majątkiem Marii, ale zaczął nabywać nowe posiadłości i zakłady przemysłowe. Oboje mieszkali w pałacu w Miechowicach, który później -  w latach 60-tych  XIX wieku został rozbudowany przez córkę i jej męża.  W 1840 roku Franciszek Winckler otrzymuje od Króla Pruskiego Fryderyka Wilhelma IV tytuł szlachecki, za zasługi dla rozwoju przemysłu górnośląskiego. Od tego momentu jego imię i nazwisko brzmi: Franz von Winckler.

Franz von Winckler cieszył się dobrą opinią. Dbał o swoich pracowników, zapewniał im opiekę lekarską i świadczenia socjalne, budował mieszkania, a nawet stworzył szpital w Miechowicach. W chwili śmierci posiadał: Miechowice, Rokitnicę, Katowice, Mysłowice, Orzesze, Jaśkowice, Woszczyce i Palowice. Miał 69 kopalń węgla kamiennego, 14 kopalń kruszców, 7 hut cynku, 6 hut żelaza, walcownię i 2 fryszerki. Mimo, iż przeniósł zarząd swoich dóbr do Katowic,                                                                  do końca mieszkał w miechowickim pałacu.

Zmarł nagle 6 sierpnia 1851 roku w Adelsburgu, podczas zwiedzania groty pod Lublaną w obecnej Słowenii. Został pochowany w kaplicy obok starego kościoła w Miechowicach. Następnie jego zwłoki przeniesiono do krypty kościoła św. Krzyża w Miechowicach. Maria Winckler zmarła 2 lata później. Jednak pozostał po nim gigantyczny dorobek, który sanowi dobitne świadectwo jego pracowitości i umiejętności zarządzania tak wielkim kapitałem i majątkiem. Spadkobierczynią całego majątku pozostaje córka  Waleska. Po wyjściu za mąż za pruskiego porucznika von Tiele i połączeniu rodów szlacheckich powstał nowy arystokratyczny ród  Tiele-Wincklerów.


Ślub odbył się w Miechowicach i powstał nowy potężny śląski ród: Von Thiele-Winckerowie 



W skład  ich majątku wchodziły wspomniane Palowice. To tutaj został wzniesiono pałac (zomek) w latach 1860-1880 w stylu klasycystycznym. Podpiwniczony, parterowy budynek zbudowany jest na planie zbliżonym do prostokąta i nakryty dachem mansardowym. Siedmioosiowa fasada posiada pozorny, trzyosiowy, piętrowy ryzalit środkowy. Od strony ogrodu podobny ryzalit dekorują piętrowe, ośmioboczne wieżyczki. Wewnątrz budowla posiada trzytraktowy, symetryczny układ z obszerną sienią na osi.


 Rysunek przedstawiający pałac (zomek) w Palowicach [palowice.net]


Wygląd pałacu Von Tiele-Wincklerów w latach 70 XX w. 

Jeszcze przed powstaniem obecnej budowli, w roku 1842 Palowice nabyte zostały przez Franciszka von Wincklera, które za cenę 42000 talarów. który był już właścicielem  kopalni w Miechowicach, Katowicach, dóbr katowickich i mysłowickich.


Hochołog - pozostałości po byłej linii kolejowej  Orzesze - Żory oraz kanał zasilające w wodę byłą hutę i wcześniejszy młyn. Żelazista woda wskazuje na bogate złoża rudy darniowej, z której pozyskiwano żelazo.

Z uwagi na zalegającą rudę darniową, w Palowicach działały huty. Do dziś w lesie, nad stawem Gichta, stoi ceglana wieża wyciągowa działającej tutaj w pierwszej połowie XIX wieku huty „Waleska”. Wieża, zwana także Gichtą, służyła do wyciągania za pomocą ręcznego dźwigu wsadu – czyli darniowej rudy żelaza, węgla drzewnego i topników – na sporą wysokość, aby zasypać nim zbudowany w pobliżu cylindryczny wielki piec.

 Budowla powstała w latach 30. XIX wieku na rzucie zbliżonym do kwadratu. Liczy 15 m wysokości, rozmiar wnętrza wynosi 610 na 775 cm. Mury mają prawie metr grubości. Hutnictwo w tej części Śląska rozwijało się już od XVIII wieku. Huta „Waleska” działała kilkadziesiąt lat, pracowały tutaj dwa wielkie piece i odlewnia żelaza. Nazwę wzięła od imienia córki właściciela.


Stan pałacu w 1974 r. [foto-polska]

Przedstawiciele rodu Tiele-Wincklerów byli właścicielami dworu (pałacu) w Palowicach do 1945 r. Po wojnie urządzono w jego wnętrzach mieszkania, oddział poczty i kawiarnię. W realiach PRL nieremontowany i zaniedbany budynek popadał stopniowo w ruinę, wskutek czego w latach 90-tych zeszłego stulecia, ze względu na stan techniczny, wysiedlono stąd ostatnich mieszkańców. Równocześnie miały wówczas miejsce prace remontowe dachu. Dwór przez pewien czas stał pusty. Od 2009 r. stanowi własność prywatną, a w latach 2011-2012 był remontowany. Z dworem sąsiadują reszki zabytkowego parku z początku XIX w. W jego południowej części wybudowano obecną szkołę i boisko.



 Widok pałacu od strony parku


Budynek mieszkalny przeznaczony w przeszłości dla zarządu i obsługi pałacu. W tej chwili zatraciwszy wszelkie cechy dawnego wyglądu wykorzystany na mieszkanie prywatne.  








Niestety, jak po części wyremontowano dach , tak dalsza renowacja pałacu stanęła w martwym punkcie :(



Jednak Palowice, podobnie jak Miechowice  -  zawdzięczają Thiele-Winclerom o wiele więcej. Ale o tym następnym razem.

Źródła:
- wikipedia.pl
- palowice.net
- fotoplska.pl