niedziela, 22 marca 2015

Ruda - kolonia robotnicza „Carl Emanuel”

Dlaczego kocham Śląsk? 
Dziwne pytanie?
Po części odpowiedź można znaleźć w  tym poście. Niemniej jest to tylko jedna z perełek, która pokazuje - dlaczego Śląsk jest Piękny? 

W południowej części dzielnicy Ruda (w Rudzie Śląskiej) między ulicami Wolności i Raciborską usytuowany jest szczególny kwartał z niepowtarzalnym i nie spotykanym gdzie indziej dziedzińcem wewnętrznym, do którego prowadzi łukowa brama. Plac z otaczającą go zabudową stanowi typowy przykład  budownictwa przemysłowego  dla przełomu XIX i XX w. W Rudzie Ślaskiej chyba jest najwięcej takich kolonii, gdzie do dziś pozostały ślady śląskiego osiedla robotniczego, często do dzisiaj  nazywanych. familokami. Jak na ówczesne czasy takie osiedla były bardzo przemyślane i praktycznie urządzane. Niemniej na tym placu nawierzchnia i całe zbiorowe podwórko  nie było w ogóle utwardzone jak jest w tej chwili.







Na chwilę obecną na tym robotniczym osiedlu wile się zmieniło. Wcześniej wzdłuż całej długości placu  wymurowane z cegły ciągi  komórek gospodarczych tzw. „chlewików”. Chlewiki to pomieszczenia gospodarcze, które znajdowały się na osiedlach robotniczych obok familoków w podwórzach, w których mieszkańcy trzymali węgiel i hodowali drobny inwentarz świnie, króliki lub drób. Były one zlokalizowane na podwórzu i przypisane do każdego mieszkania w familoku.















Podczas ostatniej przebudowy, zlikwidowano cały ciąg „chlewików”, celem poprawy walorów estetycznych tego miejsca, dostosowano przestrzeń do „nowych” potrzeb mieszkańców. Ze względu na historyczne walory tego miejsca zachowano jego „historyczny rys” pozostawiając nienaruszony układ komunikacyjny oraz zostawiając jeden „chlewik” od strony południowej, poddany renowacji jako „pomnik” mijającej epoki. Przestrzeń po pozostałych 6 „chlewikach” została zaaranżowana dokładnie w ich obrysie.










 Wokół tych miejsc wykonano opaskę z nawierzchni w kolorze szarym o szerokości 80-90 cm. 

Centralnie usytuowany został plac zabaw dla dzieci z huśtawkami i dużą piaskownicą, który został odcięty, wyizolowany od zabudowy mieszkalnej dwiema równoległymi ścianami wykonanymi z czerwonego klinkieru. Na teren placu zabaw wchodzimy przez 2 bramy - portale o łukowym wykończeniu. 

Na placu zostały także zaprojektowane 2 place gospodarcze. Ich architektura nawiązuje bezpośrednio do otaczających budynków. Wykonane z czerwonej cegły klinkierowej o cztero-spadzistym dachu pokrytym dachówką ceramiczną, posiadają 2 furtki drewniane o wzornictwie zaczerpniętym wprost z „chlewików”. 

Pozostały teren to przestrzeń na zieleń, rekreację i tymczasowe miejsca postojowe wykonane z ażurowych płyt wysianych trawą, co pozostawia teren biologicznie czynnym. Wszystkie ciągi pieszo-kołowe zostały wykonane z kostki brukowej. W efekcie realizacji projektu powstała przestrzeń publiczna, która jest wizytówką tej części miasta, zachęca do spacerów oraz odpoczynku mieszkańców oraz gości, a plac zabaw odwiedzają również dzieci z okolicznych osiedli.


Niestety jest to tylko fragment całej kolonii robotniczej „Carl Emanuel” (Karmańskie)   około 12 lat temu rozpoczęły się wyburzenia pozostałej części familoków na osiedlu Karmańskie.  Dziś w tym miejscu jest DTŚ, oraz powstał węzeł drogowy i kompleks handlowo magazynowy Ruda Park.



Oto jak kiedyś wyglądało Karmańskie [fotografia z Foto Polska]

Źródło: slaskie.pl


środa, 18 marca 2015

Jastrzębia Góra - spacerowo

Nie jest tajemnicą, że wybierając się nad polskie wybrzeże trzeba wielu zbiegów okoliczności, by wakacje były udane. Jednym z najważniejszych czynników jest niestety pogoda, która nie zawsze sprzyja wczasowiczom. 


 Choć czasami sprzyja :)






Co zatem robić kiedy wieje na plaży i nie pomagają wiatrochrony, parawany i inne tego typu gadżety? Zachęcałem już na blogu do odwiedzenia Gwiazdy Północy,  która stanowi nie lada atrakcję. 

Niemniej Jastrzębia Góra to także historia i zabytki. Szczególne cenne są wille z okresu międzywojennego oraz stare kaszubskie chałupy, których w okolicy i samej Jastrzębiej Górze nie wiele już ocalało.

 Zatem pozwólcie, że zwrócę uwagę na kilka wartościowych budowli godnych obejrzenia przynajmniej z zewnątrz. 

Pierwsze domy w Jastrzębiej Górze zostały wybudowane dopiero w latach 1920 - 1922 i prawie w niezmienionym stanie pozostały do dziś. Są to 2 piękne, drewniane wille, które można zobaczyć przy ulicy Królewskiej - jedna obok drugiej.



Willa Kaszubka.




Jako pierwsza pojawiła się willa wybudowana przez Szymańskiego, zwana "Kaszubką", ozdobiona motywami kaszubskimi, a obok niej stoi dom zbudowany przez Kazimierza Pawłowicza.









Najstarsza budowla w jastrzębiej Górze.












Wspomniana wyżej will po remoncie, która została wybudowana z inicjatyw  Kazimierza Pawłowicza.



  Szczególnie ciekawa zabudowa  znajduje się przy ul.Bałtyckiej. Uważana jest za najpiękniejszą uliczkę nie tylko w Jastrzębiej Górze, ale chyba również na całym polskim wybrzeżu.






 Od swojej wschodniej strony graniczy z zabytkowym parkiem, natomiast od swojej zachodniej strony - z lasami, łąkami, dawnym sadem i wydmą nadmorską. Bałtycka zapisała również swoją interesującą kartę w międzywojennej historii Polski niepodległej. Powstały tutaj piękne pensjonaty, które szybko stały się ulubionym miejscem wypoczynku generalicji i wysokiej kadry oficerskiej Wojska Polskiego, a także arystokracji






Swój urok i atmosferę  Jastrzębia Góra zawdzięcza unikalnemu położeniu i wyjątkowo ciekawej historii - zarówno tej z okresu międzywojennego, wojennego jak i powojennego.
Jest to najbardziej na zachód zlokalizowana uliczka w miasteczku. Prowadzi pod górę, bezpośrednio do morza, na szczyt klifu, z którego otwiera się urokliwy widok Bałtyku


W ubiegłym roku  pogoda jednak dopisała. Mi na ogół zawsze dopisuje :)





Dom usytuowany na samej krawędzi klifu.


Potem tylko 60 m w dół ;)


Och to lato :)



Tak było kiedyś.


Tak jest teraz




Deptak - czyli promenada Światowida.

 A oto i kamienna postać Światowida z Fontanną. ;)