wtorek, 28 maja 2013

Zielona przystań

Zgodnie z tematem bloga prezentuję nie tylko znane szlaki -  ale też inne, często mało znane miejsca położone bardzo blisko miejsca zamieszkania.

Od jakiegoś czasu w Bytomiu przybyło kolejne ciekawe miejsce, gdzie ludzie mogą odpocząć wśród zieleni i nacieszyć oczy tutejszymi lokatorami. 

Miejsce jest bardzo ustronne i niewielu mieszkańców miasta w ogóle o tym wie. Można nawet tu zorganizować wycieczkę pieszą  lub rowerową, a po trudach wędrówki  rozpalić sobie ognisko, bo miejsce o do tego celu jest specjalnie przygotowane. :)

Uważam, że pomimo problemów związanych z przebytą ciężką chorobą (restrukturyzacja przemysłu)  jest co robić i gdzie odpoczywać w mieście.

Lokalizacja.

Opisany obszar   to 3 zalewiska wodne połączone siecią rowów odprowadzających wody do Bytomki położone między ulicami: Cichą, Łagiewnicką i Krzyżową a Parkiem Miejskim im. A. Mickiewicza i Rowem Granicznym. Teren ten stanowi część byłego obszaru górniczego należącego  KWK Rozbark.

Warto jednak, by poszczególne uroczyska połączył jakiś szlak turystyczny, spacerowy bądź dydaktyczny z oznaczeniem w terenie. 


 Rów Graniczny. To ciek Wodny o czystej przejrzystej wodzie,  który wypływa gdzieś w rejonach "Żabich Dołów" potem jego nurt skierowany jest w rejon osiedla "Arki Bożka". Następnie przepływa pod ul. Chorzowską i podąża przez opisany wyżej rejon w kierunku rzeki Bytomki.



Wejście na opisany teren od strony ul. Tuwima.


 Teren tu jest bardzo urozmaicony. W sam raz na rower górski.


 Widok na dolinę.


 Ona taka szara? On taki kolorowy i dostojny! ? Ale w przyrodzie już tak jest, ze pleć męska nie musi się malować.


 Kaczor przystojniak.


 Pomosty stanowią świetne punkty obserwacyjne.


 Tajemniczy krąg i tajemniczy kamień. ;)





 Przyjaciel Jubilat.


 Mostki dodają uroku i klimatu temu miejscu.


 Nawet często się rzucają ryby. :)


 Nawet chciałbym tu mieszkać.


 Kosaciec zółty.


 Sztuczne ruiny i ławki wewnątrz służą nie tylko spacerowiczom.


 Kiedy pojawiłem się nad stawami wszystkie ptaki potraktowały mnie jak intruza. Nawet nie wiem dlaczego?


 Widok z ruin na staw w kierunku północnym.


 Od strony Parku Mickiewicza dopływa jakaś mętna woda?


 To już bezpośredni sąsiad rowu  granicznego.


 Widok na ruinę na półwyspie z drugiej strony stawu.


Kaczuszka krzyżówka - dziewczyna lub kobieta.


Jakieś akacjowate, ale to nie robinia. 


W tym miejscu Rów Graniczny przepływa pod ul. Łagiewnicką i za chwile wpłynie do Bytomki.




Warto spojrzeć na mapę.
Opisany teren znaczony jest cyferka. nr. 9 

Mapka pochodzi ze strony: http://rzeka.org/

niedziela, 26 maja 2013

Śląskie safari


Bardzo pragnąłem spotkać tego pięknego motyla, ale nie jest to wcale proste. Natomiast jeszcze trudniejsze zadanie, to zrobić mu zdjęcie. O dobrym zdjęciu to nawet nie marzyłem. ;)

Ale marzenia się spełniają jeśli się tego bardzo pragnie i nie siedzi w domu przed komputerem.

Dzisiaj udało mi się dostrzec w powietrzu Pazia, choć na początku nie byłem pewny, że to on. Barwa jednak na to wskazywała. 

Wykazawszy się pewną dozą cierpliwości  udało mi  się zrobić fotkę, która jednak nie była całkiem w kadrze. Nie odpuszczałem i zacząłem bawić się w agenta  07 i gdzie on, tam i ja. W końcu udało się jeszcze jedno, potem jeszcze jedno i w ten sposób Paź został upolowany.





Paź Królowej.

Paź królowej (Papilio machaon) – gatunek owada. Motyl dzienny o żółtym ubarwieniu skrzydeł z czarnymi i niebieskimi wzorami, zamieszkujący całą Europę, Azję i północną Afrykę.

Uważany za jednego z najpiękniejszych owadów, przez co stał się cennym łupem dla kolekcjonerów.

Wygląd





Ciało smukłe, mała głowa. Czułki są zakończone niewielkim zgrubieniem – (buławką). Na przednich nogach posiada długie włoski, skrzydła są opatrzone ogonkami.

Długość skrzydła samców to ok. 3,4 cm. Skrzydła są żółte, z czarnymi i niebieskimi wzorami, dwiema czerwonymi kropkami przy końcu wewnętrznej ich krawędzi. Ich rozpiętość to 60-80 mm. Dymorfizm płciowy niewyraźny. Jajeczka są kuliste, składane pojedynczo rozwijają się 8-10 dni.

Występowanie

W Polsce występują dwa pokolenia: I w maju, II w sierpniu. Gatunek prawie kosmopolityczny, występuje na większości terytorium Europy i Azji. Zasiedla także północną Afrykę. W Polsce żyje wszędzie, z wyjątkiem wysokich gór. Młoda gąsienica jest czarna z czerwonymi brodawkami i dużą plamą na grzbiecie. Z biegiem czasu staje się zielona, ma czarne pierścienie, z których każdy posiada sześć pomarańczowych plam.

Środowisko

Otwarte tereny, od wybrzeży morskich, po góry do wysokości 2000 m. Na wyższych stanowiskach występuje głównie podczas lata. Często spotykany w ogrodach w których rośnie marchew zwyczajna, koper, kminek. Preferuje łąki i miejsca, w których rosną dzikie gatunki warzyw (np. koper włoski).

Tryb życia i odżywianie się imago

Jedno pokolenie na północy Europy rozwija się między czerwcem, a sierpniem. Podczas gorącego lata, na południu kontynentu występują z reguły dwie, a w północnej Afryce nawet trzy generacje. Dojrzały motyl żyje kilka tygodni, ginie zwykle po złożeniu i zapłodnieniu jaj. Imago pobiera mało pokarmu, zjada małe ilości nektaru i rosy. Zdarza się, że paź królowej siada na solniskach czy odchodach zwierzęcych, aby pobrać substancje mineralne.



 
Tryb życia i odżywianie się gąsienicy

Dwa pokolenia: od maja do czerwca i od sierpnia do września. Przemiana od gąsienicy do poczwarki trwa 6-7 tygodni, a rozwój poczwarki 2-24 tygodnie. Gąsienice pazia królowej zjadają liście roślin baldaszkowatych takich jak: dzika i ogrodowa marchew, kopru, biedrzeńca, kminku i pietruszki. Również żywią się:rutą zwyczajną (Ruta graveolens), dyptamem jesionolistnym (Dictamnus albus), goryszem błotnym (Peucedanum palustre), goryszem sinym (Peucedanum cervaria), goryszem pagórkowatym (Peucedanum oreoselinum), przewiercieniu sierpowatym (Bupleurum falcatum L.), sierpnicy pospolitej (Falcaria vulgaris Bernh.).


Gęstość zasiedlenia

Był niegdyś bardzo licznym motylem (jego gąsienice żerują na bardzo pospolitych roślinach baldaszkowatych), ale wskutek nowoczesnego rolnictwa i działalności kolekcjonerów, w niektórych miejscach niemal wyginął.


[Informacje zostały zaczerpnięte z Wikipedii.]

piątek, 24 maja 2013

Zapomniana wycieczka



 Beskid Mały: Kozy - Hrobacza Łąka - Magurka - Wilkowice

Jakoś życie tak szybko się toczy, że wyleciała mi z głowy wycieczka, z  której jestem niesamowicie zadowolony, jednak nie doczekała się publikacji na blogu. :( A tak bardzo na nią czekałem.Wszak to był mój pierwszy wyjazd w Beskidy.

Chyba jedna zacznę od początku, tzn. od wieczora poprzedzającego wyjazd, kiedy spakowany czekałem aż zadzwoni budzik.
Jak się potem okaże to ja czuwałem nad budzikiem a nie on nade mną. Tak byłem podekscytowany wyjazdem, że prawie nie zmrużyłem oka. Oczywiście wstałem o 4:30 przed budzikiem.

Potem kawa, mala kanapka i chodu na stacje 3,5 km. pieszo. Zapędziłem na miejsce przez 40 min.

Kiedy wychodziłem z domu na dworze prawie było jeszcze ciemno. W oddali na wschodzie było widać łunę, która oznajmiała, że wnet  będzie wstawać słońce. Dzisiaj byłem lepszy od niego. :)

Za to po drodze w nagrodę mogłem doświadczyć szczególnych wrażeń wizualnych.

Zresztą zobaczcie sami. 


 Budzi się życie.


 Wschód nad kopalnią Bobrek - Centrum.


 Wypatruję pociągu.


 Stacja Bytom Karb. Pociąg z Lublińca do Katowic.


 Stacja Katowice. Zapowiedzieli pociąg do B B, który przyjedzie ale na inny peron. Przeprowadzka.


 Pociąg już jest. :)


 Wieża w Pszczynie.


 Stacja B B. Rozczarowanie. Skomunikowany pociąg do Wadowic odjechał, bo ten z Katowic się spóźnił całe 3 minuty. :( Co robić? Pędzę na dworzec PKS.



Kozy. Dojechałem autobusem, ale niesmak pozostał.


 Na szczęście kolorowe rośliny poprawiają humor.


 Na szlaku. Tu następuje rozwidlenie szlaków. Żółty w prawo, a niebieski i papieski w lewo.


Ja w lewo. 


Im bliżej kamieniołomów krajobrazy coraz ciekawsze.


Żywce.


Gałązka brzozy.
 

Kilka fotek z kamieniołomu w Kozach.


 Przeurocze miejsce.


 Szlak wije się wokół stawu wśród rożnych ścieżek. Łatwo się tu zgubić.


Przekrój warstwicowy.


 Kotki.

 Kamieniołom, który powstał w 1912 roku na zboczu góry Chrobacza Łąka celem wydobywania kruszywa skalnego do celów kolejnictwa i drogownictwa. Kamień był transportowany kolejką linową o długości 2,5 km na stację kolejową w Kozach. W 1994 roku wobec wyczerpania złoża zakończono wydobycie. Na terenie byłego kamieniołomu znajduje się sztuczny staw o powierzchni 1ha zasilany źródłami. Kamieniołom jest miejscem rekreacji mieszkańców Kóz, miejscem widokowym na okolicę, rajem dla wędkarzy i grzybiarzy. Ściana wydobywcza wysokości kilkudziesięciu metrów stanowi miejsce przeglądu geologicznego góry. Teren byłego kamieniołomu porasta rzadko spotykana roślinność.



Lepiężnik Biały. Obok była żmija zygzakowata, ale nie zdążyłem jej sfocić.


 Znalazłem szlak.


Szlak jest bardzo wymagający i żaden w B M jeszcze tak mi nie dał w kość. ;)


Na północnej stronie Hrobaczej Łąki bije dość mocne źródełko, które zasila staw pod kamieniołomem.

 

 Co te dzięcioły nie uczynią, by powalić drzewo?


 Szlak bardzo wymagający, ale ciekawy.


Jakiś stary zielony szlak?


 Przez drzewa można jeszcze dostrzec widoki.


 MSB (czerwony) ze Straconki na Luboń. Wlk.


 Obiadek w towarzystwie leśnych ludzi. :)


Po obiadku nagroda. ;P


Widok w kierunku Miherdy i Kiczery.


 Przełęcz u panienki.


 Groniczki.


 Pogórze śląskie.


 Dolina Małej Puszczy.


Dziewięćsił z tamtego roku.


Bez komentarza. ;)

Hrobacza Łąka (t. Chrobacza Łąka, 828 m n.p.m.) – szczyt górski w Beskidzie Małym. Na szczycie stoi oświetlony nocą stalowy krzyż (dawniej na miejscu krzyża stała drewniana wieża triangulacyjna). Znajduje się tu także schronisko turystyczne (Schronisko na Hrobaczej Łące).

Poniżej szczytu rozpościera się panorama Beskidu Małego (Żar, Magurka Wilkowicka), Beskidu Żywieckiego (Pilsko, Rysianka). Przy dobrej przejrzystości powietrza widoczna jest Babia Góra oraz Tatry (głównie Tatry Zachodnie).

Przez szczyt przebiega MSB (Mały Szlak Beskidzki) oznaczony kolorem czerwonym.


Widok z platformy widokowej pod krzyżem na Pogórze śląskie i dzielnice B B oraz Czechowice.


Kilkadziesiąt metrów od schroniska znajduje się 35-metrowy Krzyż Trzeciego Tysiąclecia. Spora konstrukcja została postawiona w 2002 roku z okazji 2000-lecia chrześcijaństwa. W nocy krzyż był oświetlany poprzez agregat prądotwórczy i przy dobrej pogodzie można go dostrzec z odległości kilkudziesięciu kilometrów. W tej chwili do schroniska jest doprowadzony  prąd i agregat nie jest wykorzystywany. Z platformy widokowej roztacza się piękny widok na Kozy i Bielsko-Białą.

    Niestety widok robi się coraz bardziej ograniczony z powodu odrastającego się lasu.


Schronisko na Hrobaczej Łące.Choć schronisko  nie należy do najstarszych, to placówka w Beskidzie Małym posiada bogatą i ciekawą historię. Początki obecnego budynku sięgają 1935 roku. Postawione przez rodzinę Dorzaków schronisko stało się stacją turystyczną organizacji Beskiden-Verein.



Wejście do schroniska.


Jadalnia i okienko, przez które p. Tadzio podaje głównie napoje.


Klimat jest, tylko ludzi na szlakach mało.


Sysunia modrzewia.


Dolina Soły i Bajbuszka w tle.


Żar.


Szczyt Hrobaczej Łąki.


Schodzimy w dół.


 Przełęcz u panienki.


Lubie huby.


 Widok na Czupel 933 m.


 Groniczki.


 Królowa  śniegu.


 Przełęcz pomierzy Groniczkami i Gaikami.


Kierunek > Przegibek i Magurka.


 Pasmo Klimczoka i Skrzycznego. Po lewej stok Rogacza.


 Skrzyczne (1257 m n.p.m.) – najwyższy szczyt w grupie górskiej Beskidu Śląskiego w Zewnętrznych Karpatach Zachodnich w Polsce. Jako najwyższy szczyt Beskidu Śląskiego Skrzyczne należy do Korony Gór Polski.


 Pasmo Szyndzielni i Magury. Na pierwszym planie Łysa Góra.


Na szlaku w kierunku Przegibku.


 Na niebieskim szlaku.


 Pasemko Bukowskiego Gronia w oddali.


 Żar widziany z Gaików.


 Na Przegibku.


 Przełęcz Przegibek – przełęcz górska, położona na wysokości 663 m n.p.m. w zachodniej części Beskidzie Małym (Beskidy Zachodnie), na zachód od doliny Soły. Przegibek rozdziela ją na dwie części: północną, zwaną pasmem Hrobaczej Łąki oraz południową, zwaną pasmem Magurki Wilkowickiej.

Przez przełęcz przebiega asfaltowa droga, prowadząca z Bielska-Białej do Międzybrodzia Bialskiego. Na przełęczy znajduje się mała kapliczka z figurką Chrystusa Frasobliwego pochodząca z 1858 roku, Pomnik Ofiar Wojny oraz parking i punkt gastronomiczny. (Wikipedia)


Grzbiet Nowego Światu.


Na ostatnim planie Klimczok Magura i Szyndzielnia.


Dosyć strome podejście pod Magurkę. Jest bardzo ciepło, a wody już zabrakło.


 Na szczęście 500 m. dalej jest źródełko.


Na rozstajach pod Magurką.


Żar (761 m n.p.m.) – szczyt w Beskidzie Andrychowskim (wschodnia część Beskidu Małego), znajdujący się nad Jeziorem Międzybrodzkim.

W roku 1936 z inicjatywy Ligi Obrony Powietrznej i Przeciwgazowej u podnóża góry powstało szybowcowe lotnisko Żar. Działa tam Górska Szkoła Szybowcowa "Żar" i uprawiane jest paralotniarstwo.

Na szczycie góry znajduje się zbiornik wodny elektrowni szczytowo-pompowej (Elektrownia Porąbka-Żar) w kształcie deltoidu, oddany do użytku w 1979 roku, który całkowicie zmienił jej wygląd. Ma on 650 m długości oraz 250 m szerokości w najszerszym miejscu i mieści 2 310 000 m³ wody, której maksymalna głębokość wynosi 28 m. Zbiornik jest uszczelniony kilkoma warstwami asfaltu, przełożonymi żelbetem. Obwałowania mają ponad 30 m wysokości.

Od 1979 roku na górę można wjechać drogą asfaltową. Wjazd na szczyt możliwy jest też uruchomioną 30 grudnia 2003 roku koleją linowo-terenową z Międzybrodzia Żywieckiego. Zimą działa tu ośrodek narciarski Kolej Linowo-Terenowa Żar (kolej linowo-terenowa, dwa wyciągi i trasy narciarskie wzdłuż nich).

Ze szczytu góry rozciąga się panorama na Jezioro Żywieckie, pasmo Magurki Wilkowickiej i Hrobaczą Łąkę. (Wikipedia)



Międzybrodzie Bialskie i dolina Ponikiewki.



Schronisko na Magurce w Beskidzie Małym zostało wzniesione przez Bielską sekcję niemieckiej organizacji "Beskiden-Verein" zrzeszającej turystów niemieckich. Oddano je do użytku 27 września 1903, ale już w dwa lata później całkowicie spłonęło. Po całym zdarzeniu w roku 1907 w miejscu starego schroniska powstało nowe, któremu nadano nazwę "Erzherzogin Maria Theresia - Schutzhaus auf dem Josefsberg". Warto również wiedzieć, że w tamtym czasie Magurka zwana była przez Niemców "Josefsberg" od źródła św. Józefa i stojącej przy nim kapliczki świętego. W 1912 roku schronisko dzieli los swojego poprzednika i płonie.
Kolejny obiekt, już murowany z kamienia powstał w roku 1913 i po przebudowach przetrwał do dzisiaj. Ze względu na charakter swojego położenia i dużego ruchu turystów, schronisko kojarzyło się bardziej z restauracją lub hotelem górskim. Jak na owe czasy było komfortowe urządzone. Budynek posiadał obszerną jadalnię, widokową werandę i pokoje sypialne. Znakomite warunki narciarskie i tor saneczkowy sprawiły, że Magurka stała się ośrodkiem sportów zimowych , o czym zresztą świadczyło pomieszczenie do przechowywania sanek i nart. Schronisko posiadało wówczas 60 miejsc noclegowych.
II wojna światowa oszczędziła obiekt, nie licząc utraconej części wyposażenia. Po wojnie schronisko zostało przejęte, przez Polskie Towarzystwo Tatrzańskie, które doprowadziło je do stanu używalności i oddało do użytku we wrześniu 1946 roku. Po niecałych trzydziestu latach w 1972 r. rozpoczęto remont schroniska, dzięki czemu zyskało ono nowa instalację sanitarną oraz kilkanaście 2-5 osobowych pokoi. Otwarcie nastąpiło w maju 1974 roku i w prawie niezmienionej formie budynek stoi po dzień dzisiejszy licznie odwiedzany przez turystów.
 Ze strony:magurka.beskidy.pl


 Elementy po byłym systemie. Nawet mi się podoba ten motyw,.


Tereny pod schroniskiem wybitnie nadają się na odpoczynek i ognisko.


Tu już zejście zielonym szlakiem do Wilkowic. Widok na Skalite i Skrzyczne. Najwyższy szczyt Beskidu Śląskiego po polskiej stronie.


Stacja Wilkowice Bystra.


Wycieczka trochę dała w kość i czas do domu wrócić. Pociąg ze Zwardonia do Katowic.

Dziękuję za uwagę i zapraszam do udzielania komentarzy.
Kris. :) 
Pokaż Kozy na większej mapie