wtorek, 26 marca 2013

Nad Bałtykiem - Jastrzębia Góra

Jastrzębia Góra

Nadmorska miejscowość  wypoczynkowa, pięknie położona na wysokim, malowniczym, klifowym urwisku sięgającym 33 m. od poziomu morza, która otoczona jest Nadmorskim Parkiem Krajobrazowym.

Dzięki wyjątkowemu położeniu, Jastrzębia Góra posiada specjalny, korzystny mikroklimat. Po za tym Jastrzębia Góra oferuje niezwykłe walory krajobrazowe, które można dostrzec z specjalnie przygotowanych miejsc.

Tradycje tego kurortu wczasowego sięgają okresu międzywojennego.W tej chwili w Jastrzębią Górę wyróżniają różnorakie plaże i bogata oferta turystyczna. 


Trochę historii:

Pierwsze wzmianki o Jastrzębiej Górze pochodzą z 1848 r. W latach trzydziestych XX w. Towarzystwo "Jastgór" zainicjowało rozwój osady. Na terenie wykupionym od Niemców wybudowano pensjonaty i wille. W 1908 r. uruchomiono windę, którą zwożono kuracjuszy z wysokiej skarpy na plażę.

W latach 20-tych zostały zakupione działki przez spółkę "Jasne Wybrzeże".
Taką nazwę do dziś nosi część Jastrzębiej Góry. W 1932r. w Dniu Święta Morza odbyło się uroczyste otwarcie gospody "Lisi Jar". Wybudował ją hrabia de Rosset. Naprzeciwko gospody stanął obelisk z tablicą pamiątkową upamiętniającą lądowanie w 1598r. króla Zygmunta III Wazy na tym terenie. Zakończenie obelisku stanowiła kula z orłem wznoszącym skrzydła do lotu.

W 1939r. hitlerowcy zdjęli z obeliska orła i wywieźli. Tablicę udało się przez okres wojny Kaszubom schować. Po II wojnie światowej tablica wróciła na swoje miejsce, natomiast poszukiwania orła nie przyniosły rezultatów. Dopiero 25 maja 1996r. dzięki staraniom Towarzystwa Miłośników Jastrzębiej Góry orzeł został odrestaurowany przez plastyka Stanisława Szwechowicza na podstawie starych zdjęć i nastąpiło uroczyste odsłonięcie.

Do l939 r. Jastrzębia Góra była ulubionym miejscem, wypoczynku zamożnych warszawiaków i gości zagranicznych. W czasie II Wojny Światowej walory kurortu wykorzystywali okupanci niemieccy. Po wojnie część obiektów wróciła do dawnych właścicieli, resztę przekształcono w ośrodki wypoczynkowe. Powstało wiele nowych pensjonatów i ośrodków pod patronatem przedsiębiorstw z całego kraju.

W Jastrzębiej Górze przebywali m.in. w willi "Grzybek" - marszałek Rydz-Śmigły, w willi "Mewa" - w 1930 r. Marszałek Piłsudski, w gospodzie "Nad Lisim Jarem" - Prezydent Ignacy Mościcki.

Po wojnie Jastrzębia Góra bardzo  się rozbudowała. Wiele zakładów wzniosło na jej terenach swoje ośrodki wypoczynkowe. Powstało wiele pensjonatów prywatnych i hoteli. I w dalszym ciągu postępuje ekspansja zabudowy na cele turystyczne i nie do końca mi się to podoba.

W tym temacie będą jeszcze kolejne posty i kolejne zdjęcia.

Dla mnie jest to miejsce niezwykłe i przynajmniej raz w roku muszę tu gościć. 

Kilka zdjęć. 




                                                                      Łabędzie na jastrzębskiej plaży.


Spektakularne drzewo nie przetrwało dług. Jesienne sztormy zabrały ją do morza. W tej chwili tego miejsca już nie ma.


Zejście z ul. Rybackiej do plaży. W ubiegłym roku położono w miejsce paskowego zejścia płyty betonowe.


                                                                             Fale są przeurocze.


                                                        Bardzo wietrzny poranek na plaży.


                                                                    Plaża jest bardzo urozmaicona.


Bardzo urocze są kamienie, których na bałtyckich plażach trudno uraczyć.



Obelisk Gwiazda Północy, który został usytuowany w tym miejscu z inicjatywy Towarzystwa Miłośników Jastrzębiej Góry.
Jest to  kamień oznaczający najbardziej wysunięty na północ punki linii brzegowej na terenie Polski. 



                                                                Późne popołudnie ze skarpy


                                                          Bałtyckie zachody są bardzo piękne.








                                   Kamienie wystające z wody dodają uroku Jastrzębiej Górze


                                                      Już nie mogę się doczekać lata. :)


                                    Zachodzące słońce uważam za jeden z cudów natury.





Pomarzyć dobrze, kiedy za oknem - 5 * C.
Nadmorskich relacji będzie więcej, bo czas się przygotowywać na przyjście lata. :P

Pokaż Jastrzębia Góra na większej mapie

piątek, 22 marca 2013

Bobrek - przybrudzone oblicze



Bobrek jako dzielnica Bytomia, przez mieszkańców miasta oraz miast ościennych postrzegana jest dość niekorzystnie. Restrukturyzacja, albo raczej likwidacja przemysłu ciężkiego zlokalizowana w tej dzielnicy przyniosła ludziom nagłą zmianę egzystencji, której nie byli w stanie podołać.

Społeczeństwo o dość niskim wykształceniu, zatrudniani głównie na stanowiskach robotniczych nie potrafili się odnaleźć w  warunkach gospodarki rynkowej, bo do tego nie byli przygotowani.

Pomimo tego,  że władze miasta zabiegały o wprowadzenie pewnych projektów, nie przyniosło to większego skutku. Bobrek stał się "dzielnicą cudów", ponieważ społeczeństwo imało się różnych niekonwencjonalnych sposobów na życie.

Kiedy likwidowano Hutę Bobrek były możliwości pozyskiwania złomu  i z tego zajęcia ludzie mogli zyskać pieniądze na  życie sprzedając złom. Niestety złom się skończył, a ludzie dalej nie mają pracy. Władze miasta pozostawieni z tym problemem sami sobie jak do tej pory nie za bardzo są w stanie sobie poradzić.

Niemniej zarówno ludzie jak i bardzo ciekawa architektura Bobrka zasługuje, by okazać im pomoc.

W tym mijającym tygodniu na Bobrku jednak wiele się działo. 

Zorganizowano nowy projekt, który ma zmienić mentalność mieszkańców i oblicze Bobrka.


"Design w terenie" - taki kryptonim nosiły warsztaty, w których brali udział studenci ze śląskich uczelni o kierunkach artystycznych.

 W warsztatach wzięło udział 10 uczestników: 5 studentów absolwentów kierunków projektowych śląskich uczelni, w tym z ASP wraz z 5 ekspertami , którzy przyjechali do Bytomia – Bobrka, by przez 7 dni jak najlepiej mogli poznać tę dzielnice, jego mieszkańców i zaproponować rozwiązania projektowe, które pozytywnie zmienią analizowaną dzielnicę.

Ja chciałbym się skupić głównie na architekturze, która moim skromnym i nieprofesjonalnym zdaniem nie wiele ustępuje znanemu Ni kiszowi.

Kilka fotek:




Typowa śląska przemysłowa zabudowa stworzona na początku ubiegłego stulecia dla pracowników zakładów przemysłowych, których tu było dużo.


Większość starszych ludzi prowadzi spokojne życie.

                       
                  Zabudowa przy ul. Piecucha, od strony podwórka, albo raczej rozległego skweru.




                                    Podwórko przy ul. Stalowej. Na zdjęciu widać uczestników projektu.


Jedna z pań prowadząca warsztaty.


    Drewniany kościół filialny z 1925 roku, który należy do parafii ewangelickiej w Miechowicach.


Niestety ta budowla sakralna przechodziła już trzy próby podpalenia nie mówiąc o włamaniach.


                        Prawdopodobnie ta świątynia zostanie przeniesiona do skansenu w Chorzowie.






                                                       Wejście zabezpieczone płyta i deskami.



                                                                      Drewniana wieża


 W czasach rewolucji przemysłowej nawet kapitaliści i przemysłowcy dbali  o stan duchowy społeczeństwa, które na Śląsku było rożne.


                                                                    Zabudowa ul. Stalowej


Pomimo swoich lat te kamienice maja swój charakter i duszę, czego nie można powiedzieć o blokowiskach i styropianowych domkach.


                                        Jedna z bardziej charakterystycznych budowli przy Stalowej.


Ozdobne okienko.


                                                        Pokaźna kamienica przy ul. Piecucha.


                                                    Kiedyś wszystkie okna były czerwone.


                                                   Dla zmyłki samochody urzędników miejskich.


                                                           Typowa zabudowa Bobrka.


                    Jednak każdy dom jest inny i piękny pomimo tego, że jest strasznie zaniedbany.


                                   Trzeba dużych pieniędzy i chęci. Czy się znajdą? Czas pokaże. Oby. :)


                                 Fronton i portalik  kamienicy, której prawa cześć jest zamieszkana.


                                                 Kltaka schodowa sprawia miłe zaskoczenie.


                                                               Widok przez okienko na podwórko


                                                       Są i chlewiki, nieodłączny śląski krajobraz


                                 Zabudowa i bryły budynków sprawiają naprawdę miłe wrażenie


                                                   Niektóre familoki są naprawdę bardzo zadbane


                                                                            A niektóre?              


                 Świetnie wkomponowane budowle, tylko szkoda, że chyba nikt tego nie widzi.


             Wiele budynków nie przetrwało próby czasu i natury, ale jest miejsce na graffiti


Familoki jakich tu wiele


                                                        Bardzo proszę o pomoc!


                                                                              Plac przy Kol. Rubież


                                                      Kamienice wzdłuż ul. talowej i koloni Rubież


                                                       Dużo tu rozległych trenów zielonych



                                        Czyżby jest to jakaś Jaskółka dla tej dzielnicy? Oby tak się stało!


                                                          Bobrek z perspektywy  od strony północnej


                                                                                Nic dodać........


                                                                             Zagadka dla wnikliwych.

Zapraszam do obejrzenia i swoich opinii.