wtorek, 8 października 2013

Dary... dary lasu....

Po wielu stęsknionych dniach dzisiaj w końcu przyszedł dzień, kiedy  mogłem zaspokoić swoje leśne pragnienia. Las okazał mi wielką szczodrość.  Po początkowym skromnym wstępie nastała obfitość borowikowa. Do setki próbowałem liczyć, potem już nie nadążałem z czyszczeniem.


 Borowik szlachetny (Boletus edulis Bull.) – gatunek grzyba jadalnego z rodziny borowikowatych (Boletaceae). Występuje w Ameryce Północnej (głównie na zachód od Gór Skalistych, rzadziej w części centralnej i wschodniej kontynentu) i w Europie[2]. Ponadto został zawleczony do Nowej Zelandii[3] i południowej Afryki[4]. W Polsce często spotykany zwłaszcza w górach, rzadziej na niżu, zwykle rzadki w okolicach wielkich miast.

Jest jednym z najbardziej poszukiwanych grzybów jadalnych, wysoko ceniony ze względu na walory smakowe. Nadaje się do bezpośredniego spożycia, marynowania, suszenia i do wszelkich innych rodzajów przerobu. Jest wykorzystywany w przemyśle spożywczym.



Udało się zebrać kilka gatunków z borowikowatych, ale w 99% dominował ten szlachetny. Zrobiłem nawet kilka fotek.


































































































Reszta w reklamówkach, ale prawdziwy grzybiarz nie zbiera do reklamówek. Dlatego już więcej zdjęć nie robiłem. 

Darz Bór! 


32 komentarze:

  1. No zbiór imponujący!!!
    Ps. Ale złotogłówca obślizgłego nie widzę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest ich tak duży przekrój, ze nie wgłębiałem się w podgatunki. Pozdrawiam .

      Usuń
  2. cudowne borowiki :) Wiem jak cieszy zbieranie ich . Zapraszam do linku ja również w tym roku ich dużo znalazłam , a dziś zrobiłam pizzę z borowikami :)http://kraina-kwiatow-i-smakow.blogspot.com/2013/09/jesienne-inspiracje.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Może rzeczywiście na pizze też zostawić. ;) Wszystkie garnki pełne i na suszenie miejsca zabrakło. :)

      Usuń
  3. Witaj!
    Obłędne grzybobranie. Same prawdziwki?
    W naszych śląskich lasach? Czy w górach?
    Kilka razy oglądałam Twoje zdjęcia. To namiastka zbierania grzybków (szkoda, że wirtualna)
    Byłam jeden, jedyny raz w tym roku na grzybach. Marzę o jeszcze jednym wyjeździe.
    Serdecznie pozdrawiam:)
    Czy tym razem spełni się moje marzenie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak, w naszych śląskich lasach w okolicy Połomii i Tworoga. Same prawdziwki ponad setka. : )

      Usuń
  4. Zbieranie grzybów nie jest dla mnie, zachwycam się każdym napotkanym muchomorem :) Gratuluje udanych zbiorów!

    OdpowiedzUsuń
  5. Rewelacja!!!!!!
    przepiękne i pyszne- pozazdrościć tak udanego grzybobrania....... rozpływam się w zachwytach.
    Zdjęcia piękne.

    OdpowiedzUsuń
  6. Szczęściarz z Ciebie! Zrobiłeś piękne zdjęcia i jeszcze do tego masz wspaniały plon. Ja jedyny "dar lasu" otrzymałam za pośrednictwem jednego z moich pacjentów którego nawiedziłam a on mnie obdarował zebranym przez siebie opieńkami...Ale się ucieszyłam bo lubie opieńki.Moje gratulacjie i serdecznie pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za wizytę. :) Pon obfity! :) Opieńki też marynujemy z miodem, są wybitnie dobre. :)
      Serdecznie pozdrawiam. :)

      Usuń
  7. Ale udane zbiory. Zatęskniłam aż za grzybobraniem, jako dziecko byłam zapaloną grzybiarką.

    OdpowiedzUsuń
  8. Oooojacię! :) Wspaniały zbiór, pozazdrościć! My ostatnio obłupiliśmy się niemal samymi podgrzybkami, borowik trafił się tylko jeden i to jak ślepej kurze ziarnko, niemal pod sam koniec przy wyjściu z lasu :) Nie wiem jak u Was, ale my zostawiliśmy w lesie całą masę grzybów strasznie już zmarzniętych, niektóre konsystencją znów przypominały gąbki nasiąknięte wodą... :) Pozdrawiam serdecznie i gratuluję tylu prawdziwków za jednym zamachem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te akurat widać to młode i suche osobniki i w zasadzie nie robaczywe. Borowik widać jest tez przysmakiem dla robaczków.
      Dziękuje za posadowienia i wizytę . :)

      Usuń
  9. I spacer i las i borowiki, prawdziwki z cudownymi łebkami, najbardziej lubię takie z braciszkami - tak się u mnie mówiło, gdy udało się znaleźć dwa lub więcej w jednym miejscu.

    OdpowiedzUsuń
  10. I spacer i las i te cudowne borowiki, prawdziwki. Najbardziej lubię te z braciszkami, tak się u mnie mówiło gdy udało się znaleźć więcej niż jeden w jednym miejscu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Były i syjamskie bliźniaki i rodziny wielodzietne. Nie często spotyka eis takie widoki. :)

      Usuń
  11. Jeżdżę na grzyby po naszym Śląsku, ale takich zbiorów jeszcze nie miałam :)))

    OdpowiedzUsuń
  12. o żesz! jakie zbiory, ja weekendami też chodzę, ale nigdy na raz tylu prawdziwków nie miałam :( nic tylko zazdrościć!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje. :) Rzeczywiście, ja naraz tule też jeszcze nie zebrałem. Pozdrawiam. :)

      Usuń
  13. Albo masz "pod ręką " odpowiednie lasy, albo tegoroczna jesień taka hojna. Wspaniałe grzybobranie.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej lasy jakoś wybitne nie są, ale jesień jest hojna w dary. :)

      Usuń
  14. Miód! Uwielbiam go! :) fajnie spędziłeś czas. Ja na grzyby chodzę z wielkim plastikowym wiadrem, a tu widzę kulturka jest :) zbiory super - u mnie same kurduple są :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety w koszu zabrakło miejsca i jeszcze były w dwóch reklamówkach. Az wstyd się przyznać. ;)

      Usuń

Bardzo miło mi, że gościłeś na moim blogu.!
Za pozostawiony komentarz z góry dziękuję i postaram się jak najszybciej odpowiedzieć. Komentarze anonimowe będą moderowane tylko pod warunkiem, że będą opatrzone imieniem lub pseudonimem (nickiem).
Serdecznie pozdrawiam !!!