środa, 16 maja 2018

Bytom: rezerwat Segiet - żaba śmieszka

Była to kolejna wizyta w tym przecudnym zakątku na pograniczu Bytomia i Tarnowskich Gór jakim jest rezerwat Segiet. Tym razem zauroczyły mnie żaby, o których ze względu na specyfikę, ale także na rzadkość w naszych warunkach,  chciałbym coś niecoś skrobnąć ;) Jak sama nazwa podpowiada, że w czasie godów samce wydają z siebie charakterystyczne odgłosy przypominające śmiech. Stąd też wzięła się nazwa - żaba śmieszka.


Żaba śmieszka


Setki zielonych głów wystaje ponad lustro wody 

Żaba śmieszka to największy płaz bezogonowy występujący w Polsce. Ma masywną budowę ciała, długie nogi oraz szeroki pysk. Na oliwkowo-brunatnym grzbiecie i głowie występują czarne plamy oraz duże brodawki. Na bokach grzbietu znajdują się jasne fałdy skóry, zaś przez jego środek biegnie jasny pasek. W czasie godowym u samca nabrzmiewają tzw. modzele godowe, czyli zgrubienia skóry. Samica jest większa od samca i może mierzyć od 73 do 120 mm, a wielkość samca wynosi od 67 do 110 mm. Masa ciała tego płaza wynosi od 30 do 100 g.



Żaba śmieszka występuje na terenie prawie całej Europy, a także w niektórych rejonach Azji. W Polsce spotkać ją można na terenie całego kraju, a szczególnie w krajobrazie nizinnym. Prawie nie występuje w naszych górach. Mimo tego, że spotkać ją można na terenie większości Polski, nie jest to płaz występujący pospolicie i określa się go w naszym kraju jako gatunek rzadki.


Żaba śmieszka jest zwierzęciem ciepłolubnym i jednocześnie największym płazem bezogonowym Polski. Prowadzi ziemno-wodny tryb życia, przy czym jego występowanie jest ściśle uzależnione od obecności wód takich jak potoki, źródła, rzeki czy jeziora. Gdy nadchodzi październik, śmieszka zagrzebuje się w mule, gdzie spędza zimę.


Żaba śmieszka przystępuje masowo do godów w maju i czerwcu. Odbywa je w środowisku wodnym. Samica składa na powierzchniach wodnych roślin około 6 - 16 tysięcy jaj. Po kilku tygodniach, najczęściej w lipcu, wylęgają się z nich kijanki, które jesienią przeobrażają się w postać dorosłą. Ten duży płaz może dożyć nawet 20 lat.



Śmieszka odżywia głownie się kijankami innych żab, małymi jaszczurkami, ale także drobnymi rybami i ssakami. Jako ciekawostkę można podać, że  gatunek ten na szczęście nie jest zagrożony wymarciem, ale  ma status LC w Czerwonej Księdze Gatunków Zagrożonych. W Polsce żaba śmieszka znajduje się pod całkowitą ochroną prawną. Jeśli chodzi o zbiorniki na terenie rezerwatu Segiet oraz w jego otulinie, to stanowią one wyśmienite warunki do rozmnażania wszelkich płazów, gadów i ptaków oraz nietoperzy.





Serdecznie zapraszam do odwiedzenia tego ciekawego miejsca oraz innych wątków, o których pisałam wcześniej.

A oto i filmik, który ukazuje jak pięknie potrafią skrzeczeć  :) 



Podziemia Tarnogórsko-Bytomskie

Bytom - rezerwat Segiet

Bytom: Dolina sportowa - Dolomity.

Kamieniołom Bobrowniki

źródła: ekologia.pl


czwartek, 3 maja 2018

Zabrze ...i był sobie szyb Staszic

Do napisania tego postu zainspirował mnie komentarz kolegi Pudelka, który w temacie:  KWK Centrum - szyb Witczak napisał: " śpieszmy się kochać szyby, tak szybko odchodzą..." I w tym wypadku ma rację. Pod koniec lutego opublikowałem post pt. Zabrze - żegnaj Staszic, gdzie była mowa o tym, iż dni szybu Staszic są policzone. I niestety słowa stały się faktem.



Widok z wiaduktu na tereny kolejowe z widoczna wieżą szybową 


Szyb Staszic 


Wieża szybowa bez nadszybia i liny nośnej

 W ubiegłym tygodniu szyb już nie posiadał  zależnej infrastruktury wraz z nadszybiem. Pozostała tylko sama konstrukcja wieży szybowej. Dzisiaj będąc w okolicy szybu można było dostrzec smutny widok leżącej wieży szybu Staszic, tworzący kupę złomu. Bardzo przykry obraz. Od ponad stu lat współtworzył tutejszy krajobraz, przypominając, że wiele pokoleń żyło dzięki pracy w kopalni.  



Niestety w środę, 2 maja, z krajobrazu województwa śląskiego zniknęła kolejna wieża szybowa. Tydzień temu zlikwidowano wieżę szybu Skarga w KWK Centrum w Bytomiu.   Wczoraj natomiast w Zabrzu zlikwidowano wieżę szybu Staszic, która pozostała po kopalni Pstrowski. Jeszcze kilka lat temu był wykorzystywany na rzecz Zakładu Górniczego Siltech. Po wybudowani sztolni szyb okazał się niepotrzebny, bo nikt nie chciał płacić za jego utrzymanie.  Obecnie tymi po górniczymi terenami zarządza Spółka Restrukturyzacji Kopalń. 



Niech taki pozostanie w pamięci ;)

Wieża szybu Staszic miała zostać zlikwidowana już kilka dni temu. Termin jednak przesuwano i ostatecznie likwidacja przypadła na Dzień Flagi. 








I tyle z zabytkowego szybu pozostało :( 

Czy Staszic mógłby być atrakcją turystyczną? Zapewne tak, ale chyba do tego ani lokalne władze, ani zarząd spółki skarbu państwa (SRK), ani społeczeństwo - jeszcze do tego nie dorosło ...


Zdjęcie z ubiegłego roku

Do operacji przygotowywano się od rana. Likwidację przeprowadzała ta sama firma, która w kwietniu wyburzyła wieżę w kopalni Kazimierz-Juliusz. W Zabrzu także postanowiono wykonać operację w ten sam sposób. W pierwszej kolejności palnikami nacięto konstrukcję obiektu - prace nad tym trwały kilka godzin. Potem za pomocą lin dwie koparki obaliły wieżę. Sam finał operacji trwał zaledwie kilka sekund.


Smutny widok 



Konstrukcja została "położona" na gruz i stalowe elementy pozostałe po likwidacji innych obiektów. W ten celu zamortyzowano upadek wieży.


Szyb Staszic nie został zasypany ponieważ ma zostać jeszcze wykorzystany, dlatego po wieży zostały jeszcze niektóre elementy nadszybia. 


Szyb Staszic wybudowano w latach 1900-1903 i pierwotnie nosił on nazwę Toppoczan. W ostatnich latach korzystała z niego spółka Siltech. Szyb ten był wyposażony w 5-tonowy skip i klatkę przeznaczoną do transportu załogi i materiałów.


W tej chwili pozostaje jeszcze z całej kopalni Pstrowski tylko szyb Gigant i to jeden przedział. Niedawno został zlikwidowany po sąsiedzku szyb Mieczysław. W miejsce wieży # Staszic zabudowana zostanie stacja wentylatorow, która będzie przeniesiena z szybu Mikołaj. Czyżby # Mikołaj pójdzie do likwidacji jako kolejny? 


Widok od strony drogi i osadnika. Szyb Gigant służy głownie w celu odwadniania wyrobisk.  


Tymczasem niech nam taki pozostanie w pamięci. 

Źródła: nettg.pl  

poniedziałek, 23 kwietnia 2018

KWK Centrum - szyb Witczak

W ramach tzw. restrukturyzacji kopalni Centrum, SRK przewidziała docelowo likwidację pięciu z siedmiu szybów: Jan, Skarga, Rejtan, Witczak i Komunikacyjny, o łącznej głębokości 3 tys. m. Jan został zlikwidowany i zasypany już w pod koniec ubiegłego roku. Pozostała tam jedynie betonowa płyta. Ocaleją tylko dwa szyby: Budryk oraz Staszic, które stanowić będą główną oś związaną z funkcjonowaniem nowego modelu głównego odwadniania niecki bytomskiej. Główna pompownia zlokalizowana zostanie na poziomie 774 m, zaś urządzenia pompowni pomocniczych na poziomach 930 m i 250 m właśnie przy szybie Budryk. Te inwestycje wymusiły pozostawienie ok. 6 km czynnych wyrobisk. 



Zdjęcie od strony ul. Wrocławskiej - rok 2013 



Fragment zabudowy KWK Centrum widziany od ul. Wrocławskiej 2018 r



Było nas trzech, teraz jest tylko dwóch, a wnet zostanie tylko jeden :(

Postępująca likwidacja kolejnego szybu, niejako zmusiła mnie, bym poświecił chwilkę peryferyjnemu szybowi, który usytuowany jest przy ul. Witczaka o tej samej nazwie.


Szyb Witczak





Widok od strony ul. Witczaka - okolica Lidla 




Szyb Witczak z całym zapleczem został zbudowany po wojnie, w latach 60-tych. Głębienie szybu  miało miejsce w latach 1961-1965. Jednak z uwagi na eksploatację filaru miasta Bytomia, kilka lat po udostępnieniu szyb pogłębiono i w końcu osiągnięto głębokość 774 m.   Od samego początku założenie dla szybu było takie, by pełnił on rolę wentylacyjno-podsadzkową. Oczywiście służył również jako szyb materiałowo-zjazdowy.  Na początku był wyposażony w 2 klatki 3 piętrowe. Jednak od momentu, kiedy odbywał się tu transport materiałów długich, zdemontowano jedno piętro klatki.


Tuż obok # Witczak usytuowany jest jeszcze jeden, zglebiony zaledwie tylko do 50 m. w głąb, którego nawa, to "szyb Komunikacyjny". On również przewidziany jest do likwidacji. 





Niestety już niedługo cła infrastruktura szybu Witczak pozostanie tylko wspomnieniem


Most podsadzkowy 



Na mapce widniej jeszcze ślad linii kolejowej od strony szybu Barbara przy ul. Kędzierzyńskiej, która została zlikwidowana 1 2015 r. 

Do szybu była doprowadzona normalnotorowa kolej ze strony szybu Barbara, należącego wcześniej do KWK Rozbark. Ta linia  wykorzystywana  była głownie do transportu materiału sypkiego do podsadzki w flarze miasta. Był to głownie piasek oraz pyły dymnicowe z elektrowni. Kilka lat temu zlikwidowano linię kolejową. W tej chwili Witczak służy głownie jako szyb wentylacyjny. W przyszłości jednak ma być zlikwidowany podobnie jak inne szyby należące do KWK Centrum. 


piątek, 16 marca 2018

Bytom Karb - staw Malek (Maleka)

Z roku na rok zmienia się oblicze Śląska. W pamięci starszych mieszkańców są miejsca kultowe,  gdzie w dzieciństwie lub w swoim młodym wieku spędzali większą cześć życia. Dzisiaj te miejsca są zupełnie inne. Być może porasta je las lub ciekawe uroczyska są przykryte ziemią z sąsiedniej budowy drogi DK 88. Jeszcze inne stoją jako ruiny minionej epoki. Jeszcze inne wyburzono i pozostały tylko nieliczne ślady. I choćby się wydawało, że wszystko poszło w niepamięć, tak do końca nie jest.  



Staw Malek widziany od strony hałdy


Pomost dla wędkarzy i nie tylko ;)


I zima nie daje za wygraną ;) 


Obecna ścieżka biegnie śladem byłej kolejki wąskotorowej - GKW. Aż się prosi, by mogła tędy przebiegać ścieżka rowerowa z prawdziwego zdarzenia. Jednak radni i władza samorządowa raczej rowerem nie jeździ ;)


Staw Malek

W otoczeniu byłych hałd po byłej kopalni manganu Maria jest ukrytych jeszcze wiele ciekawych skarbów przeszłości. Jako jeden z nich to staw Malek (Maleka) położony nieopodal ul. Miechowickiej. Od ruchliwej drogi oddziela go tylko pas ogródków działkowych położonych wzdłuż wspomnianej drogi.  








Malek w jesiennej szacie 



 Gdyby tak utworzyć ścieżkę rowerową po byłym szlaku kolejki wąskotorowej przynajmniej od Plejady Bytom do Karbia, to na trasie spotkamy wiele pięknych i ciekawych miejsc. Oprócz zalesionych wzgórz i dolin napotkamy również rozległe widoki z nad Rowu Miechowickiego w kierunku parku oraz Starych Miechowic. Nieco dalej wznoszą się stromo położone niczym Beskidy -  majestatyczne hałdy, będące niegdyś miejscem zabaw dzieciaków mieszkających w Karbiu, czy Miechowicach. Napotkamy również przyczółki po byłej linii wąskotorowej, wykorzystywanej do transportu urobku z czasów działalności kopalni.  


Widoczna podbudowa betonowa to element sieci teletechnicznej, którą była używana kiedy działa kolejka GKW. Niestety oryginalny słup nie przetrwał ;)


 Hałdy pozostałe po wydobyciu Galmanu


 Zima


Tędy jeździły pociągi góra i dołem ;)


Jeszce  20 lat temu cały ten teren wyglądał inaczej. Szczególnie zmienił się tutejszy krajobraz po przebudowie drogi krajowej DK 88. Cześć pozyskiwanych z wykopu materiału pod budowę  drogi przewożono w tutejsze dolinki, gdzie było nasiane wiele większych lub mniejszych stawów, w których obok pożółkłych hałd obijało się niebieskie niebo. Niestety to już przeszłość. Ścieżki zarosły dzikim lasem, kolejka nie jeździ już od dawna, a terenem zainteresowani są głowni wyzyskiwacze (czyt. złodzieje) złomu i innych metali. 




Ryby zima potrzebują powietrza i wędkarze o to dbają


Na szczęście pozostał jeszcze staw Malek lub jak mawiają inni - staw Maleka. W tej chwili opiekują się nim wędkarze zrzeszeni w PZW -  sekcji Górnik Karb. Wcześniej był to staw prywatny jak wiele innych w tym rejonie i należał do gospodarza, który nazywał się Malek, ale w latach 60-tych XX w. wyjechał do Niemiec, lecz nazwa dalej pozostała.   



Myślę, że przy okazji do tematu jeszcze wrócimy, ponieważ tereny te są godne uwagi. Co więcej, tuż obok znajduje  teren zielony,  o którym również cichłbym wspomnieć przy okazji. Szkoda tylko, że ani mieszkańcy ani władze, a nawet Straż Miejska tymi terenami się nie wiele interesują. Najbardziej godni potępienia są działkowcy, którzy swoje odpady i śmieci wyrzucają przez płot w okolice stawu.