czwartek, 11 lipca 2013

Ojców - Dolina Prądnika



Jakoś tak się stało, że umknęła mi wiosenna wycieczka do Ojcowa.

 

 W tym roku właściwie prawie każdy weekend przynosił nieciekawą pogodę. Podobnie było i tym razem. 

Dzień, który był zapowiadany jako  jeden z pierwszych pogodnych, nie zachęcał do żadnych wyjazdów. Ołowiane niebo i niski poziom chmur nie zapowiadały nic dobrego. Po za tym wilgotne powietrze zwiększało uczucie chłodu. Jechać czy nie jechać?  Jedziemy.... :) 

Po 1,5 godziny jazdy automobilem byliśmy już na parkingu  przy zajeździe na Złotej Górze.


 Złota Góra – wzniesienie o wysokości 458 m n.p.m. na Wyżynie Olkuskiej, na obszarze Ojcowskiego Parku Narodowego. Jest to drugie co do wysokości wzniesienie tego parku. Zbudowane z górnojurajskich wapieni przykrytych w niektórych miejscach lessem, całkowicie zalesione mieszanymi lasami z sosną i jodłą. Od czasu objęcia tego terenu ochroną następuje samoistna przebudowa drzewostanu, zwiększa się udział buka. W okresie międzywojennym wybudowano tu osiedle uzdrowiskowe (m.in. „Lenartówka”, „Sokołówka”, „Zosia”), a w latach 60. ośrodek turystyczny z restauracją, kawiarnią, parkingiem dla samochodów oraz polem namiotowym.


Trasa: Złota Góra - Dolina Sąspówki - (zielony) Ojców pstrągarnia (Zółty) - Jaskinia Ciemna - Okopy - Wąwóz Smardzowicki - Brama Krakowska - Ojców  ruiny zamku - Złota Góra (czarny).


Napotkawszy zielony szlak kierujemy się zatem do dol. Sąspówki, gdzie dołącza szlak żółty, z którym  wędrujemy do skrzyżowania szlaków tuż obok mostu  w sąsiedztwie stawów hodowlanych pstrąga w Ojcowie. 

 Dolina Sąspowska jest drugą co do wielkości doliną Ojcowskiego Parku Narodowego. Jej dnem, które jest wielką łąką, płynie potok Sąspówka odznaczający się dużą czystością wody.
Występuje tu duże nagromadzenie źródeł (Harcerza, Spod Graba, Ruskie, źr. im. W. Filipowskiego), zbocza porośnięte są lasem, z którego wyłaniają się liczne skałki kryjące w sobie ciekawe jaskinie.

  



Tu wkraczamy do rozległej doliny. W tym miejscu  Sąspówka domierza do Prądnika. 





Dalej przemierzamy kolejne setki metrów wspólnie z innymi szalkami, by  za zielonymi znakami wkroczyć na teren Jaskini Ciemnej.


 Po drodze bardzo ciekawe widoki. Im wyżej tym bardziej ciekawie. Nawet pogoda jakby się poprawiała. :)



 Zespół skał "Rękawica"

 
W głębi po drugiej stronie Prądnika - Brama krakowska.


Dolina Prądnika.





Dolina Prądnika - jest najdłuższą i najpiękniejszą spośród jurajskich dolinek podkrakowskich. Jej długość od źródeł do Hamerni, gdzie traci charakter jurajskiej dolinki, wynosi około 15 km. Dnem płynie Prądnik, którego źródła znajdują się w Sułoszowej, a do Wisły wpływa na Dąbiu w Krakowie pod nazwą Białuchy. 

 


 



          Góra Okopy to jedno ze wzgórz nad Doliną Prądnika. Prowadzi przez nią ciekawa ścieżka przyrodnicza - od Jaskini 
 Ciemnej oraz szlak zielony.



 
 Z kilku miejsc na trasie możemy oglądać panoramę Doliny Prądnika; znajdują się w tych punktach tablice informacyjne. Poniżej szczytu są dwie jaskinie - Okopy Wielka Dolna i Okopy Górna. Na wzgórzu widać ślady wałów osady założonej w XII i użytkowanej do XIV wieku. 



Po prawe skała nad która znajduje się Góra Okopy.

  

 Dolinę Prądnika można zwiedza z perspektywy czterech kółek i konika. :)



 Czas wracać do centrum Ojcowa



Drewniana zabudowa Ojcowa 

Ojców od połowy XIX wieku pełnił funkcję uzdrowiska. Na potrzeby kuracjuszy i turystów, licznie odwiedzających wówczas Ojców zaczęto budować drewniane pensjonaty i hotele. Styl w jakim je budowano nazywany był stylem szwajcarsko-ojcowskim ze względu na łączenie ze sobą miejscowych elementów zdobniczych z elementami zapożyczonymi z budownictwa alpejskiego. Do dnia dzisiejszego przetrwało tylko kilka obiektów, część z nich jest już mocno zniszczona. Niemniej jednak na uwagę zasługuje kilka obiektów, które przypominają o dawnej świetności Ojcowa, wśród nich Hotel pod Kazimierzem, Hotel pod Łokietkiem, Bazar Lwowski, Willa pod Berłem i Willa pod Koroną.
 


A po drodze czas na małe co nieco. :) Ludzi było sporo i jedzenie nie najwyższych lotów. ;) 

 

 Zamek w Ojcowie

Zamek położony jest na wysokim skalnym cyplu górującym nad drogą biegnącą Doliną Prądnika. Do dzisiaj z zamku zachowało się stosunkowo niewiele murów, w zdecydowanej większości na poziomie przyziemia. 
Przed wejściem do zamku można zauważyć wystające z gruntu kamienne filary podtrzymujące dawniej drewniany zwodzony most dojazdowy do zamku. Najlepiej widoczne są ze ścieżki biegnącej stromo od strony Ojcowa. W tym miejscu istniała sztucznie wykopana głęboka fosa, zasypana w l. 1893-95. 
Najbardziej charakterystycznym architektonicznie ocalałym budynkiem zamku jest wieża bramna zachęcająca do zwiedzenia całego zamku. Wieża ta pochodzi z XIV w. i była przebudowana w neogotyckim stylu na przełomie XIX i XX w. z inicjatywy Ludwiki Czartoryskiej. Obecnie w małym pomieszczeniu na jej piętrze od. 1935 r. mieści się ekspozycja obecnie prezentująca dzieje zamku.

Niestety widok po przekroczeniu bramy może wielu turystów rozczarować bowiem rozpościera się tam spory niemal pusty teren będący dawniej dziedzińcem zamkowym. Widoczne resztki murów o wysokości ok. 0,5 metra są dość skromne. Mimo to warto wejść na zamek bo i opłata niewielka i widoki na Ojców bezcenne a i miejsce to jak każda warownia jurajska ma swój specyficzny, niepowtarzalny klimat. 

Od południowej [prawej] strony na skale tuż za bramą wjazdową znajdował się starościński dom mieszkalny z XVII w. do którego przylegała od strony dziedzińca kaplica zamkowa. Obecnie z tych zabudowań pozostały resztki murów i fragmenty fundamentów. Mniej więcej na środku założenia znajduje się studnia kuta w skale do głębokości ok. 40-50 metrów [obecnie odkopana do ok. 20 metrów głębokości - przyp. autora]. 
Dalej na wschodnim skraju skały w średniowieczu wznosił się gotycki dom mieszkalny po którym niemal nie pozostały żadne ślady podobnie jak po zabudowie gospodarczej, która prawdopodobnie znajdowała się w północnej części dziedzińca. 
Drugim z najlepiej zachowanych obiektów jest ośmioboczny stołp zwany również basztą Kazimierzowską zbudowany w XIV w. z kamiennych ciosów na najwyższej skale przylegającej do bramy wjazdowej. 

Dawniej wieża była znacznie wyższa [pierwotnie miała ok. 13 metrów wysokości] i miała inne proporcje, które uległy zmianie w wyniku licznych przebudów [w tym w l. 1859-63, obniżenie w l. 1893-95 i 1913 oraz budowa nowego dachu na przeł. XIX i XX w.]. Murów tej wieży nie przebija żadne okno, a jej wnętrze jest założone na planie koła i mieści pozostałości kominka a także schodów. 
Całe założenie otoczone było zgodnie z ówczesna technika budowlaną i obronną murami obwodowymi, których fragmenty możemy oglądać do dziś.
Powierzchnia ruin zajmuje około 6.000 m 

Nie wypada nic innego jak powoli piąć się czarnym szlakiem wzdłuż drogi na Złotą Górę do Parkingu.

Źródła:it-jura.pl, wikipedia.pl

Pokaż Bez tytułu na większej mapie

47 komentarzy:

  1. sk bardziej wczasowo wykorzystuje te piękne okolice

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wykorzystując busiki można tu nawet tydzień spędzić. :)

      Usuń
  2. Mętnie pamiętam wycieczkę szkolną zza czasów podstawówki w te rejony... Fajnie, że dodałeś swoją fotorelację bo przy okazji co nieco "zaskoczyło" u mnie we wspomnieniach :) Bardzo ciekawe zdjęcia i jak zawsze interesujący opis :) A Rękawica wygląda naprawdę super! :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz i tak jest mniej uczestników wycieczek zbiorowych. Wspomnienia zatem warto odnowić . :)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  3. Piękne tereny, dawno tam nie byłam a widzę, że wiele się zmieniło.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wycieczka niby "zapomniana", ale za to pamiętasz ją w szczegółach :) Tereny piękne i mało jak dla mnie znane ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musisz zaplanować przyjazd na Jurę, bo staje się coraz bardziej modna. Gospodarstwa agroturystyczne służą ku temu, by ludzie łączyli wypoczynek z wycieczkami. :)

      Pozdrawiam :)

      Usuń
  5. Hi Kris,
    nice of you to come to visit me. Be welcome :-)
    Here I see beautiful pictures and the look are beautiful.
    The wooden buildings are very beautiful, but also about the castle on the mountain.

    OdpowiedzUsuń
  6. I also thank you for your visit. And I promise that I'll be looked up to you more often. :)
    Yours.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale tam pięknie :) Szczególnie uroczo prezentują się tamte rejony w świeżej zieleni :) Chyba czas się tam wybrać!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba czas tu każda pora roku jest miła. :)

      Usuń
  8. W pięknych i znanych mi miejscach byłaś. Bardzo ciekawie i ładnie pokazałaś widoki na zdjęciach. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi bardzo. :) Serdecznie dziękuje i pozdrawiam oraz zapraszam po raz kolejny. :)

      Usuń
  9. Bardzo lubię tę okolicę i chętnie się znów tam wybiorę, minęło już troszkę czasu od mojej ostatniej wizyty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszędzie nie da się być. Ty i tak naprawdę wiele już odwiedziłaś .
      Pozdrawiam. :)

      Usuń
  10. Ja też zrobiłam o tym pościk !
    Ale muszę przyznac że tam jest bardzo fajnie ;D

    OdpowiedzUsuń
  11. No piękne okolica !
    U mnie nowy post !
    http://podroze-to-co-kocham.blogspot.com/2013/07/vancouver-i-widoki.html#comment-form
    Proszę wejdź będę Ci ogromnie wdzięczna ;D
    Polecam się na przyszłośc.
    Marysia

    OdpowiedzUsuń
  12. Hi Kris,
    Thank you for visiting my blog.
    What a beautiful setting and beautiful nature area.
    Regards, Irma

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thank you very much for visiting with me. :)
      We cordially greet and have a nice day!

      Usuń
  13. Aż wstyd przyznać, ale ja nigdy w Jurze Krakowsko-Częstochowskiej nie byłem. Już od dwan Mam zamiar tam po jechać, ale zawsze coś stanie na przeszkodzie.
    A u Ciebie mimo nieciekawej pogody świetna wędrówka i przepiękne widoki/krajobrazy.
    Aż mnie zachęciłeś do ponownego zaplanowania jakiegoś wypadu w tamte okolice.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto tu przyjechać, albo zapanować wędrówkę szlakiem orlich gniazd. :)

      Pozdrawiam :)

      Usuń
  14. Pięknie dziękuję za kolejną ciekawą wycieczkę. Jest co podziwiać. Z przyjemnością tu zaglądam.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie zapraszam po raz kolejny. :)
      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  15. Byłam, widziałam i teraz podziwiam u Ciebie!

    OdpowiedzUsuń
  16. Hmm, koniecznie muszę się tam wybrać, tak malowniczo, tak blisko...

    OdpowiedzUsuń
  17. Jak można zapomnieć o tak pięknej wycieczce! Ja niestety jeszcze tam nie dotarłam ale mam nadzieję że kiedyś to nadrobię. Pewien znajomy bloger twierdzi że najpiękniej jest tam wiosną lecz ja stawiam na złotą polską jesień. W tym roku pewnie nic z tego nie będzie, może w przyszłym...Bardzo bym chciała znów się powłóczyć z plecakiem ale na razie jestem skazana na moją pielęgniarską torbę. Mimo wszystko nie narzekam, ponieważ mam rejon wiejski a okolice Ostródy są też bardzo malownicze ze swoimi lasami, pięknymi drogami obsadzonymi starymi lipami i Garbem Dylewskim w tle. Pozdrawiam wobec tego mazursko (i deszczowo).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za miły komentarz :) Masz racje chyba jednak najpiękniej tu jest jesienią, kiedy białe skały są częściowo odkryte. :)

      Ps. W taki razie czekam tez na mazurskie wpisy opatrzone miejscowymi zdjęciami.

      Serdecznie pozdrawiam :)

      Usuń
    2. Nie wykluczone że coś stworzę na ten temat jak pogoda się poprawi żebym mogła zrobić nieco zdjęć. Pozdrawiam ponownie!

      Usuń
  18. I to się chwali konkretna decyzja. :)

    Pozdrawiam i życzę pomyślnych realizacji planów :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Piękny ten Ojców... Z resztą gdzie w Polsce nie jest pięknie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby tak jeszcze troszkę bardziej zadbać o czystość, to pełen sukces!

      Usuń
  20. Mam strasznie miłe wspomnienia związane z tym miejscem:) pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To bardzo się cieszę,że przewołałem wspomnienia :)
      Pozdrawiam.

      Usuń
  21. Cieszę się, że mogłam poznać twój wspaniały blog. Jestem zafascynowana twoimi fotkami :D

    OdpowiedzUsuń
  22. I jednak znalazłam ten wpis po tak długim czasie! Już wyjaśniam: kiedyś szukałam, czy ktoś w ogóle pisze o moim ulubionym Ojcowie, który tak często odwiedzam. I znalazłam tę właśnie relację - nie tylko z Ojcowa, ale z zielonego szlaku na górę Okopy, który przemierzyłam już chyba dziesięć razy - tak lubię tu wracać i oglądać ojcowskie panoramy znad Rękawicy i z kolejnych widokowych punktów. Znalazłam Twój wpis... i zgubiłam, nie zapisałam sobie. I dopiero Twoja dzisiejsza u mnie wizyta coś tam chyba odblokowała mi w pamięci ;-) Bardzo się cieszę. A tu jeszcze znajomi w komentarzach, Giga i Sukienka w kropki. Jaki mały jest blogowy świat :-)
    Jestem pod wrażeniem tej listy odwiedzonych i opisanych miejsc. Problem ze mną jest taki, że mam kilka ulubionych i chętnie do nich wracam zamiast poznawać nowości, ale staram się to powoli zmieniać.

    Dziękuję za wizytę u mnie i serdecznie pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również dziękuje i serdecznie pozdrawiam :)

      Usuń
  23. Siema,

    Mógłbyś napisać jak to wychodzi czasowo, ile zajmuje czasu opisana trasa?

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zależy od tempa marszu ;) Ok 2- 3 h. z odpoczynkami w miejscach widokowych :)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  24. Jurę zwiedzałam jakieś 30 lat temu... Teraz namówiłam małżonka i jadę tam w majowy weekend by pokazać mu jaki świat jest piękny. Jeśli możesz Kris zapodaj mi jakiś plan od czego zacząć i gdzie skończyć:)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo miło mi, że gościłeś na moim blogu.!
Za pozostawiony komentarz z góry dziękuję i postaram się jak najszybciej odpowiedzieć. Komentarze anonimowe będą moderowane tylko pod warunkiem, że będą opatrzone imieniem lub pseudonimem (nickiem).
Serdecznie pozdrawiam !!!