środa, 26 kwietnia 2017

Kępa Swarzewska

 Gdyby chcieć tak szczegółowo opisać granice przebiegu linii, która by zakreślała obszar Kępy Swarzewskiej, to byłby mały problem, a to z uwagi na to, że są różne opracowania geograficzne, które minimalnie się różnią miedzy sobą. Najwięcej  różnic dotyczy jej zachodniej granicy, a szczególnie górnego odcinka - od Czarnego Młyna. W/g Wikipedii do tego obszaru nie wlicza się już Jastrzębia Góra i Rozewie. Natomiast starsze opracowania podają, że Kępa Swarzewska sięga aż do obniżenia klifu Jastrzębskiego, tuż za ostatnimi zabudowaniami Jastrzębiej Góry, gdzie Czarna Wda (Czarna Woda)  nagle zmienia kierunek na zachodni i w tym miejscu zaczyna się Kępa Ostrowska.


Stały element krajobrazu Kępy Swarzewskiej




Elektrownia w Łebczu







Swarzewo - Orla Góra

Kępa Swarzewska, swoją nazwę zaczerpnęła od znanej miejscowości - Swarzewo, położonej w tym obrębie.  To  naprawdę pięknie ukształtowana wysoczyzna morenowa na Pobrzeżu Kaszubskim, u nasady Mierzei Helskiej, nad otwartym M. Bałtyckim i Zat. Pucką. Zajmuje północno-wschodnią  część Pobrzeża.  Zróżnicowanie terenu dowodzi, że jest  to fragment wysoczyzny polodowcowej z pozostałością  pradolin. Przykład takowej pradoliny  można dostrzec w obniżeniu terenu pomiędzy Strzelnem a Starzyńskim  Dworem  i Parszkowem. 





 Droga do Starzyńskiego Dworu

 Klif Jastrzębski


 Chłapowo - przystań rybacka


Klif Chłapowski




Władysławowo - Franuś


  Zachód




 Pradolina Płutnicy


 Władek




Łany zbóż pod Mieroszynem
Swarzewska Kępa stanowi bardzo ciekawy i urozmaicony obszar pod względem krajobrazowym.  Od północy i wschodu sąsiaduje bezpośrednio z wybrzeżem morskim (otwartymi wodami Bałtyku i zachodnim wybrzeżem Zatoki Puckiej), natomiast od południa i południowego zachodu – pradolin: Płutnicy, która oddziela ją od Wysoczyzny Żarnowieckiej i Kępy Puckiej. Jej wspominana granica północno-zachodnia przylega do potężnego rezerwatu Bielawa (Błota Przymorskie) i Kępy Ostrowskiej.








Miejscowości położone na Kępie Swarzewskiej żyją głownie z rolnictwa, ale i te wioski położone nieco dalej od linii wybrzeża coraz częściej wykorzystują swój atut i zmieniają swój profil na rolniczo-turystyczny lub turystyczny, oferując swoje domostwa i posesje dla letników lub  turystów.


 Na plaży




Łąka pod Strzelnem




Niebo pod Chłapowem


Na Kaczyńcu


Nieistniejąca skarpa....spłynęła do morza


Droga do Łebcza


Na plaży...na plaży...



Oto niektóre miejscowości (bez przysiółków) położone na Kępie Swarzewskiej:  

Chłapowo
Gnieżdżewo
Władysławowo

sobota, 22 kwietnia 2017

Park - Repty: kwiecień - plecień

W zasadzie mógłbym nie publikować tego postu, ale tegoroczny kwiecień tak dał mi w kość, że postanowiłem pokazać  na  blogu jego przewrotne oblicze. Co prawda zdarzały się krótkie incydenty zimowe w kwietniu, ale nie trwały one tak długo i nie były aż tak dokuczliwe jak  ten :(






Dla przypomnienia zamieszczam link, który przedstawiał  wiosnę w zimowej szacie i dotyczyło to lasu miechowickiego. Jeśli ktoś chce się cofnąć o 4 lata i zerknąć  do postu Miechowicka wiosna , to można zboczyć jakiego psikusa  zafundował nam kwiecień 2013 r na Prima Aprilis. Jednak tamten incydent trwał zaledwie trzy dni.


Wspomnienie z 1 kwietnia 2013 r.

Kolejnym atakiem zimy, który  na długo mi pozostanie w pamięci to również  2 kwietnia 2002 r. Tym razem są to miłe wspomnienia z wyrębu leśnego w Złożeńcu, (gm. Pilica)  gdzie było ognisko i wiele innych specjałów, które dobrze do ogniska pasowały. Po za tym było wyśmienite towarzystwo. I tym razem była to tylko dwudniowa anomalia.


A jak długo potrwa taka przewrotna pogoda w tegorocznym kwietniu?  
Tymczasem mała relacja z Parku Repeckiego, który już gościł na mojej stronce 4-ry lata temu pod tytułem: Park - Repty  Jednak sceneria była zupełnie inna ;)
























Zapraszam zatem na spacer :)


sobota, 15 kwietnia 2017

Góry Opawskie: Jarnołtówek - Piekiełko - Jarnołtówek

Naszą mini wycieczkę rozpoczynamy tuż obok sklepu na skrzyżowaniu  w centrum Jarnołtówka. Wybieramy drogę w kierunku wschodnim ku dolince, gdzie towarzyszą nam znaki czerwonego szlaku, (GSS) prowadzącego na Biskupią Kopę. Po chwili dochodzimy do "Mostku Miłości", lub "Mostu Zakochanych", na którym zawieszono symboliczne kłódki mówiące o zawiązanej na wieki wielkiej miłości. Po lewej stronie sędziwa lipa, a tuż za nią widoczny park i zabudowa pałacu w Jarnołtówku. 



Panorama pasma Biskupiej Kopy od strony Czapki. Po lewej Bukowa, natomiast obniżenie to przeł. Pod Pasterką 



Most zakochanych


Schemat szlaków turystycznych


Ach ta miłość ;)


Opisywany w innym poście: pałac w Jarnołtówku






Piwnice ziemne. Nie wielu już takich pozostało.


I trochę rozkoszy dla oczu i nosa ;)



Po przekroczeniu Złotego Potoku, za znakami czerwonymi podążamy prosto pod górkę, gdzie po obu stronach  drogi towarzyszy nam zabudowa, która zapewne pamięta jeszcze I Wojnę Światową. W lewo odchodzi droga do osiedla domków letniskowych i ogrodów działkowych. Podążając dalej prosto, po kok 200 m. docieramy do łowiska "Trzy oczka" i tutaj następuje mały popas.



Do wejścia na teren zaprasza ciekawa brama z rzeźbionym rybakiem


Można tu nabyć również miód



Przy okazji ;)

Trzy oczka - jak sama nazwa wskazuje,  jest to ogrodzony trawiasty teren z trzema stawami. Dwa stawy hodowlane są przeznaczone do hodowli ryb, natomiast jeden na łowisko. Stawy zbudowane kaskadowo zasilane są przez potok Bolkówka z krystalicznie czystą wodą, która nieco wyżej ma swoje źródła. Zdrój z którego bierze swój początek Bolkówka usytuowane jest tuż obok Kijowej Drogi, która przecina trawersem  północne stoki Biskupiej Kopy i nazywa się Gołębie Źrółdo.  



Główny staw  do połowu ryb

Tutaj można złowić sobie rybkę, co nie nastręcza większych kłopotów, ale za złapaną sztukę pstrąga trzeba zapłacić i zabrać ją sobie do domu. Na miejscu jest smażalnia, gdzie możemy kupić i zjeść smacznie przygotowaną rybę na bieżąco odławianą. Ryby naprawdę są bardzo smaczne, choć jak na wiejskie warunki porcja ryby z zestawem surówek i pieczywem wychodzi bardzo drogo.



Niestety mały kamyczek co do cen baru gastronomicznego. Wydaje mi się, że jak na wiejskie warunki i swoją posesję, to ceny nie powinny być tak wygórowane. Co prawda ryba tu przygotowana smakuje wyśmienicie, ale jak dodamy jeszcze surówki i napoje dla rodziny, to cena wychodzi kosmiczna. Po za tym zestaw surówek w sezonie  nie musi być aż tak drogi. Porcje natomiast minimalne. W zasadzie wszytko rośnie w ogródku. Ponadto cena piwa  koncernowego w plastikowym kubku w ilości 0,4 l. też nieco za wysoka. Zapewne będąc w Jarnołtówku jeszcze nie raz wstąpię na świeżego pstrąga, lecz z czystym sumieniem trudno mi polecać to miejsce. Tym bardziej, że kiedy napisałem swoją opinię i uwagi na Facebooku, to właścicielka usunęła moją ocenę :(    

      Miejsce to cieszy się dużym zainteresowaniem dzieci, gdzie jest plac zabaw i bezpieczna przestrzeń. Jedynie trzeba uważać, by nie zbliżały się do krawędzi stawów. Ponadto śmiało można tu sobie urządzić piknik, a nawet poopalać ;)





Bardzo miły jest sam właściciel łowiska. Choć interes jest dosyć ryzykowny z uwagi na różne chorób ryb oraz na  niskie poziomy wody, której porostu brukuje w strumieniu, poprzez który stawy są zasilane. Gospodarz całym sercem i w odpowiedzialny sposób podchodzi to tego zadania. Sprowadził nawet bardzo drogi narybek jesiotra. 



Po wyjściu na szlak coś dla oczu :)


Kotek czeka na okazje


Po rozkoszy dla podniebienia pora, by po chwili odpoczynku znów wyjść na szlak. Spoglądając do tyłu można dostrzec kulminacje Czapki, pomiędzy Jarnołtówkiem a Konradowem. Idąc prosto dochodzimy do skrzyżowania szlaków pod nazwą Bolkówka.  





I tutaj kierunek )( Pod Pasterką

W  prawo odbija szlak czerwony na kamienną drogę prowadzący w kierunku Biskupiej Kopy. My natomiast wspinamy się drogą w kierunku widocznego Ośrodka Wczasowego Ziemowit. Tutaj skręcamy lekko w prawo i trzymając się cały czas drogi dochodzimy do  przełęczy Pod Pasterką. Tu napotykamy miejsce wypoczynkowe, choć z racji wycinki lasu trudno o tu wypoczynek. Rozjeżdżone drogi i kurz  zachęcają do kontynuowania wycieczki. Schodząc nieco w dół na wprost po ok. 200 m. natrafiamy na szlak żółty prowadzący od schroniska Pod Biskupią Kopą do Jarnołtówka.  


Dolinka Bolkówki, a po lewej stronie Ziemowit. W zieleni zatopiony Jarnołtówek, a w dolinie płynie Złoty Potok.  


Ten obiekt chyba złote czasy ma za sobą? W tle Ziemowit


Przełęcz Pod Pasterką


Efekty walki z kornikiem drukarzem ;)


Lasy są totalnie przetrzebione.


W miejsce świerka sukcesywnie wprowadza się zalesianie stoków bukiem, który jest bardziej odporny na szkodniki i na braki wody.


Na szlaku


Za żółtymi znakami skręcamy więc w lewo w ścieżkę, która wchodzi do lasu, aby jakimś czasie wejść na Bukową Górę. Wcześniej  docieramy do Piekiełka dawnego kamieniołomu po wydobyciu łupka dachówkowego (skrzyżowanie ze szlakiem niebieskim prowadzącym do doliny Bystrego Potoku i Płuczkowej Drogi). Maszerujemy dalej szlakiem żółtym. Po chwili w prawo odchodzi szlak niebieski w kierunku grupy skał zwanych Karlikami.  Mijamy Gwarowe Skały i dochodzimy do kulminacji Bukowej. 


Na niektórych starych domach do dzisiaj można spotkać stare dachówki pozyskiwane z miejscowego łupka.   




Piekiełko


Nazwa popularnego kamieniołomu w Górach Opawskich zwanego "Piekiełko" -  wiąże się z legendą istniejącego tu wyrobiska, na dnie którego rzekomo  miały znajdować się mityczne wrota do piekieł. Na ogól jest tu ciemno i mało przyjemnie, dlatego być może i nazwa nader stosowna ;)


Tu niebieski i dydaktyczny szlak podążają razem do Jarnołtówka.





Gwarkowe skały


Warto dodać, że na skałkach bardzo ciekawe i rzadkie rośliny, które nie występują gdzie indziej.


 O tym że jesteśmy na szczycie informują nas  tabliczki z nazwą wzniesienia. Potem dosyć stromo schodzimy w kierunku południowym, i po jakimiś czasie dochodzimy do osiedla domków letniskowych.  Stąd już wygodną drogą schodzimy do doliny Złotego Potoku, gdzie po raz kolejny spotykamy ten sam szlak niebieski.


Teraz ostro na dól


Kosaciec syberyjski


Stąd do )( Pod Pasterką ok 2h.


Tablica i schemat szlaków turystycznych.


Pałac w Jarnołtówku, który opisywany był już w innym poście.

Po ok. 4 godz. spaceru z powrotem jesteśmy w centrum Jarnołtówka. Tras a jest bardzo łatwa, choć nie zawsze wygodna. Odcinek od )( Pod Pasterką nie da się pokonać z wózkiem dla dziecka, ale już maluchami ok 5 lat. śmiało można wyruszać na szlak. 

Do zobaczenia w Górach Opawskich !!!