czwartek, 24 kwietnia 2014

Zabrze Milkulczyce - PGR Wesoła

Nie wiem od czego zacząć od wielkiego rozczarowania, czy od od radości pomimo zawodu. Chyba jednak zacznę od satysfakcji, bo pomimo totalnej ruiny i wielkiego śmietniska na terenie, który w końcu udało mi się odszukać i zwiedzić, spotkałem naprawdę fajnych ludzi i to chyba było największą nagrodą. Po za tym znalazłem obelisk postawiony dla upamiętnienia zaginionych górników. 

  Najlepiej jeśli zacznę wszystko od początku, czyli od momentu kiedy na starej mapie turystycznej GOP-u znalazłem znaczek, który poświadcza, że znajduje się tu "inny zabytek". Niestety na innych, nowszych mapach takiego oznakowania już nie znalazłem. Zatem  wolny dzień od zajęć był jak najbarwniej stosowny, by w końcu rowerem wyruszyć na poszukiwania "innego zabytku". 

Pogoda jak kobieta,  od rana ciągle zmieniała się jak w kalejdoskopie.  Pomimo to nie dałem za wygraną i ruszyłem z Miechowic w kierunku  Osiedla Młodego Górnika, gdzie na chwilkę obok Stawu Lin zrobiłem sobie postój. No bo jak mijać tak urocze miejsce bez większej refleksji. 

Staw na Osiedlu Młodego Górnika



 Wiadomo, że łyska

Stanowisko nr. 5

 Osiedle Młodego Górnika - staw Lin





Następne urocze miejsce, które na długo mnie zatrzymało to ciekawy budynek starej leśniczówki z "pruskim murem", który pochodzi z 1903 r., a w tej chwili jest w rękach prywatnych. I tutaj, czyli w miejscu, gdzie od ul. Pod Borem odchodzi gruntowa droga, figurująca jako PGR Wesoła. 

Na mapach z 1913 r. obiekt już istnieje oznaczony jest jako leśniczówka. 


Piekarok na potrzeby własne , w tej chwili jako magazynek

I tutaj tak naprawdę zaczyna się  niezwykła przygoda o rzut beretem od domu. Pluje sobie w nos, dlaczego ja tu nie trafiłem wcześniej, 20, a może nawet 10 lat temu?   

Napotykam na wcześniej zachwaszczone i niedostępne ruiny składające się trzech tajemniczych budowli przypinające rozległe piwnice.

 Długość takiej piwnicy wynosi ok 30m. Wzdłuż jej osi przebiega głowy korytarz z bocznymi odgałęzieniami.

 Główne wejście



 Boczne piwnice ze kolebkowymi sklepianiami ceglanymi.

 Na mapach z 1902, 1913 i 1916 r. nie figurują.







 Po bokach w przyziemiu są zachowane okienka



 Niestety ocalała tylko jedna, ale jej los jest już chyba raczej przesądzony :(



 Pozostałości z pozostałych dwóch piwnic, o ile były piwnicami?































Droga polna (ul. PGR Wesoła) prowadząca do byłego folwarku Wesoła.
Mapa z 1013 r., na której folwark Wesoła już istnieje.
Misce oznaczone  na czerwono to sytuacja ponika.


Mapka zapożyczona z wikimedii.

 W roku 1830 całość przeszła w ręce Donnersmarcków stając
 się siedzibą dwóch nowo powstałych gospodarstw: Nowego Dworu w południowej części oraz Folwarku Wesoła w północno-zachodniej części Mikulczyc. Natomiast cześć  Północna owego majątku ziem tego drugiego gospodarstwa po dziś dzień tworzą
do dziś administracyjną granicę miedzy Mikulczycami a Rokitnicą, na co uwagę zwrócono dopiero w zeszłym roku podczas ustawiania tablic z nazwami dzielnic Zabrza, o czym donosiła lokalna prasa.


 Zapewne folwark stanowił piękne miejsce, gdyż usytuowany był na początku uroczej doliny skąd brał swój początek przepływający strumyczek, który dopływał potem do potoku Mikulczyckiego.

 Po wojnie majątek upaństwowiono, a na włościach zaczął gospodarzyć PGR.



 Oto co pozostało z PGR-u.





W tej chwili na całym terenie po PGR-rze Wesoła trwają prace do przygotowania tego terenu po KSSE. W związku z tym wycina się wszystko co potrzebne i niepotrzebne.

Wjazd na tren byłego folwarku Wesoła od strony Alei Jesionowej.
 
 Ta droga prowadzi do centrum Mikulczyc

 Jakiś zastanawiający kamień?

Obelisk poświęcony górnikom.

Obelisk został postawiony na teranie folwarku Wesoła - czyli  późniejszego PGR-u "Wesoła" w 1925 roku, choć na tablicy widnieje data 1923.


 Brama i posterunek wjazdowy na teren PGR-u.





 Niestety pozostałości po folwarku stanowią smutny obraz.


 Przez lata widać, że  pomnik stał się zapomniany dla miejscowej ludności i władzy lokalnej. Pomimo, iż usytuowany jest w szczerym polu, dzika przyroda skutecznie zasłoniła obelisk na dziesiątki lat. W tej chwili z powodu oczyszczania tego terenu ze względu na przygotowania na potrzeby SSE, pomnik ujrzał światło dzienne i bez problemu widoczny jest od polnej drogi, która na mapach  miejskich mieni się jako ul. PGR Wesoła.  

Można do niego trafić, skręcając w polną drogę z ul. Ofiar Katynia lub obok byłej leśniczówki od strony ul. Pod Borem.

 Według wyliczeń pomni ten stanął ponad miejscem, gdzie na głębokości około 290 metrów pod ziemią spoczęły na wieki ciała 18-tu górników, ofiar pożaru w kopalni Castellengo „Abwehr”  z 1923 roku.


 Pożar miał miejsce w dniu 10.01.1923, jego przyczyną ponoć była awaria podziemnej lokomotywy. Trwał 8 miesięcy. W wyniku pożaru zostało uwięzionych pod ziemią 47 górników z tego 45 zginęło.
 
 
Dla uczczenia pamięci tego wydarzenia, na miejscu tragedii, gdzie  pod ziemią na zawsze pozostało 18 ofiar, ustawiono obeslisk, który miał upamiętnić tę tragedię oraz tych, którzy pozostali na wiecznej szychcie.   

Po II Wojnie Światowej skuto "niepolskie" napisy - stąd dzisiejsza forma obelisku. 



Oto rozszyfrowane nazwiska ofiar to: 
Mikołajczak, Pach, Pyka, Potkowik, Czygiel, Scheja, Wlochowitz,
Wosnitza, Bronczyk, Bartocha, Janoschka, Johann, Kitzanski, Kaczmarczyk, Kowollik, Kunka.

 Podążając dalej polną drogą w kierunku Ofiar Katynia napotkałem miłych ludzi, którzy bardzo dobrze zaznajomieni są z obecną sytuacją i historia terenu. Jak się okazało była to p. Ewa Z. ze swoim mężem na spacerze z kijkami. Nota bene, pani Ewa jest przewodniczącą Rady Dzielnicy w Rokitnicy i zna plany na najbliższe lata nie tylko dotyczących Rokitnicy, ale także najbliższej okolicy.  Dowiedziałem się również, że miasto Zabrze pozyskało środki, by przygotował tę ogromną polać pola po PGR-rze pod przyszłe inwestycje.   

Po prawej stronie podciągnięto wodę i prąd. Ale czy musowo było wyciąć prawie dwustu letnie jesiony?

 Smutny krajobraz po wyciętych drzewach.

Potężne jesiony rosły na odcinku ok 1,5 km. na wschód od ul. Ofiar Katynia.

Smuci jedynie fakt, iż razem z przygotowaniem dróg dojazdowych po topór poszły sędziwe jesiony, które miały nawet do 1,5 - 2m. średniacy. Rosły to co najmniej od 150 lat i stanowić by mogły nie lada atrakcję przyrodniczą, ale wcześniej chyba o tym chyba nikt nie pomyślał.

Następnie wzdłuż nowej ulicy - Karola Goduli pojechałem w kierunku Szybu Zachodniego położonego już na trenie Bytomia.


 Na granicy Zabrza i Bytomia

  Dobre wieści są takie, że na placu są przygotowane materiały na pokrycia dachowe.


 Historia Szybu Zachodniego Była już opisywana na Blogu.



 Otrzymałem informacje od p. Adama Kuropatwy, że jego biuro projektowe przygotowało koncepcję na adaptację tego pomieszczenia pod przyszłą restaurację, ale o szczegóły muszę jeszcze dopytać.




 Mam nadzieję, że w końcu będzie remont.





 Potem ścieżką rowerową dojechałem do szybu zachodniego i stamtąd powróciłem do Miechowic. 

I tak syty wrażeń postanowiłem się za wami podzielić  nimi na blogu. Jeśli macie jakie informacje na temat historii Folwarku Wesoła lub tajemniczych piwnic, to piszcie w komentarzach lub proszę o kontakt za pośrednictwem G +. 


Mam wrażenie, że zaledwie po kliku dniach wyjaśniła się tajemnica rzekomych piwnic. Kolega Goofy601 podpowiedział, że na forum eksploratorzy.com.pl/ w  temacie  Zabrze - Obozy jenieckie/wysiedleńcze znajduje się odpowiedź. Oto i ona.

W sierpniu 1943 spółka Gewerkschaft Castellengo-Abwehr rozpoczęła budowę obozu zlokalizowanego naprzeciw leśniczówki w Biskupicach. Znajdował się po wschodniej stronie drogi prowadzącej do folwarku ,,Abwehr'' (Wesoła), a na północ od drogi prowadzącej do Mikulczyc.
Obóz składał się z trzech dużych baraków mieszkalnych (jeden w połowie zajmowała łaźnia i ubikacje) oraz baraku gospodarczego. Więźniowie pracowali w rokitnickiej kopalni ,,Castellengo''. Nie wiadomo czy więźniami byli jeńcy wojenni czy przymusowi robotnicy. Wiadomo jednak, że było ich łącznie 360. Sami mężczyźni.

Jeden z budynków jako tako zachował się do dnia dzisiejszego. Niestety jest częściowo zalany. Inne stanowią jedynie stertę gruzu.


Zapewne nie jeden przypłacił życiem tutejszy pobyt. Ciekawy jestem dlaczego po takim miejscu nie ma nawet żadnej tablicy informacyjnej? Dlaczego władze lokalne nie są zainteresowani 
takim obiektem. Rozumiem, że propaganda post-komunistyczna zatajała prawdę, natomiast władze Zabrza przygotowując teren pod inwestycje mogły by choć zabezpieczyć ten jedyny budynek, który  ocalał po obozie dla przyszłych pokoleń. Obok przebiegają ścieżki rowerowe. Mogło by być to atrakcja turystyczną.   

33 komentarze:

  1. Lubie taka surowosc natury i stare zabytki, z któymi wiaze sie jakas historia :) Piekne zdjeica :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Problem w tym, że nie za bardzo wiem jeszcze jaka historia? ;) Dziękuje za wizytę i pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  2. Interesujący post i ciekawie pokazane miejsce. Twoja pasja odkrywania zaprowadza Cię w miejsca z z tajemnicami. Sam jestem ciekaw przeznaczenia tych piwnic. Może ktoś z oglądających powie coś nowego?
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mama taki apel, żeby podzielić się wiedzą na temat powstania i przeznaczenia tych budowli .:) Też pozdrawiam :)

      Usuń
  3. Wyszukujesz dla nas wiele ciekawostek ze swojej okolicy, o których nigdy byśmy nie wiedzieli gdyby nie Twoje fotorelacje. Jestem ciekawa czy wyjaśni się tajemnicza sprawa piwnic :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po części chyba już się wyjaśniła. Prawdopodobnie były to piwnice na płody rolne dla byłego majątku.

      Usuń
  4. Piwnica choć zalana i zniszczona robi wrażenie ... I odwieczne pytanie retoryczne, z którym też się borykam - czemu nie zajrzałem tu i ówdzie ładnych parę lat wcześniej ... ? Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie chyba mnie rozumiesz ;) Pozdrawiam :)

      Usuń
  5. też chętnie pojadę tam rowerkiem zobaczyć co tam ciekawego zostało. Daj jakieś dodatkowe namiary jak tam dojechać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jadąc od strony Rokitnicy zaraz za rondem w lewo. Zresztą wpisz na google mapas PGR Wesoła i bez problemu wyświetli Ci się mapka .:)

      Usuń
  6. Swietna fotorelacja - jak zawsze z resztą? Jak pan znajduje te wszystkie perełki? :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawe miejsca odkrywasz, a my razem z Tobą. Szkoda, że to wszystko jest teraz w takim opłakanym stanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niebawem już tego wcale nie będzie. Teren przygotowywany jest pod SSE :(

      Usuń
  8. Dzięki Ci. Dałem podpis pod zdjęcie w albumie: https://picasaweb.google.com/116464805901563071513/Silesia5#5896451898335663234
    z wycieczki w tamte strony.
    Napisz, proszę, co to za wieże bliźniaki. Będę wdzięczny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Problem w tym, że nie chce się wyświetlić właściwy adres :) Może brakuje jakiegoś zaniku graficznego?

      Usuń
    2. Już wiem, co to za wieża. Znalazłem stronkę: http://fotozabrze.blogspot.com/2013/01/cztery-koa.html

      Usuń
  9. Bardzo ciekawy wpis:) Niestety wiele miejsc w Polsce zostało zapomnianych i niszczeje bezpowrotnie zabierając ze sobą niejako "do grobu" swą historię.
    Pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to niestety jest prawda, a mogło być o wile ciekawiej :) Pozdrawiam :))))

      Usuń
  10. Totalnie mnie zauroczyły te stare "pwinice". Kocham takie miejsca, serce zaczyna mi szybciej bić a umysł wyobraża sobie kto tu mieszkał, co tu stało, do czego służyło (nie koniecznie w piwnicach rzecz jasna).
    Staw- senne, piękne miejsce.

    Miło się czytało w niedzielne południe, pozdrawiam wiosennie i deszczowo (przelewa co chwilę w Wieliczce).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za to u nas 100 km na zachód pogoda słoneczna i brak deszczu. Na-razie ;) Po za tym dziękuje za miłe słowa i pozdrowienia przesyłałam :)

      Usuń
  11. Fajnie jest odkryć coś nowego. Tylko szkoda, że zapomina się o takich miejscach, które za parę lat mogą zniknąć już całkowicie z powierzchni. Ale dobrze, że jest taki Kris Beskidzki, i za nim te miejsca ulegną całkowitemu zniszczeniu, zdążymy je jeszcze zobaczyć :) Super foty !!!
    Pozdrawiam serdecznie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki:) Lubie takie pseudo-odkrywcze wyprawki :)
      Pozdrawiam również :)

      Usuń
  12. Jeśli wierzyć tym źródłom:
    http://www.eksploratorzy.com.pl/viewtopic.php?f=220&t=19867#p124204

    to przeznaczenie "piwnic" wydaje się być wyjaśnione. Rok budowy 1943 wyjaśnia nieobecność na starszych mapach. Kolejna niesamowitość wyłoniła się z mroków historii :)
    Pozdrawiam miłośnika najbliższej okolicy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za namiary. Dzięki temu tajemnica się wyjaśniła.

      Pozdrawiam również :)))

      Usuń
  13. Piwnice faktycznie robią wrażenie - były tynkowane, czyli to nie do końca "moda obozowa".
    Być może po czasach jednego socjalizmu w tym samym miejscu urządził sobie swój łagiewr drugi z okupantów - więc trzeba było o miejscu zapomnieć.

    Pomnik to fantastyczne miejsce - szkoda że tak zaniedbane, pomysł ze skuwaniem napisów to barbarzyństwo najczystszej wody.

    OdpowiedzUsuń
  14. Szukalem tego pomnika kilka lat temu, ale znalazłem tylko gęste chaszcze i zburzony PGR, a droga była zalana chyba osadami z oczyszczalni. Byłem strasznie zawiedziony. Dzięki za wyjaśnienie zagadki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najważniejsze, że się udało :)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  15. Dzien Dobry
    Mikulczyce mialo duzo zabytkow kultury przemyslowej, no i w ogole histori slaska. Niestety wladza powojenna probowala niemiecka historie slaska zniszczyc. Skuwano napisy na grobach niemieckich, pomnikach itd.Chociaz nie mialy nic wspolnego z nasizmem. Rozgrabiono i nie uszanowano ziemi, ktora zywila przez setek lat Slazakow. Spalono, chyba nikt nie wierzy ze ze wszystkie pozary, mlyn wZabrzu, dworek folwarku w mikulczycach to przypadki. Rozebrano ten PGR, PGR w Centrum Mikulczyc. Ktos zarobil i zarabia dalej, niewazna jest historia tej ziemi, tylko kasa. Pisze pan o tych jesionach wycietych, sa kraje gdzie za takie czyny idzie sie siedziec a jezeli ma sie szczescie to placi wysoka grzywne. Ale wystarczy tego nazekania. Widzalem te jesiony, piwnice, PGRy, pomniki, to bylo moje dziecinstwo. Tego mi nikt nie zabierze, ale waszym dzieciom zabrano.
    Adam

    OdpowiedzUsuń

Bardzo miło mi, że gościłeś na moim blogu.!
Za pozostawiony komentarz z góry dziękuję i postaram się jak najszybciej odpowiedzieć. Komentarze anonimowe będą moderowane tylko pod warunkiem, że będą opatrzone imieniem lub pseudonimem (nickiem).
Serdecznie pozdrawiam !!!