wtorek, 24 marca 2015

Bytom-Miechowice - w poszukiwaniu wisony

Witajcie!

 Dzisiejszy piękny i słoneczny dzień, oraz chwilka wolnego czasu, to czynniki sprzyjające, by w końcu zaznać choć chwilki radości w otoczeniu śląskiej przyrody.



 Najbliżej, bo zaledwie może 300 m. od domu znajdują się stawy, którymi opiekuje sekcja "Górnik Miechowice". Oprócz orkiestry, napisu przy szybie Ignacy oraz sekcja wędkarska, to nieliczne ślady nawiązujące do wcześniej działającej tu KWK Miechowice, która wzięła swoją nazwę od nazwy miejscowości, a potem dzielnicy, włączonej w granice miasta Bytomia.

A oto co spotkałem po drodze.
























































Wiosna powoli roztacza swoją władzę, ale na razie widać ją tylko w nielicznych przypadkach. Bardziej ją można dostrzec w zachowaniu się ptaków. Więcej na temat miechowickich stawów można poczytać tutaj  :) 

24 komentarze:

  1. Ale tam będzie ładnie jak się wszystko zazieleni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie ;) http://szlakiibezdroza.blogspot.com/2013/05/miechowickie-stawy.html

      Usuń
  2. O łyska!!! Brawo - szkoda że w moim pobliżu nie występują.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzięki Twojej relacji z pierwszej ręki widać, że to już wiosna. W Warszawie trochę mniej jej znaków :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A już myślałem, że u nas jest bardzo opóźniona ;)

      Usuń
  4. Idzie wiosna, już czuję inny zapach powietrza:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczne zdjęcia z tego Twojego wiosennego spaceru :)
    Też lubię obserwować przyrodę nad stawami, w końcu dwa mam obok domu :)
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za wizytę :)))
      Pozdrawiam :)))

      Usuń
  6. Pięknej wiosny życzę! :)
    A zdjęcie nr 2 (z łabędziem) jest po prostu nieziemskie :))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozdrawiam i dziękuję za miłą wizytę :)

      Usuń
  7. Przecudnie :) uwielbiam takie klimaty na fotkach. Kiedyś mieszkałam w mieście , brakuje mi parku ze stawem pełnym łabędzi i kaczuszek, park potulickich był cudną odskocznią od miejskiego tempa i zgiełku i wiewiórki tam były .

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękna, młodziutka wiosna :) Aż się twarz sama uśmiecha, jak się widzi takie zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak za szybko to też nie jest dobrze, bo prędko tracą się kolory wiosny ;)

      Usuń
  9. Takie pierwsze spacery po zimowej przerwie dają niesamowitego kopa. Wreszcie można poobserwować jak przyroda budzi się do życia. Dłuższe dni też nastrajają nas optymistycznie. To widać na zdjęciach :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wiosna budzi się do życia i to jest wspaniałe. Na Warmii jednak jest ona daleko, daleko... Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Przestrzeń, woda, powietrze, wodne ptactwo... nie trzeba wiele, żeby poczuć nadchodzącą wiosnę. Podróże wcale nie muszą być dalekie, czasem bardziej wartościowe są takie "mikropodróże", dostrzeganie tego co piękne i bliskie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na dodatek kilkaset metrów od domu ;)

      Usuń
  12. Wiosna powoli przejmuje władzę nad światem :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo miło mi, że gościłeś na moim blogu.!
Za pozostawiony komentarz z góry dziękuję i postaram się jak najszybciej odpowiedzieć. Komentarze anonimowe będą moderowane tylko pod warunkiem, że będą opatrzone imieniem lub pseudonimem (nickiem).
Serdecznie pozdrawiam !!!