wtorek, 18 marca 2014

Bytom - gmach przy ul. Powstańców Śląskich 10

Tuż obok prezentowej na blogu wieży ciśnień jest usytuowana ciekawa i reprezentacyjna budowla. Przejeżdżając ul. Powstańców Śląskich zawsze wzbudzała moje zainteresowanie, gdyż jest to obiekt ciekawy pod wieloma względami. Teraz się już takich nie buduje. Poszukiwałem przez kilka miesięcy informacji na temat powstania tego budynku. Niestety w internecie, a i w książkach na temat historii i architektury Bytomia o historii szkoły wiele nie znalazłem. Jedynie krótka wzmianka na temat potrzeby powstania tej budowli.

Zatem do rzeczy. 

 Widok na Budowlankę od strony ul.  Powstańców Śląskich

 Oto i cel, na który była wybudowana nowa szkoła. Od samego powstania służyła i dalej służy w celach edukacyjnych. 

Historia 

 Rozszerzająca się pod koniec XIX wieku sieć szkół powszechnych na Górnym Śląsku, już wkrótce zaczęła borykać się z brakiem wykwalifikowanej kadry.

 Próbując temu zaradzić, urządzono w Bytomiu prywatne kursy przygotowujące do zawodu nauczyciela, a w 1906 roku otwarto Katolickie Seminarium dla Nauczycielek (Katholischen Lehrerinnenseminars). Pięć lat później, na potrzeby utworzonej placówki, oddano eklektyczny gmach na peryferiach ówczesnego miasta, przy Gutenbergstrasse (obecnie ul. Powstańców Śląskich). Wolnostojący, otynkowany budynek, wzniesiony na planie zbliżonym do kształtu litery „U", składał się z czterokondygnacyjnej części głównej oraz dwóch niższych skrzydeł. Całość przykrywała kombinacja wysokich dachów z lukarnami, pokrytych dachówką. Od ulicy przed budynkiem znajdował się przedogród, a posesję ogrodzono kamienno-drewnianym ogrodzeniem z efektownie ukształtowanymi bramami oraz (na prawym skraju) ogrodową altanką. Gmach był nowocześnie zaprojektowany i wyposażony. Posiadał m.in. centralne ogrzewanie. W budynku, oprócz sal lekcyjnych, znalazły się pokoje nauczycieli, aula, kaplica i sala gimnastyczna, a także internat dla seminarzystek oraz mieszkania służbowe profesorów. W 1929 roku w tymże budynku szkolnym ulokowano Akademię Pedagogiczną. Od tego czasu aż do lat  wojennych Bytom stał się drugim miastem na Śląsku niemieckim (po Wrocławiu), które posiadało wyższą uczelnię, a czwartym na terenie dzisiejszej Polski (po Wrocławiu, Elblągu i Szczecinie), w którym funkcjonowały wyższe szkoły pedagogiczne. Akademia, dwukrotnie zmieniając nazwę, działała do 1944 roku. W 1945 roku zainstalował się tam radziecki szpital wojskowy. Od 1946 roku po dziś dzień budynki te zajmują Państwowe Szkoły Budownictwa. Z pierwotnego wyposażenia w budynku zachowało się niewiele. Ciekawym elementem wyposażenia jest żelazna balustrada schodów ozdobiona herbami śląskich miast.

Tekst zaczerpnięty z publikacji: „Zabytkowe budynki szkolne Śródmieścia  Bytomia" Tomasza Śmiałka.

Poniżej kilka fotek  sprzed Drugiej Wojny Światowej, na których jest uwzględniona uczelnia.







 Bardzo mnie intryguje budowla po lewej stronie. Co to jest i kiedy powstała?

 Obok uczelni wieża ciśnień, która została oddana do użytku  w1936 r.

 
 Tu jeszcze nie urosły drzewa, zatem zdjęcie zrobiono sporo wcześniej.
 
 
 Plac Słowiański ze szkołą w tle
 
 Po wojnie
 Okres odbudowy po zniszczeniach wojennych własnej szkoły to pierwszy czyn społeczny uczniów Budowlanki. Uroczystość rozpoczęcia roku szkolnego 1946/47 w nowym gmachu były wydarzeniem na skalę miejską i świadczyła o rosnącej popularności szkoły wśród mieszkańców miasta.
Pierwszym dyrektorem szkoły został organizator szkolnictwa budowlanego w Bytomiu - inż. Karol Machalski. Po roku pracy został dyrektorem zorganizowanego przez siebie II Państwowego Ośrodka Szkolenia Zawodowego. Na jego miejsce powołano inż. Edwarda Żebrowskiego, który pełnił funkcję swą do maja 1948 roku, a następnie obowiązki swoje przekazał inż. Karolowi Pakule.  W 1951 roku dyrektorem zostaje Michał Czernuszka. 

Od chwili objęcia kierownictwa szkołę zaczęto stopniowo modernizować. Sporo prawdy będzie w stwierdzeniu, że część popuklarności swojej Budowlanka zawdzięcza auli. Do 1970 roku była to bowiem największa i najładniejsza sala w Bytomiu, toteż często była wykorzystywana na różne konferencjei imprezy pozaszkolne. Poza aulą, w pierwszych latach kierownictwa Michała Czernuszki zorganizowano gabinet fizyczny, chemiczny, salę rysunku, szereg klasopracowni oraz gabinet zajęć pozalekcyjnych. Za dyrekcji mgr Stefana Kosaka m.in. wyłożono korytarze płytkami PCV i wrządzono nową szatnię. Dyrektor mgr inż. Kazimierz Laburda kierujący szkołą od września 1969 roku dokonał zasadniczej modernizacji szkoły. W ciągu pięciu lat jego kadencji wyasfaltowano kompleks boisk szkolnych, urządzono szereg klasopracowni i gabinetów, bibliotekę szkolną oraz wyłożono boazerią aulę i salę gimnastyczną. Dalszej modernizacji szkoły dokonywał dyrektor mgr inż. Marian Ostapczyk. Do najważniejszych należy urządzenie Harcówki, Izby Pamięci, pracowni dokumentacji budowlanej, laboratorium języków obcych oraz wielu gabinetów przedmiotowych. Przebudowano korytarze, zmodernizowano aulę dostosowując ją do zajęć z dziedziny sportu. Obecnie, od 1998 roku dyrektorem szkoły jest Kazimierz Maruszczyk.


 W tej chwili zespół budynków Państwowych Szkół Budownictwa zachował się do dziś w prawie oryginalnym kształcie sprzed wojny. W trzonie głównym mieści się większość sal lekcyjnych. w lewym skrzydle dwie sale gimnastyczne, biblioteka oraz muzeum szkolne, w prawym skrzydle na parterze usytuowano internat, a na I piętrze, tam gdzie wcześniej była księgowość i dyrekcja szkoły, znajdują się obecnie pomieszczenia administracji szkoły oraz biura warsztatowe. Tak więc Państwowe Szkoły Budownictwa uczą w pięknym kompleksie budynków posiadających charakter zabytkowy i jako takich objętych ochroną konserwatorską.

 [informacje i niektóre zdjęcia na temat historii szkoły zaczerpnięto ze strony http://www.dab.katowice.pl]

 Obok szkoły tuż od strony ulicy znajduje się bardzo zadbany skwer, gdzie można sobie odpocząć z dala od miejskiego gwaru, bo była uczenia znajduje się w zasadzie na peryferiach miasta.

 Gmach ujmuje swoją wielkością ale również cechami nawiązującymi no renesansu.


 Warto zatem będąc w okolicy bliżej zwrócić uwagę nie tylko od ulicy, ale i pooglądać budynek wokół.


Budynek szkoły widziany od strony ul. Oświecimskiej. Dalej jeszcze jest ciekawa pod względem zabudowy jednostka wojskowa, ale zwiedzać nie wolno ;)

8 komentarzy:

  1. Fajny post :)
    Byłam niedawno w Bytomiu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękny i bardzo okazały budynek. Współczesne budowle wydają mi się takie... "bezduszne". Na ten spoglądam z przyjemnością.

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam budynki zakończone schodkowym szczytem.
    To taki element gotyku.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  4. wielu ludzi mija nieświadomie budynek o wielkiej historii... Takie miejsca to prawdziwe skarbnice ;)
    Pozdrawiamy ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Gdyby ten budynek mógł mówić niejedną historię mógłby opowiedzieć.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Gmach prezentuje się okazale. Widać, że jest zadbany i urzeka swoją architekturą.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Witam wróciłam do was z nowym blogiem i będę odwiedzać.Post bardzo ciekawy lubię takie reportaże.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie my też chętnie zobaczymy ;)
      Pzdr :)

      Usuń

Bardzo miło mi, że gościłeś na moim blogu.!
Za pozostawiony komentarz z góry dziękuję i postaram się jak najszybciej odpowiedzieć. Komentarze anonimowe będą moderowane tylko pod warunkiem, że będą opatrzone imieniem lub pseudonimem (nickiem).
Serdecznie pozdrawiam !!!