niedziela, 11 maja 2014

Do śmiejących się gór - Błatnia

 Dla wszystkich piechurów górskich i sympatyków fotografii jesień w górach jest szczególnie urocza i fotogeniczna, dlatego wśród piosenek turystycznych istnieje podkreślenie tej tezy chociażby w utworze pt. "Pocztówka z Beskidu". 

 Jednak chyba z mojego punktu widzenia góry są piękne o każdej porze roku, nawet wiosną - jak to wyraził Wincenty Pol w poniższym utworze.

 
W góry! w góry, miły bracie!
Tam swoboda czeka na cię.
Na szałasy do pasterzy,
Gdzie ze źródła woda bieży,
Gdzie się serce z sercem mierzy,
I w swobodę człowiek wierzy!
Tutaj silniej świat oddycha,
Tu się szczerzej człek uśmiecha,
Gdy się wiosną śmieją góry.

Wincenty Pol - Pieśń o Ziemi Naszej

Nie zawsze w górach jest słoneczna pogoda, pomimo tego, że synoptycy wcześniej gwarantują udany dzień.  Jednak tym razem się udało i jak się potem okaże był to jedyny pewny dzień od kilku tygodni. Tym bardziej, że w tym roku był to w ogóle pierwszy mój wyjazd w góry. Wybór wypadł  na Brenną, a to z tego względu, że najłatwiej tu dojechać bez korków w miarę krótkim czasie. Oglądając pogodę na necie p. pogodynka  pokazała, iż wtorek  byłby najpewniejszy, dlatego wspólnie z moją połowiczką zebraliśmy się miarę rano  i o 8.00 byliśmy już w aucie, pomykając A1 w kierunku Żor. Potem jeszcze kilka pięknych i pachnących łanów rzepaku oraz stawów położonych blisko "Wiślanki" i już pokazała się tablica Skoczów. Potem tylko zjazd na Brenną i przywitała nas kolejna ciekawa do zwiedzania  wieś  Górki Wielkie. Po krótkim pobycie i częściowym zwiedzeniu majątku Kossaków czas ruszyć dalej. W końcu utęskniona Brenna wprawia mnie w częściowe podenerwowanie, bu już chciałbym ruszyć na szlak, ale trzeba jeszcze wejść do sklepu po złote runo.  

W końcu 10:30 ruszamy. 



Trasa: Brenna Centru -  Pod las - szlak czarny Polana "Pod Las" skrzyżowanie szlaków - Błatnia - zielony  Błatnia - )( Pod Trzema Kopcami - żółty - Przeł "Pod trzema Kopcami" - )( Karkoszczonka 
 Brenna Bukowa - żółty - Brenna Centrum bez szlaku nad potokiem Brennica
     
Punkt wyjścia

Z podejścia roztacza się widok na dolinę Brennicy oraz boczny grzbiet Starego Gronia zwany Malina (579)

Pomiędzy zabudowaniami szlak nieco łagodnie prowadzi w kierunku północnym ku zalesionemu stokowi. Po drodze powstaje nowa zabudowa, której przed wieloma latami tu nie było. Po ok. 15 minutach jednak zaczyna się dosyć strome podejście i tak potowarzyszy nam aż do skrzyżowania z zielonym szlakiem podążającym z Równicy.

 Po drodze dolina bezimiennego potoku na którym było ujecie wody dla Brennej.  Po doprowadzeniu wodociągu do ujecie wody popadło w ruinę.

Nowa zabudowa ale ze smakiem.

 Równica widziana z polany Pod Las

 Pasmo Orłowej i Równicy

 Po stromym podejściu - czas na mały odpoczynek

 Po prawej dolina potoku Jatnego i Lipowski Gron w tle.

 Niezapominajki

 Błotny 1h.

 Ach te widoki.

 Na szlaku.

 Na zbliżeniu Skrzyczne z nadajnikiem telewizyjnym

 Dolin potoku Chrobaczego

 Ciemny wierzchołek to Błotny lub Błatnia (917)

 Widok na pasmo Beskidu Węgierskiego i Kotarz na tle Grzbietu Skrzycznego



  Tuż po lewej stronie przed widoczną samotna jabłonią można zobaczyć pozostałości siedliska po jednej z rodzin zamieszkujących południowy stok Wielkiej Cisowej. Ciekawostką  jest znajdujący się tu cis.

 Szarówka jest świetnym punktem widokowym. Poniżej znajdują dwie kapliczki.



 Życie toczy się wszędzie

 Widok z Polany Szarówka na pasmo Orłowej, Równicy, i Czantorii. Po lewej można dostrzec podcięty wierzchołek Stożka Wlk oraz szczyty po stronie czeskiej. 





 Lipowski Groń i Równica

 Na wprost z Polany Szarówka  pasmo Starego Gronia

 Równica i mało widoczna wieża na Czantorii 

 Wielka Cisowa i widok na siodło w kierunku Błatni.



 Skrzyżowanie szlaków

Wielka Cisowa (878) m n.p.m. – dość rozległe, płaskie i generalnie bezleśne wypiętrzenie grzbietu pasemka Błatniej w Paśmie Baraniej Góry w północnej części Beskidu Śląskiego, pierwsze licząc od Błatniej w kierunku zachodnim. W kierunku południowym od szczytu Wielkiej Cisowej odchodzi wyraźne ramię, rozdzielające dolinki dwóch potoków uchodzących do Brennicy: Jatnego na zachodzie i Chrobaczego na wschodzie.

Nazwa góry "Cisowa" związana jest najpewniej z występującymi tu niegdyś cisami. Znana jest co najmniej od XVI w. – mieszkańcy Brennej mieli tu swe pierwsze górskie pastwisko, na którym paśli bydło rogate. W 1689 r. wspomniany już jest Sallasch Tissowa (szałas Cisowa), a w połowie XIX w. – przysiółek o tej samej nazwie.





 Na grzbiecie, w siodle między Wielką Cisową a Błatnią przez wiele lat znajdował się postawiony przez komunistyczne władze obelisk z okolicznościową tablicą, upamiętniający śmierć grupy 9 funkcjonariuszy MO i UB, którzy zginęli tu 12 i 13 maja 1946 r. podczas kilkugodzinnej bitwy z NSZ-owskim oddziałem "Bartka" (Henryka Flamego). Tablica została usunięta jeszcze na przełomie lat 80. i 90. XX wieku, jednak sam obelisk pozostał. Wtedy też obok głazu pojawił się krzyż, postawiony ze wspólnej inicjatywy Urzędu Gminy i mieszkańców Brennej. W tej chwili to miejsce jest odnowione.


W adaptowanej góralskiej chałupie, tuż poniżej pomnika, po lewej stronie szlaku od 1984 r. funkcjonowało Studenckie Schronisko Turystyczne. Spłonęło ono doszczętnie 23 listopada 1994 r. – ślady fundamentów są widoczne do dziś.

 Oto i ślady





 Tu jeszcze wiosna

  
Nieco dalej w kierunku Błatniej znajduje się niewielki ośrodek wypoczynkowy - zwany wcześniej  "Ranczo u Dorotki" (noclegi, restauracja z domową kuchnią, kilka koni pod wierzch). Teraz obiekt jest cały czas modernizowany i nazywa się Ranczo Błatnia




 Schronisko Blatnia

 Wokół góry i góry i góry...

 Błatnia - Schronisko

Przypuszcza się, że pierwotna nazwa góry lub konkretnego odcinka grzbietu, używana przez miejscową ludność, brzmiała "Błotny". W 1571 r. wymieniona została w niemieckich dokumentach jako "Berg Blatin", później nazwa pojawiła się w pismach czeskich jako "Blatny" lub "Blatna". Na austriackich mapach z początku wieku szczyt oznaczony został jako "Blatny". Po I wojnie światowej na dobre ustaliła się na długo nazwa "Błatnia", gwarowo "Błatnio".
Tutejsi Górale od najdawniejszych lat trudnili się gospodarką rolną w dolinach i szałaśnictwem pasterskim na stokach i grzbietach górskich. Oprócz tego zajmowali się również wypalaniem węgla drzewnego w lasach bukowych, a od XVII wieku – także hutnictwem (czynna tu była huta szkła). Wierzchołek, grzbiety w jego rejonie oraz południowe stoki opadające ku dolinie Chrobaczego Potoku w Brennej pokrywa ciąg polan, które do II wojny światowej były centrum gospodarki pasterskiej.



Powstanie Schroniska na Błatniej datuje się na rok 1926, gdy niemieckie Towarzystwo Przyjaciół Przyrody "Naturfreunde" z Aleksandrowic wybudowało w tym miejscu drewniane schronisko, które w szybkim czasie zyskało sporą popularność i stało się najczęściej odwiedzanym schroniskiem w okolicy. Tereny te wzbudziły zainteresowanie Polaków, gdyż przebiegały tędy szlaki na Klimczok i Szyndzielnię. W 1930 roku Bielskie Koło Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego chcąc wybudować konkurencyjne schronisko, zakupiło parcelę w pobliżu szczytu. Ze względu na kłopoty finansowe organizacji oraz zaangażowanie się w budowę obiektu w Zwardoniu sprawiły, że przedsięwzięcia nigdy nie zrealizowano.
W czasie II wojny światowej Schronisko zostało zajęte przez wojska niemieckie. Pod koniec Zimą 1944/45, już pod koniec działań wojennych, niemieccy żołnierze zdewastowali budynek, by wykorzystać materiał z jego rozbiórki do budowy pobliskich umocnień polowych. Po II wojnie światowej zniszczone schronisko przejęło PTT, które zajęło się jego odbudową (w tym celu wykorzystano m.in. materiały z budynku gospodarczego). Ponowne otwarcie obiektu nastąpiło już w sierpniu 1945.
W latach 1959-1962 trwał proces rozbudowy schroniska, już pod opieką cieszyńskiego oddziału PTTK. Kolejny duży remont miał miejsce w latach 1965-1968, gdy powstała obecna jadalnia, zmodernizowano kuchnię i sanitariaty, doprowadzono energię elektryczną oraz zainstalowano centralne ogrzewanie. Obiekt przykryto wówczas także nowym dachem.



 Widok z jadalni schroniska w kierunku zachodnim

 Kierunek Klimczok







 W kierunku południowo-wsch. rozciągają się rozlegle i widokowe hale pod Błanią





 Zejście bez-szlakowe  do dol Chrobaczego



 Na szlaku bywa różnie



 Przetrzebione lasy na Stołowie

 Nie wiem do czego służy owo urządzenie?

 Podejście pod Stołów




 Stołów (1035 m n.p.m.) - rozległe, spłaszczone wypiętrzenie grzbietu między Trzema Kopcami a Błatnią w Beskidzie Śląskim. Kiedyś całkowicie zalesiony, głównie lasami bukowymi, dziś w wielu miejscach pokryty obszernymi wyrębami. Nazwa zapewne związana z „płaskim jak stół” wierzchołkiem.

Dokładnie w kierunku północnym od szczytu Stołowa odchodzi krótkie, masywne ramię górskie, zwane Połednia. Natomiast w kierunku południowo-zachodnim Stołów wysyła masywne ramię, rozdzielające dolinki potoków: Chrobaczego (na zachodzie) i Bukowego (na wschodzie), zwane - podobnie jak znajdujący się na nim ciąg rozległych polan oraz rozrzucone na nich osiedle Brennej - Bukowym Groniem.

Na południowo-zachodnich stokach, opadających ku dolinie Brennicy, ok. 25 m poniżej przełęczy oddzielającej Stołów od Trzech Kopców, znajduje się Jaskinia w Stołowie. Otwór wejściowy znajduje się w wyraźnym rowie stokowym i został odsłonięty w gruzowisku piaskowcowym w 1970 r. Długość korytarzy 21 m. Strop partii wejściowych jaskini grozi zawaleniem i nie zaleca się jej eksploracji!

Na stokach Stołowa, opadających ku dolinie Brennicy, na wysokości 970 m n.p.m. znajduje się także wejście do Jaskini Głębokiej w Stołowie. Odkrycie jaskini w 2003 r. zostało uznane za jedno z największych osiągnięć speleologicznych ostatnich lat w Polsce. Z długością 554 m i głębokością 25 m jest jedną z większych jaskiń polskich Karpat fliszowych.

Przez szczyt Stołowa biegnie szlak żółty szlak turystyczny żółty z Błatniej na Klimczok.


 I tu już rezerwat "Stoki Szyndzielni"


 Rezerwat „Stok Szyndzielni” utworzony został w roku 1953 na terenie należącym administracyjnie do Bielska-Białej, a konkretnie jego części, Wapienicy. Ma on ok. 55 ha powierzchni. Obszar chroniony obejmuje sporą część górskich zboczy, opadających na północny wschód ku dolinie potoku Barbara od rejonu szczytów Trzy Kopce (1081 m n.p.m.) oraz Stołów (1035 m), należących do grzbietu łączącego Klimczok z Błatnią. Większa część rezerwatu leży na obszarze klimatyczno-roślinnego piętra określanego mianem dolnego regla. Naturalną szatą roślinną są tutaj lasy mieszane z przewagą buka, a także znacznym udziałem jodły, świerka i jaworu. Wyróżnić też można pomniejsze zbiorowiska roślinne - na terenie rezerwatu „Stok Szyndzielni” są to: żyzna buczyna karpacka, kwaśna buczyna górska, zespół dolnoreglowego boru jodłowo–świerkowego i jaworzyna górska. W górnych partiach rezerwatu, z uwagi na ich wybitniejsze wzniesienie nad poziom morza, odnajdziemy także lasy świerkowe, charakterystyczne dla piętra regla górnego. Ochroną w ramach powierzchni rezerwatu objęty został m.in. źródłowy odcinek potoku Barbara, o naturalnym charakterze. Na obszarze tym chroniony jest cały ekosystem, a więc wszystkie elementy przyrody nieożywionej oraz świata roślinnego i zwierzęcego. Na terenie „Stoku Szyndzielni” nie prowadzi się gospodarki leśnej, a ewentualna wycinka musi być uzasadniona jedynie wyższą koniecznością, związaną z celami funkcjonowania rezerwatu. Na jego terenie zaobserwowano 133 gatunki roślin, z których część stanowią rośliny chronione: wawrzynek wilczełyko, lilia złotogłów, parzydło leśne, kopytnik pospolity, marzanka wonna, ciemiężyca zielona, goryczka trojeściowa, wroniec widlasty, podrzeń żebrowiec. W rezerwacie oraz jego okolicy żyje także 35 gatunków ptaków, 12 gatunków ssaków, oraz kilka gatunków gadów i płazów. Granicą rezerwatu przebiega żółto znakowany szlak łączący masyw Klimczoka i Szyndzielni z masywem Błatniej. Wędrówka tą trasą ze schroniska na Szyndzielni do schroniska na Błatniej zajmuje ok. 2 g. (podobny czas w obydwu kierunkach). Należy pamiętać, by nie zbaczać ze szlaku na teren rezerwatu.

 Teraz zejście na )( Karkoszczonka szlakiem narciarskim 

 Zielone buki

 Po drodze źródełko z czystą i zimną wodą

 Beskid Węgierski

 Skrzyczne

 Skrzyczne było już opisywane na blogu: Na Skrzyczne - część II

 Po dwudziestu latach niektóre widokowe polany pozarastały :(





Przełęcz Karkoszczonka

 Chata Wuja Toma 

Wcześniej to była skromna chatka studencka, gdzie za przysłowiowe grosze można było dostać nocleg. Teraz jest to typowo komercyjny obiekt, gdzie można dojechać prawie na miejsce samochodem ze Szczyrku-Biłej.

 Zbocza Magury i Skalite w tle

 Co widzicie?

 Czas ruszać na dół do Bukowej

 Po okolicznych zboczach i drogach leśnych wyznaczono ścieżkę przyrodnicza oznaczoną tablicami.











 Kaskady na Potoku Niedźwiedzim

 Potok Niedźwiedzi (Niedźwiedź) to ciek wodny wypływający z północnych stoków Beskidu położonego w grzebiecie Beskidu Węgierskiego, tworzący małe kaskady wodne.

 A to już potok Brennica w górnym jej odcinku



 W tej chwili w większości szlak prowadzi asfaltem.



 Niektórzy lubią by było kolorowo.



 Karczma pod Skalicą




 Karczma znajduje się w dziewiczym zakątku Brennej - Bukowa. Wnętrze knajpy utrzymane jest w stylu regionalnym, łącznie z obsługą w strojach góralskich.Głównym atutem karczmy są dania tradycyjnej kuchni.Organizacja przyjęć okolicznościowych, w soboty zabawy z muzyką.









 Pozostało kilka starych chałup.





 Jest też kilka tras spacerowych dla turystów mniej wprawnych.

 Stokrotki

 To już było ;)





Zięba - samiec

 Miłośnik ptaków





 Sielsko tu płynie czas.





 Centrum kulturalne Brennej.




Po wielu godzinach marszu w końcu syci wrażeń powróciliśmy w miejsce z którego wyszliśmy. Z całą śmiałością polecam tę trasę nawet z dziećmi lub osobami o słabszej kondycji fizycznej. Jest tu kilka tu schronisk lub miejsc, gdzie można odpocząć i zregenerować siły. 

Widokówka, którą wysłałem do domu z Brennej, ale kiedy to było?

Na koniec widokówka sprzed wielu lat. Kiedy  byłem tu ok. 20 lat temu,  na halach Błatniej, a szczególnie  Kotarza można było spotkać wypasające się owce. Niestety ten motyw przeszedł już do historii. 
          
                

52 komentarze:

  1. Piękne zdjęcia. To blog, który nazwałabym -przyrodniczo- geograficzny :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgadzam się, że wszystkie pory roku mają to coś i krajobraz wygląda za każdym razem inaczej ładnie. Fajne zdjęcia. Mapa z I zdjęcia skojarzyła mi się z moimi lekcjami geografii, które były już kilka ładnych lat temu. Niestety.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję za odwiedziny serdecznie pozdrawiam. Twój blog też jest bardzo ciekawy:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękna trasa... Zwykle też wybieram ten szlak, zostawiając pojazd na parkingu za jakąś Biedronką, czy czymś takim. Powtarzam takie wycieczki rotacyjnie co 2-3 lata, obserwując jak bardzo zmienia się krajobraz szpikowany nowymi domami, jak kasza skwarkami. Brenna jest wdzięcznym miejscem na przechadzki po górach, a moim ulubionym. Mimo, że na szlakach czasami jest tłoczno, to nie ma tłumów, zwłaszcza na tych, które przebiegają-zaczynają się w Leśnicy.
    W drodze na Błatnią odpoczywam przy kapliczce św. Floriana, której foto (zdeformowane) podlinkuję: http://static.panoramio.com/photos/original/59251886.jpg
    Dobry opis, świetne zdjęcia.
    Pozdrawiam
    Spirydion

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki bardzo za odwiedziny i namiary ;)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  5. P.S.
    "Urządzenia" służą do wyłapywania szkodników drzew - owadów. Taki rodzaj pułapki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W wielu miejscach takie pudełka spotkałem. Teraz już wiem i dziękuje ;)

      Usuń
  6. The creator at first seemed to reveal it was also demanding working with the accomplishment, other people considered there have been legal threats, but the developer
    himself gives a distinctive explanation completely.
    On line stability corporations recommend more caution
    when downloading the Flappy Chicken application from the Net
    due to the fact of malware and Trojans. The pretend or 'enhanced' variations inquire for extra privileges
    these types of as system title and place, and SMS privileges.


    Here is my web-site :: flappy bird cheats no computer

    OdpowiedzUsuń
  7. 'I checked and rechecked my spam folder to be absolutely sure.
    Following a free of charge and quick download onto an i - Cellular phone
    or Android machine, buyers are given an simple-to-use menu for the activity.
    The bogus or 'enhanced' versions request for much more privileges these kinds of
    as system title and place, and SMS privileges.


    my website :: flappy bird hack ios

    OdpowiedzUsuń
  8. Po długim gapieniu się w monitor wreszcie dostrzegłam na tym drzewie kask motocyklowy :) Bardzo fajna fotorelacja. Kurczę, pora chyba wybrać się w Beskidy (bo zdążyłam się stęsknić) póki jest tak pięknie zielono :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tym bardziej, że masz blisko ;)
      Pozdrawiam na zielono ;)

      Usuń
  9. Pewnie nieprędko wdrapiemy się na Błatnią w komplecie, więc tym bardziej dziękuję bardzo za tak piękne widoki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście co jakiś czas zamienia się beskidzki krajobraz ;)

      Usuń
  10. Jestem zachwycony. Kurczę, prawie dokładnie tę samą trasę miałem zaplanowaną na późne wakacje, a tu widzę, że należałoby ją przełożyć na koniec maja/początek czerwca póki jeszcze w górach panuje wiosna! Super cudnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W wyższych partiach, to dopiero początek wiosny ;) Czereśnie kwitną ;)
      Pozdrawiam

      Usuń
  11. Świetne zdjęcia, piękne widoki.
    Ptaszek super :) chociaż nie wiem jaki to gatunek, ale rudy jak ja, znaczy fajny :)
    A z drzewa wyłazi jakiś duch !!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zięba - najpopularniejszy ptaszek w Polsce. Poza tym to samczyk.

      Usuń
    2. Ptaszek to pan zięba ;) Mi się skojarzyło z Pocahontas :)

      Usuń
    3. No coś Ty Pocahontas jest ładna!!

      Usuń
    4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    5. Widać, że muszę podpisać nazwę ptaśka ;)

      Usuń
  12. Przepiękne zdjęcia i cudowne widoki.
    Aż mi się zachciało wycieczki w góry :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Z tej strony nie miała okazji jeszcze iść na Błatnią. Ale zielono tam! Przepiękne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Tęsknię za górskimi wędrówkami i takimi widokami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic tylko spakować plecak i w górki :)

      Usuń
  15. This design is wicked! You most certainly know how to keep a reader amused.
    Between your wit and your videos, I was almost moved to start my own blog (well, almost...HaHa!) Excellent job.
    I really enjoyed what you had to say, and more than that,
    how you presented it. Too cool!

    my site; 100 kr gratis bingo

    OdpowiedzUsuń
  16. Jak tu siedzieć w domu, kiedy tyle piękna dookoła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie siedzieć, tylko ruszać w trasę ;)

      Usuń
  17. 'I checked and rechecked my spam folder to be guaranteed. It appears the remedy
    to that concern is "of course" and "no" all at when.
    To get your piece of dissolving gaming record, check out out the
    backlinks beneath.

    my blog :: flappy bird hack

    OdpowiedzUsuń
  18. Pięknie i zielono! Bardzo lubię takie górskie wyprawy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście chyba najbardziej zielony odcień zieleni ;)

      Usuń
  19. Oooo, znam ten utwór W. Pola - sama użyłam go w którymś z moich postów :)
    Świetna pogoda na taką górską wędrówkę - udała się! :)
    PS. Czy korzysta Pan z jakiś przewodników książkowych wybierając sie w takie trasy? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba jeszcze wierszyk z dzieciństwa utkwił mi w głowie ;) Po za tym miłośnicy górskich wycieczek często na niego napotykają ;) Pogoda rzeczywiście dopisała :)

      Jeśli chodzi o przewodniki, to akurat takowych posiadam nie wiele. Beskid Śląski, Mały i Żywiecki jest mi na tyle zanany, że specjalnie się do takich wycieczek nie przygotowuje.

      Pozdrawiam :)

      Usuń
    2. Oooo to dobrze wiedzieć :) Ja bez przewodnika ani rusz, ale mam właśnie ciekawy po Beskidzie Małym, Śląskim i Żywieckim z Bezdroży :) Jak gdzieś tam wyjeżdżam to obowiązkowo biorę! :)
      Pozdrawiam również :)

      Usuń
  20. Bardzo ładny, widokowy szlak. Nogi aż się rwą do takiej wycieczki. Znane mi okolice. Dawniej często odwiedzane . Niedawno byłem na przełęczy Karkoszczonka ,ale to był taki popołudniowy wypad i na dłuższy spacer nie miałem już czasu. Fajne zdjęcia.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam, że kiedyś nawet zamieściłeś relację z tego spacerku :)
      Dzięki i pozdrawiam :)

      Usuń
  21. To w ogóle chyba najlepiej utrzymana sieć szlaków, schronisk i tp infrastruktury dla wędrowców w Polsce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to jest prawda :) Niemniej, jeszcze lepsze oznakowanie jest w Beskidzie Małym :)

      Usuń
    2. Jeszcze?
      Ostatnio tuptałem w okolicach Barwałdu, i było bardzo dobre oznakowanie

      Usuń
  22. Każda pora roku jest ładna na swój sposób. W każdej można znaleźć coś unikalnego :-)

    " Nie wiem do czego służy owo urządzenie?" - Jest to pułapka na owady, często przyciągają owady feromonami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki bardzo za wyjaśnienie. No to jest dobry wynalazek :)

      Usuń
  23. pięknie wiosną....cóż byłam, bo to górka widoczna z mojego okna...ale Ty pięknie opisałeś i z focileś Swoją trasę...posyłam link ze zdjęciami mojego ostatniego wyjścia...na Błatnią inną trasą ale bardzo ciekawą...a i w ostatnie dni jesieni też pięknie

    OdpowiedzUsuń
  24. pod zdjęciem CO WIDZICIE to czeczota....Obrzęk, obrzęk pnia - wada drewna z grupy wad kształtu. Zniekształcenie w postaci narośli, zgrubień, wybrzuszeń, w przeciwieństwie do raka składające się z drewna zdrowego, jednak często o odmiennej, zawiłej budowie.

    Ze względu na swój wygląd i charakter obrzęk często traktowany jest jak rak.

    Obrzęk powodowany jest przez różnego rodzaju bodźce zewnętrzne. Uszkodzenie uaktywnia odpowiednie tkanki zabliźniające, powstaje lokalne poszerzenie słoja rocznego, które z roku na rok może być potęgowane. Uszkodzenie może również doprowadzić do masowego pobudzenia pączków śpiących.

    Wada zmniejsza wytrzymałość mechaniczną materiału.

    Wieloletnie obrzęki na brzozie (zwane czeczotą) i jaworze (zwane ptasim oczkiem) są cenne i poszukiwane do produkcji oklein. Brzoza karelska często pozyskiwana jest właśnie ze względu na występowanie czeczoty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetnie! O czeczotach wiedziałem, lecz bez takich szczegółów. Dzięki.

      Usuń
  25. Szanowni Państwo, Wpis niezbyt świeży, ale pozwalam sobie na uwagę, co do "urządzenia", bo też mnie to zawsze frapowało, aż miałem okazje zapytać w czasie porannej wyprawy. To pułapka z feromonami mającymi wabić kornika drukarza..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za dodatkowe wyjaśnienia :)

      Usuń
  26. Musiałem odzyskać hasło do google dlatego mój komentarz dotyczacy wypasu owiec był anonimowy . Pozdrawiam !!

    OdpowiedzUsuń
  27. Musiałem odzyskać hasło do google dlatego mój komentarz dotyczacy wypasu owiec był anonimowy . Pozdrawiam !!

    OdpowiedzUsuń
  28. cieszące oko krajobrazy,a teksty dopełniają całość.Zachwycające.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo miło mi, że gościłeś na moim blogu.!
Za pozostawiony komentarz z góry dziękuję i postaram się jak najszybciej odpowiedzieć. Komentarze anonimowe będą moderowane tylko pod warunkiem, że będą opatrzone imieniem lub pseudonimem (nickiem).
Serdecznie pozdrawiam !!!