czwartek, 12 grudnia 2013

Z wizytą w królewskim skarbcu

Z własnego punktu wiedzenia powiem, że Ziemia Świętokrzyska nie zawsze jest jest doceniana. Przez lata nawet przyczyniały się do tego same władze lokalne a i zamieszkujący ją tubylcy. Dlaczego? Przyczyny są  rożne, niemniej najczęściej wynikają one z nieświadomości i braku doceniania tego co mają. Tym czasem warto się tu zatrzymać choćby na dwie godziny, przejeżdżając obok. Atrakcji jest bez liku i widoczne są z daleka.

 

Podróżując międzynarodową drogą E 77, która prowadzi ze Słowacji w kierunku  Gdańska, na 535 km., 25 km za Jędrzejowem  po lewej stronie dostrzegamy już z daleka  trzy widoczne wieże górujące nad okolicą. To średniowieczne pozostałości  chęcińskiego zamku. 


Jego czasy świetności już dawno minęły, jednak on swoja potęgą  nie pozwala, by o nim zapomnieć. Dalej jest dumny i monumentalny.


 Pozostałości po windzie, dzięki której transportowano niezbędne rzeczy do góry na zamek. Wspomniany dźwig był wykorzystywany również do prac konserwatorskich.


Piwnica służąca do przetrzymywania żywności na potrzeby zamku i sąsiedniego kościoła.



Warto wspomnieć, że w latach swojego blasku i swojego strategicznego położenia na skalistym stromym wzgórzu, zamek była na tyle bezpieczny, że w czasie zagrożenia przechowywano tu skarby z katedry gnieźnieńskiej.


Wczasach niebezpiecznych chęciński zamek stanowił miejsca schronienia dla władców Polski. Gościła tu nawet królowa Bona.


Fragment murów zamku od strony pól-wsch. 
 


Niestety trochę za wcześnie na zwiedzanie. Krata zamknięta.


 Fragment skalistego podłoża, na którym wybudowano twierdzę.


 Na wizytę na zamkowym wzgórzu najlepiej zarezerwować godziny wieczorne, skąd rozpościera się widok na oświetlone Chęciny i okoliczne wzgórza.


Widok z zamkowej góry na zachód.


 Rozlegle panoramy wywołują niesamowite wrażenia.

 

 Podejście na zamek od strony Chęcin.


Chęciny w porannej mgle.
 

Po dwóch godzinach pogoda się wyklarowała na dobre. :)


 Warto tu zarezerwować jednak trochę więcej czasu niż dwie godziny, bo miasteczko jest przeurocze i wymaga uwagi. Co więcej, na to zasługuje.


A skąd Chęciny wzięły swoja nazwę?
Oto odwiedź:



        Ciekawym zagadnieniem dotyczącym początków Chęcin, jest nazwa Chęciny. Jakie jest źródło tej nazwy? Zasoby kartograficzne Państwowego Archiwum w Radomiu zawierają rozwiązanie tego problemu. Na początku XIX wieku geometra Adam Bzura wykonał mapę wsi Starochęciny, gdzie zaznaczył górę "Chęcina" 194 m.n.p.m., przejmując nazwę góry od miejscowej ludności. W pamięci zbiorowej mieszkańców wsi Starochęciny, w początkach XIX wieku, była jeszcze bardzo żywa nazwa tej góry, bo przecież rozbudowano na jej południowym zboczu wieś, w bardzo odległych czasach od niej przejęła swą nazwę. Ponieważ w tej części Gór Świętokrzyskich wsie, które powstały na zboczach góry przyjmowały od niej nazwę, np. Miedzianka rozbudowana na południowym zboczu Góry Miedzianki, Zelejowa rozbudowana na północnym zboczu Góry Zelejowej, więc też i wieś rozbudowana na zboczu góry noszącej nazwę "Chęcina" od niej przyjęła swą nazwę. Logika mówi, że pierwotna nazwę powinna brzmieć "Chęcina", jednak było inaczej. Pierwsza nazwa dotycząca tej wsi z 1275 roku nazywa się Chęcin. Wynikałoby z tego, że i góra nazywała się pierwotnie Chęcin, i od niej wieś przyjęła pierwszą nazwę. Kiedy jednak na ziemi należącej do wsi "Chęcin" powstał zamek, nazwano go również / 1306 rok/ ta samą nazwą co wieś. Wieś i zamek, noszące nazwę "Chęcin", po pewnym czasie nazwano w liczbie mnogiej "Chęciny". Władysław Łokietek, lokując na zboczu Góry Zamkowej miasto /między 1308 – 1325 r./, nadał mu gotową nazwę, która już przed jego lokalizacją w ostatecznej formie została wytworzona. Nowo lokowane miasto stało się trzecim obiektem geograficznym o nazwie "Chęciny". Już w XV wieku nazwa wsi przekształciła się w Starochęciny, a zamek i miasto aż do naszych czasów noszą jedna wspólną nazwę Chęciny.



 Warto również wykorzystać szlaki turystyczne, które prowadzą do naprawdę wartosciowych miejsc i zbytków. Bardzo ciekawy do zwiedzania jest dworek Sienkiewicza w Oblęgorku lub dąb Bartek.


 Tablica informacyjna, pokazująca co można zwiedzić w Chęcinach i okolicy.


Zabytkowe okno z piaskowca pozyskanego z jednego ówczesnych kamieniołomów.


Kościół św. Bartłomieja w Chęcinach

Więcej informacji można  pod hasłem Chęciny



Wyświetl większą mapę

48 komentarzy:

  1. Z tych dwóch wież musi się roztaczać piękny widok na okolicę. A co bardziej wrażliwy na pewno wieczorową pora spotkają Białą Damę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Legend na temat przeszłości jest kilka... Na jednej z wież swoje gniazda mają kruki.
      Pozdrawiam. :)

      Usuń
  2. Udana wycieczka. Piękne, czerwieniejące słońce wydobywa z fotografii magię chęcińskiego zamku. Ładnie skadrowałeś pozostałości zamku. Gdzieś niedawno natknęliśmy się na informację, iż przypuszczalnie istniała na tym zamku jeszcze jedna wieża.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też gdzieś czytałem o wspomnianej wieży.... Dzięki za wizytę i pozdrawiam Was!

      Usuń
  3. Podobają mi się zdjęcia i historia zamku.

    OdpowiedzUsuń
  4. Podobają mi się zdjęcia i historia zamku

    OdpowiedzUsuń
  5. Skarby z katedry gnieźnieńskiej... Spora odległość. Zamglona panorama ze wzgórza - super.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba by było nawet możliwe, ale kto to teraz sprawdzi? ;)
      Pozdrawiam. :)

      Usuń
  6. bardzo fajny opis. super foty :-)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fajnie, że Ci się podoba. :)
      Pozdrawiam. :)

      Usuń
  7. Masz rację, tereny wokół Gór Świętokrzyskich są prawie zupełnie nieznane szerszemu gronu osób. Ot Chęciny, Jaskinia Raj, może jeszcze dąb Bartek. A to taka piękna kraina. Wspaniała na wypad weekendowy. Kiedyż z żoną objechaliśmy w ciagu dwóch tygodni na rowerach południową część tych okolic. Tempo jazdy pozwalało dokładnie zapoznać się z mijanymi miejscowościami i zabytkami. Kilka lat później już samochodem objechaliśmy Góry Świętokrzyskie od północy. Niewiele miejsc w Polsce ma tyle do zaoferowania.
    Zamek w Chęcinach zdobywałem już kilka razy, bo lubię w jego okolicach zrobić sobie postój, gdy jadę do Kielc. Panorama na miasto jest piękna, zresztą sama miejscowość to prawie skansen. Teraz nie pamiętam już, czy to w pokazanym kościele, czy w innym w swoim czasie jadłem obiad, gdyż funkcjonowała w nim restauracja. Trochę dziwne uczucie nam towarzyszyło pomimo braku jakichkolwiek oznak kościelnych. Później obiekt zwrócono Kościołowi.
    Bardzo fajne kadry, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapewne nasze szlaki niejednokrotnie się już skrzyżowały. :) Na zachodzie w wielu kościołach są restauracje lub nawet dyskoteki i zapewne za naście lat będzie podobnie i u nas. Wracając w Góry Świętokrzyskie, to brakuje trochę odpowiedniej bazy turystycznej. Niemniej to powoli sie zmienia przynajmniej przy głównych traktatach drogowych powstają hotele i motele, ale często to nie sa warunki na potrzeby plecakowiczów.

      Dzięki bardzo za wizytę i serdecznie pozdrawiam. :)))

      Usuń
  8. Gdy jeździłam po Ziemi Świętokrzyskiej to spałam w Chęcinach. Byłam zauroczona chęcińskim zamkiem, a raczej jego ruinami, gdyż na tle jesiennych drzew wyglądał po prosty bajecznie, zwłaszcza o zachodzie słońca.
    Ciekawa historia zamku.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesień tu rzeczywiście musi być ciekawa. Chęciny coraz bardziej staja się zadbane. I zapewne jest to alternatywa dla odległego Kazimierza. ;)
      Pozdrawiam.

      Usuń
  9. Ale tam fajnie. Super zdjęcia. Ja, to w tym roku tylko na Lipowcu byłem ... jeśli chodzi o zamki. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lipowiec też jest piękny i ma super historie.
      Pozdrawiam również. :)))

      Usuń
  10. Piekne miejsce, bylam kilka razy w Gorachswietokrzskich ale Checiny nie sa mi znane. Zgadzam sie z Toba ze Gory Swietokrzyskie sa piekne, malownicze okolice:) Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wycieczki skupiają się głównie na Łysicy, św. Krzyżu lub jaskini Raj. Ew. Bartek i kielecki pałac biskupów.
      Pozdrawiam. :)

      Usuń
  11. Ruiny zamku są niesamowite, w ogóle cały ten rejon jest piękny! Przypomniałeś mi tylko, jak dawno nie byłam w okolicach żadnego zamku... Trzeba będzie nadrobić w przyszłym roku. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty jednak masz bliżej do gór. Niemniej na Słowacji są super zamki do pozwiedzania. :)
      Pozdrawiam również. :)

      Usuń
  12. Dzięki za relację! Lubię takie miejsca!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj ci Szwedzi, ile to oni nam zamków zniszczyli, chyba więcej niż PGR y?

      Usuń
  13. niezwykłe miejsce i jaka imponująca twierdza

    no zaskoczyłeś mnie, dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takich twierdz jest sporo! :-)

      Usuń
    2. Wiem, ale ta Chęcińska bardzo mnie interesuje :) mój przyjaciel obecnie mieszka w Chęcinach

      Usuń
  14. Ty lepiej opowiadaj czy w skarbcu były skarby jakoweś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Były dziedzictwo kulturowe, co widać na fotkach. :)

      Usuń
  15. Ziemia Swietokrzyska, znana mi i bliska, o matko, co za wierszokleta ze mnie;)
    Piekna panorama z Checinskiego Zamku:)
    A moje wspomnienia to takze Sielpia, Konskie, Bodzentyn, Gora Sierakowska, ,Jedrzejow , pasmo gorskie ze Sw.Krzyzem i Lysica., Sw.Katarzyna. I ..spotkanie..Ona ze Slaska , on z Warszawy, spotkali sie na Sierakowskiej Gorze i tak sa ze soba 25 lat:) To te Czarownice, i ten Pielgrzym spod Sw.Krzyza tak dzialaja;) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja panoramy z zamkowej baszty nie oglądałem, bo byłem za wcześnie i nie chciałem czekać. Ale ponoc przy dobrej pogodzie widać nawet Tatary. :)
      Ciekawe te Twoje wspomnienia!
      Pozdrawiam. :)

      Usuń
  16. Zgadzam się całkowicie z Tobą- te tereny godne są polecenia. O ile pamiętam odwiedziłam je, ucząc się w szkole średniej.
    Pamiętam Chęciny- wtedy bardziej zniszczone. Kręcono tam sceny do filmu Pan Wołodyjowski ?
    Oblęgorek to wspaniały dar Polaków dla Sienkiewicza. Do dworku prowadzi okazała modrzewiowa aleja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak. Warto zatrzymać się tu na dłużej. Zapewne prze cały tydzień było by co zwiedzać. :)

      Usuń
  17. Dziekuję za oprowadzenie po Chęcinach, imponujące ruiny. Już same Góry Swiętokrzystkie są warte zwiedzania, jakie one piękne:) Troszkę po nich chodziłam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja może wyruszę na wiosnę po raz kolejny. ;)

      Usuń
  18. Świętokrzyskie to tereny dawnych Wiślan, potem wszystko to ujete było w ramach jednej Małopolski, dopiero zabory czyniąc ze Świętokrzyskiego teren przygraniczny, doprowadziły do jego oderwania od korzeni.
    Ale dla łazików to tereny wspaniałe.

    OdpowiedzUsuń
  19. Znam ten zamek tylko "z daleka", zawsze za mało czasu by się zatrzymać. Dzięki za pokazanie go bliżej:) a u Ciebie jak zwykle świetne foty:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za dobre słowo. :) Wystarczy tylko kilometr zjechać z DK 7 i już na zamkowej górze. :)
      Pozdrawiam. :)

      Usuń
  20. Fantastyczne widoki. Czyli cudze chwalimy, a swego nie znamy. Zapisuję na liście do odwiedzenia. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto! Jednak nie za wcześnie rano, bo zamknięte. ;)
      Pozdrawiam. :)

      Usuń
  21. Ooo taka postawa, niedoceniania tego co się ma, jest mi bardzo dobrze znana - wśród łodzian. Dlatego Łódź jest postrzegana tak, jak jest - bo kto ma kochać to miasto, skoro mieszkańcy go nie kochają? Życzę Chęcinom najlepszego!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chęciny pięknieją z każdym rokiem, ale jest wiele miejscowości, które dalej śpią. Natomiast w Łodzi podobnie jak na Śląsku żałuje się tego, czego już nie ma. ;)
      Podbarwiam.

      Usuń
  22. Lubię Chęciny, pamiętam fajny czas jaki spędziłam w namiocie na o obozach wędrownych pod zamkiem. Duchy, legendy i okolica, to bardzo ciekawe tereny . Ładne zdjęcia, choć kiedyś nie było zamknięcia.

    OdpowiedzUsuń
  23. Pewnym pozytywnym dodatkiem są kruki mieszkające w jeden z wież. Chyba jednak dobrze, że teren na wzgórzu zamkowym jest zamknięty. Polak potrafi wszystko...
    Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tu masz rację. Otwarte=niczyje, a to "zobowiązuje" wielbiących takie miejsca inaczej. Świetne zamczysko, szkoda, że taki ranny z Ciebie ptaszek, bo i w środku pewnie ciekawie :) Pozdrawiam :)

      Usuń
    2. Mam już postanowienie, żeby zaplanować tu wyjazd na dłużej. ;)
      Pozdrawiam. :)

      Usuń
  24. Jak już wspominamy świętokrzyskie to gorąco polecam zwiedzanie zamku w Krzyżtoporze, pałacu w Kurozwękach, Opatowa, Szydłowa, Nowej Słupi i Łagowa. Podałem przykład wycieczki z jednej częsci województwa bo jest ich oczywiście sporo więcej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Większość zaliczona, tylko Krzyżtopór pozostał. :) Dzięki za podpowiedzi :)
      Pozdrawiam :)

      Usuń

Bardzo miło mi, że gościłeś na moim blogu.!
Za pozostawiony komentarz z góry dziękuję i postaram się jak najszybciej odpowiedzieć. Komentarze anonimowe będą moderowane tylko pod warunkiem, że będą opatrzone imieniem lub pseudonimem (nickiem).
Serdecznie pozdrawiam !!!