czwartek, 1 czerwca 2017

Na Kurpiach - Grabówek

Ostatnimi czasy los rzucił mnie na Kurpie. Gdyby tak zapytać przeciętnego Polaka, gdzie  leży  ta malownicza kraina, zapewne niejeden by miał z tym problem. Zatem, uprzejmie donoszę, że   Kurpie to rozległy teren leżący na północnym-wschodzie Mazowsza, który obejmuje swym zasięgiem Puszczę Kurpiowską  zwaną też Puszczą Zieloną, oraz tereny Puszczy Białej.  Opisywany obszar jest bogaty w lasy, bagna, torfowiska, nie uregulowane rzeki  (Narew, Omulew, Rozogę, Szkwę), łąki, pastwiska; z bardzo słabo rozwiniętym przemysłem i urbanizacją. Do nie dawna głównym przemysłem, który tutaj  dominował, to gospodarka leśna związana z wycinką i obróbką drewna. Pomimo tego, że w tej chwili wiele tartaków upadło, w dużej mierze region ten zachował swój naturalny i pierwotny charakter. Rzadka zabudowa tych miejscowości wskakuje na puszczański  charakter powstawania tych  leśnych osad. Oczywiście obecny wygląd tutejszych wiosek wiele się różni od tych sprzed wieku, ale do dzisiaj pozostało sporo drewnianej zabudowy, która stanowiła osobliwy krajobraz Kurpi.  Ponadto mieszkający tu ludzie dalej kultywują swoją specyficzną odziedziczoną po przodkach tradycję kurpiowską. Nadal (szczególnie starsi ludzie) można tu posłuchać gwary (w codziennej rozmowie)  i spotkać wielu twórców ludowych.


Grabówek - dolina Jastrząbki




Wieś Grabówek



Wielu znawców folkloru jest przekonana, że nazwa:  Kurp wywodzi się od noszonych przez miejscową ludność butów (kurpsi) wyrabianych z lipowego łyka, które były regionalną odmianą łapci. Początkowo była przezwiskiem nadanym przez okoliczną ludność, zaś sami Kurpie nazywali się Puszczakami, ponieważ puszcza stanowiło źródło dochodu i podstawę istnienia. Głównymi ośrodkami folkloru kurpiowskiego w Puszczy Zielonej są Kadzidło, Łyse, Myszyniec oraz Baranowo i Wach. Można zaliczyć również Nowogród, pomimo tego, że  położony jest w woj. podlaskiem.

Błotniste ziemie i lasy nie sprzyjały osadnictwu rolniczemu, stąd pierwotnie główne źródło utrzymania dla Kurpiów stanowiła puszcza. Pierwsi osadnicy pojawili się już w XV wieku, wioski powstały sto lat później. Do puszczy napływała ludność ze wschodniego Mazowsza, szukając schronienia przed napadami, a także chłopi zbiegli przed pańszczyzną oraz inni ścigani przez prawo. W ówczesnej puszczańskiej dziczy czuli się spokojni.



Typowy bór sosnowy


Przez wieki dominowała zabudowa drewniana


Tereny te świetnie nadają do uprawiania turystyki rowerowej.

Pierwsi mieszkańcy Kurpiowszczyzny zajmowali się rybołówstwem i myślistwem. Kurpie trudnili się również bartnictwem na podstawie królewskich przywilejów (prawo bartne, przywilej trwał do 1801 roku), wydobyciem oraz obróbką bursztynu, rzemiosłami drzewnymi i tkactwem. Pracowali też jako smolarze, węglarze i flisacy. Rozwój rolnictwa nastąpił dopiero w okresie XVII-XIX wieku. Osady kurpiowskie początkowo oddalone od siebie później, z wytrzebieniem lasów, zaczęły się skupiać w większe wioski.









Były sklep w ratajach. W tej chwili nieczynny.




 Zabudowa drewniana wypierana jest przez budynki murowane




Kiedyś surowiec budowlany był pod ręką


 Sąsiadujące ze sobą wioski: Grabówek i rataje, należące do gm. Olszewo-Borki




Łąki lasy

























Rów Jastrząbka




  Pierwsi badacze opisujący Kurpiów podkreślali też ich swoisty „dziki i szorstki” charakter, czyli skłonność do uniesień i mściwość, ale też gościnność, wytrzymałość na trudy i zręczność łowiecką. Specyficzne środowisko i historyczne doświadczenia są przyczyną, dla której kurpiowski charakter utożsamiany jest z uporem, oszczędnością i umiłowaniem wolności.












Stara i nowa zabudowa kurpiowska









Zabudowa w Grabówku


Czy do tej pory wszystkie te cechy charakteru przetrwały u obecnych mieszkańców Kurpi? Trudno powiedzieć. Osobiście mogę jedynie podkreślić, że pozostała jedna z nich, której osobiście zaznałem. To daleko posunięta troska o innych, którą można określić również jako serdeczna gościnność.  

Zatem polecam, by odwiedzić Kurpie i przekonać się samemu jak tu jest naprawdę :) 

źródła: wipedia.pl





12 komentarzy:

  1. Jak dobrze, że przybliżyłaś tę część naszego kraju. Bardzo podoba mi się ta drewniana zabudowa. Dziwi mnie tylko, że nowa architektura nie nawiązuje do starego budownictwa. Podobnie jest i u nas w Karkonoszach. Powstaje wiele koszmarków lub nijakiej zabudowy. Wycinają drzewa sprzedają innym a stawia się same murowańce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Karkonoszach można dostrzec nawet styl podhalański, a w Karpaczu. Janosik jest atrakcją turystyczną. Co więcej, w knajpach dominują Baciary ;)
      Pozdrawiam serdecznie 😀

      Usuń
  2. Się bywało... ale mało... ;)
    Płasko do mdłości, na szczęście zagony leśne nieco fałdują horyzont.
    Zabudowa,cóż projekty sciągane z internetu bez żadnego kolorytu lokalnego, takie same na Kurpiach i na Śląsku, rozumiem ludzi którzy chcą mieszkać w nowoczesnych domach, ale nie rozumiem architektów,których nie stać na odrobinę lokalnego stylu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba od popytu i ceny zależy zainteresowanie projektami. Jednak podzielam Twoje zdanie, że można było bardziej dostosować zabudowę do krajobrazu.
      Pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny :)

      Usuń
    2. Dziękuję, że przybliżyłeś nam Kurpie. Nie znam ich, a szkoda bo to piękny zakątek naszego kraju. Zachwyciły mnie te maleńkie, drewniane domki. Są takie klimatyczne, pełne przytulności.
      Serdecznie pozdrawiam:)

      Usuń
  3. Tak, tez bym miał problem, by dokładnie zlokalizować ten teren. Okolice spokojne, przypominają mi Podlasie, chociaż budynki, te stare są innej konstrukcji. Piękne te zielone łąki z dmuchawcami, jak zawieje wiatr, będzie się działo :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Na pierwszy rzut oka wygląda to jak wioska na Podlasiu... widać jednak, że formy drewnianych domów są inne, proste, praktycznie bez zdobień. Ale i tak niektóre budynki bardzo cieszą oko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słuszna uwaga, choć w niektórych wioskach były domy również bardziej zdobione :)

      Usuń
  5. Niestety byłabym wśród tych statystycznych Polaków nie znających odpowiedzi. Czas zabrać się za Polskę, bo widzę, że dużo tracę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię takie miejsca. Są one jak rezerwat i powinniśmy je chronić, choćby od zapomnienia. Świetne zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo miło mi, że gościłeś na moim blogu.!
Za pozostawiony komentarz z góry dziękuję i postaram się jak najszybciej odpowiedzieć. Komentarze anonimowe będą moderowane tylko pod warunkiem, że będą opatrzone imieniem lub pseudonimem (nickiem).
Serdecznie pozdrawiam !!!