środa, 24 września 2014

Bytom - sekrety Placu Grunwaldzkiego

Gdyby tak prześledzić historię Placu Grunwaldzkiego w Bytomiu, można dojść do wniosku, że jest to miejsce bardzo tajemnicze i zarazem bardzo ciekawe. 

 Pl. Grunwaldzki - stan obecny



 Widok z okna budynku PZU

Zanim jego powierzchnia przyjęła dzisiejszy wygląd, skrupulatnie był badany przynajmniej dwukrotnie. Zamiast konkretnych odpowiedzi doszły kolejne pytania i dalsze niewyjaśnione zagadki. Archeolodzy z Muzeum Górnośląskiego, którzy na początku sierpnia 2004 rozpoczęli wykopaliska i natrafili na kamienno-ceglane grube mury,  nie potrafili określić, która z hipotez jest prawdziwa. Zastanawiali się, czy w tym miejscu stał zamek Piastów Bytomskich czy też mury obronne. Główny cel towarzyszył temu, aby potwierdzić w pełni lokalizację  bytomskiego zamku, który został dokładnie opisany i dzięki temu  nawet wyobrazić sobie jak mógł wyglądać. 


 Hipotetycznie tak z boku mógł wyglądać zamek.

 
Rzut od góry

Zamek w Bytomiu


Gdyby spytać mieszkańców Bytomia czy w mieście kiedykolwiek znajdował się zamek, zdecydowana większość z nich odpowiedziałaby, że nie. W świadomości społecznej nie przetrwała pamięć o lokacji dawnego bytomskiego zamku. Wynika to z faktu, iż okres jego świetności minął ponad 600 lat temu.

           Warownia została wzniesiona pomiędzy 1281 a 1312 r. za panowania Kazimierza bytomskiego, pierwszego księcia bytomskiego. Informacje o wyglądzie zamku znajdują się w dokumentach dotyczących podziału zamku bytomskiego autorstwa księcia oleśnickiego, Konrada II i cieszyńskiego, Przemysława Noszaka. Zamek w swojej głównej części wzniesiono z kamienia, natomiast część zabudowań wykonano z drewna. Uznaje się, że zbudowano go na planie prostokąta z dziedzińcem w środku, gdzie znajdowała się studnia. Nad wszystkim górowała wieża obronna. Część mieszkalną stanowił piętrowy murowany budynek, w którym znajdowały się schody. Na dziedziniec wiodła brama wjazdowa. W drugiej połowie XIV wieku miasto i zamek zostały podzielone pomiędzy księstwo oleśnickie i cieszyńskie. Część zachodnia (z wieżą i bramą) i północno-zachodnia przypadły Konradowi II oleśnickiemu, natomiast część wschodnia i południowo-wschodnia (studnia, większość murów) Przemysławowi I cieszyńskiemu. Postanowiono również, iż należy wybić drugą bramę, która miała pełnić funkcję wjazdu do posesji cieszyńskiego księcia. Prawdopodobnie w tym czasie wzniesiono także mur dzielący obydwie części. Od tego czasu kasztel zaczął podupadać. Wynikało to z oddalenia od faktycznych siedzib książąt, Cieszyna i Oleśnicy. W następnych stuleciach zamek został kompletnie rozebrany, a uzyskany z niego budulec wykorzystano przy wznoszeniu innych budowli.

           Do dnia dzisiejszego nie do końca wiadomo, w którym miejscu znajdował się piastowski zamek w Bytomiu. Na przestrzeni lat wielu badaczy wskazywało na kilka lokalizacji. Niektórzy z nich widzieli go w pobliżu kościoła św. Mikołaja (franciszkanów). Inni byli zdania, że zamek znajdował się poza obrębem murów obronnych miasta, tuż za brama krakowską, niedaleko kaplicy św. Ducha. Jednakże to hipoteza o lokalizacji warowni na dzisiejszym pl. Grunwaldzkim jest najbardziej popularna i prawdopodobna. Potwierdzają to wykopaliska prowadzone przez archeologów na tym terenie w 1939 i 2004 r.




Na konsultacje w tej kwestii przyjechali dr Jacek Owczarek, ówczesny wojewódzki konserwator zabytków oraz prof. dr hab. Jerzy Piekalski z Instytutu Archeologicznego Uniwersytetu Wrocławskiego. Odpowiedzi  jednoznacznej nie było,  archeolodzy dokopali się do ciemniejszego pasa ziemi, co prawdopodobnie oznaczało tylko jedno - że w tym miejscu biegła fosa. 


Fragment wykopaliska.

Często tam zaglądałem, pytałem, ale niestety aparatów cyfrowych jeszcze nie było tak ogólnie dostępnych jak teraz, z tego też względu żadnych zdjęć z tamtego okresu nie mam.  



Archeolodzy jednak odkopali wiele elementów średniowiecznej ceramiki: fragmenty talerzy, mis, garnków; także kości zwierzęcych. Pochodzą prawdopodobnie z XIV i XV wieku, a pojedyncze zabytki, nawet z XIII wieku. Zdobyli także dwa ołowiane, niewielkie odważniki i monetę, pochodzącą z lat 1670-1675. 




Około roku 1800, gdy rozpoczęto systematyczne burzenie rozsypujących się murów miejskich, plac zmienił swoje oblicze. W 1809  roku wybudowano pierwszą synagogę, której poświęcenie nastąpiło przed dwustu laty - 16 września 1810 r.

 
 Synagoga w Bytomiu znajdowała się przy pl. Grunwaldzkim 8 (dawna Fryderyk Wilhelm Ring). Została wybudowana w latach 1867-1869 r. na miejscu wcześniejszej bożnicy z 1809 r., która została rozebrana.



Najbardziej reprezentacyjnym budynkiem Placu Grunwaldzkiego (Fryderyk Wilhelm Ring)  był wybudowany narożny  hotel "Hamburger Hof" z bogato zdobioną elewacją. Szkoda, żę okres powojenny tak to miasto zdołował.
 

Obecny wygląd budynku hotelu. W tej chwili na parterze mieści się kilka knajpek. Na środku zielonego placu jest też zegar słoneczny. Wystarczy tylko stanąć w centralnym miejscu zegara a cień pokazuje przybliżony czas.

 Źródła:
- muzeum.bytom.pl
- wikipedia.pl
-   muzeum.bytom.pl
- sztetl.org.pl

11 komentarzy:

  1. Zdecydowanie ładniej wyglądał ten plac z synagogą. Nieodwracalne...
    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedy pokaże obecne otoczenie, dobudowane w latach 50-60-tych :(

      Usuń
    2. Zgadzam się z tym, że plac z synagogą o wiele lepiej się prezentował.

      Usuń
  2. Nie wiesz, czy te wieżyczki na hotelu to zostały celowo usunięte, czy to działania wojenne przyczyniły się do ich braku. Szkoda, bo z wieżyczkami budynek zyskuje.
    Ciekawy post, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co prawda Bytom był trochę zniszczony, ale nie wiem czy to w czasie wojny? Większość wartościowych budowli w mieście zostało bezpowrotnie zniszczonych po wojnie :(

      Usuń
  3. Ze byl tam zamek , wiedzialam. Bo wykopaliska pamietam.
    Ale o synagodze nie slyszalam. A taka piekna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W końcu do czegoś się przydałem ;)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  4. Wychodzi, że wszystko lepiej wyglądało kiedyś niż teraz. Mi też się bardziej podoba plac z synagoga czy budynek hotelu z wieżyczką i wszystkimi zdobieniami. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach .... Komuna potrafiła zniszczyć wszystko co wiązało się pięknem. Blokowiska powojenne są tego najlepszym przykładem ;)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  5. Aż pomyślałam, co ciekawego ukrywa Plac Grunwaldzki we Wrocławiu.

    OdpowiedzUsuń
  6. W tarnowie z synagogo została tylko bima... szkoda. Zbyt wiele strat.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo miło mi, że gościłeś na moim blogu.!
Za pozostawiony komentarz z góry dziękuję i postaram się jak najszybciej odpowiedzieć. Komentarze anonimowe będą moderowane tylko pod warunkiem, że będą opatrzone imieniem lub pseudonimem (nickiem).
Serdecznie pozdrawiam !!!