poniedziałek, 1 września 2014

Kamieniec - zepół parkowo-pałacowy


Wielu mieszkańcom Śląska  pałac i jego otocznie jest dobrze znane, ale  nie wszyscy zdają sobie sprawę z tego, że takie perełki znajdują się na wyciągnięcie ręki. Po za tym samo usytuowanie miejscowości w dolinie Dramy czyni go miejscem
wymarzonym do krótkiego odpoczynku lub nawet  może być celem wycieczek rowerowych lub pieszych. Ja skorzystałem z dwóch kółek, gdyż szlaki piesze z powodu zaniedbania nie zachęcają do spacerów ani dłuższych wypraw. 


Pałac w Kamieńcu – czyli we wsi sołeckiej Kamieniec, położony jest  w województwie śląskim, w powiecie tarnogórskim, w gminie Zbrosławice. Usytuowany jest na tarasowym wzniesieniu po prawej stronie rzeki Dramy.



 Widok od strony południowej.




 Sędziwy tulipanowiec amerykański


Historia i właściciele


 Prawdopodobnie na tym miejscu pierwszy drewniany zamek, podobnie jak i pierwszy kościół w Kamieńcu, wybudowali Templariusze. Krążą pogłoski, iż tu właśnie mistrz krzyżacki Hermann von Salza (1170 - 1239), ukrył w pośpiechu swe skarby. Mówi się, że istniały podziemne przejścia między istniejącymi wówczas zamkami w Kamieńcu, Ziemięcicach i Wieszowie. Informację o tych rzekomych faktach, podaje jeden z późniejszych właścicieli pałacu, hrabia Hubertus von Strachwitz. Na potwierdzenie tych przypuszczeń nie znaleziono jednak, jak dotychczas, materiałów źródłowych.

Na ruinach istniejącego wcześniej zamku w XVI w. wybudowany został przez ród Kokorzów kolejny, tym razem renesansowy zamek. Rodzina Kokorzów była starą śląską rodziną, znaną już w 1311 r., a wywodzącą się z Czech. Za siedzibę rodową uważali Kamieniec, który prawdopodobnie około 1539 r. nabył Jan Kokorz z księstwa niemodlińskiego. W 1556 r. Jan ożenił się z Katarzyną, córką wówczas już nieżyjącego, a pochodzącego z Bawarii Georga von Köenigsfeld.

Z kolei na zrębach tego zamku, na początku wieku XVIII, za sprawą ówczesnego właściciela Kamieńca, Martina Scholtz von Löwenckrona, wywodzącego się z rodu bytomskich mieszczan powstał pałac barokowy.

Pałac Löwenckronów (według kolorowej litografii z wydawnictwa Dunckera) otoczony był murem z kamienia łamanego, posiadał prostą, zwartą dwukondygnacyjną bryłę, niskie przybudówki i dach mansardowy – z tej fazy pochodzi kamienna tarcza herbowa w kartuszu, wmurowana w elewację zachodnią.

Wiosną 1750 r. pałac wraz z okolicznymi ziemiami kupił Karol Józef Strachwitz. Niedługo potem dokupił on także Księży Las i Ziemięcice. Swą główną rezydencją uczynił właśnie pałac w Kamieńcu.


 Widok od strony głównej drogi z wmurowaną tablicą w kamiennym parkanie.













 Herb rodowy na frontowej ścianie budynku.

 
W latach 1872 - 1873, gdy pałac należał do rodziny Strachwitzów, zburzono mur z basztami otaczający rezydencję, a sam obiekt został rozbudowany w stylu neorenesansowym (otrzymał tzw. „kostium francuski” charakterystyczny dla architektury rezydencjonalnej arystokracji i ziemiaństwa w latach 1864 - 1914). Na zachowanych kartach pocztowych z przełomu wieków można zobaczyć sylwetkę pałacu z charakterystycznymi wysokimi szczytami i mansardowym dachem.

Słownik geograficzny Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich z roku 1882 podaje, że oprócz wspomnianych do tej pory, panami na kamienieckim zamku byli jeszcze :

    w r. 1728 hr. Juliusz Verdugo
    w r. 1754 hr. Rudolf Sobek
    w r. 1763 hr. Karol Reder, a dopiero po nim hrabiowie von Strachowitz

Poza wymienionym słownikiem, nazwiska Rudolfa Sobka i Karola Redera, nie pojawiają się w źródłach pisanych.

Ostatnimi właścicielami pałacu przed II wojną światową była rodzina Stolbergów[4]. Hrabia Günther zu Stolberg-Stolberg w roku 1910 dokonał ostatniej jego przebudowy. Nadała ona pałacowi dzisiejszy wygląd. Obiekt nabrał wówczas cech pałacu neobarokowego, zmieniono m.in. kształty szczytów nad ryzalitami, artykulację (podział) elewacji oraz hełmy wież. W narożnikach pojawiły się wieże: wyższa czworoboczna z kopulastym hełmem i niższa z hełmem cebulastym.

Po śmierci hrabiego Günthera, co nastąpiło 6 listopada 1926 r. w Paskau (Paskov ?), dobra kamienieckie wraz z pałacem odziedziczył jego najstarszy syn Hubert (1890 – 1960). Stan taki trwał do 1944 r.

Dekret o przeprowadzeniu reformy rolnej ustanowiony 6 września 1944 r. przez Polski Komitet Wyzwolenia Narodowego, pozbawił praktycznie majątku ziemskiego, a tym samym i pałacu w Kamieńcu, rodzinę Stolbergów. Na mocy tego dekretu państwo polskie zlikwidowało bowiem bez odszkodowania, wszystkie poniemieckie majątki ziemskie.

Obecnie w pałacu mieści się Ośrodek Leczniczo-Rehabilitacyjny dla Dzieci, którego kierownikiem jest Grażyna Osińska.


Mysia Wieża

Budowla zwana „Mysią Wieżą” jest wieżą murowana z dzikiego kamienia i cegły, na rzucie prostokąta, ze skarpą od wschodu. Wewnątrz znajdują się pomieszczenia nakryte sufitami. Wieża jest usytuowana na wschód od pałacu.



 Mysia wieża widziana od strony ulicy.





Prace archeologiczne przeprowadzone w 2000 r., zweryfikowały dotychczasowe przypuszczenia odnośnie "Mysiej Wieży". Do tej pory sądzono, że została ona zbudowana w 1887 r., za Strachowitzów i służyła właścicielowi za obserwatorium astronomiczne.

W wyniku przeprowadzonych badań archeologicznych odkryto pozostałości budynków z okresu późnego średniowiecza. Odsłonięto między innymi renesansową latrynę w wieży i hypokaustum – średniowieczny piec, z którego specjalnymi kanałami gorące powietrze wędrowało do poszczególnych pomieszczeń i ogrzewało je. Szczegółowe badania wykazały istnienie przynajmniej czterech faz użytkowania budowli, począwszy od wieku XV do XIX. Prawdopodobnym jest, iż najstarsze fazy (XV - XVI wiek), można identyfikować z pozostałościami renesansowego zamku Kokorzów.
Kaplica pałacowa

Kaplicę pałacową ufundował w roku 1910 ostatni właściciel pałacu hr. Stolberg. 



Kaplica pałacowa.
 
Kaplica powstała na rzucie koła, została przykryta kopułą, posiadała ołtarz z sarkofagiem. Otrzymała wystrój późnobarokowy; wielobarwną marmurową posadzkę i sztukaterie z ornamentem regencyjnym. Pełniła funkcję sakralną do II wojny światowej, kiedy to pałac zajęli Rosjanie. Po wyzwoleniu, ogołocona z wyposażenia, przez szereg lat służyła jako magazyn. W październiku 2005 r., staraniem kurii diecezjalnej w Gliwicach i obecnego właściciela pałacu, kaplica odzyskała swój dawny blask.

Neorokokowy ołtarz kaplicy znajduje się obecnie w kościele parafialnym w Kamieńcu. Został on tam przeniesiony po pożarze kościoła w marcu 1984 r. spowodowanego, jak później ustalono, wadliwą instalacją elektryczną.


Budynek pałacowy - stan obecny

Obecny pałac, to budowla murowana, potynkowana, częściowo jedno a częściowo dwupiętrowa, zwrócona elewacją frontową na północ. Pałac usytuowany jest na rzucie prostokąta z dobudówkami: korpus z wieku XVIII, część zach. z l. 1872 - 1873, kiedy to pałac był przebudowywany.

Wejście główne do pałacu z oryginalnym portykiem i pilnującymi lwami.

Od strony północnej znajduje się boniowaty (rowkowany, żłobiony) portyk z tarasem, z kamiennymi rzeźbami lwów podtrzymujących tarcze herbowe.

Wnętrza pałacu posiadają charakter pseudo-barokowy. Na parterze obszerna sień przykryta sklepieniem kolebkowym z lunetami, w lokalnościach obok sieni sklepienia kolebkowe z lunetami i żaglaste na gurtach. Na piętrze w trakcie pn. sklepienie krzyżowo-kolebkowe.

Na zewnątrz pałacu znajdują się dwie wmurowane wtórnie tablice kamienne:

    Na elewacji wschodniej, późnorenesansowa zapewne z końca z XVI w., z dwiema tarczami z herbami: Kur i nieokreślonym, podtrzymywanymi przez postać męską i kobiecą, oraz zachowanym napisem:

JAN KOKORZ /Z/ KAME-CZE/KATERZINA (…) KINGS (…) (odnoszącym się do Jana Kokorza i jego żony Katarzyny von Königsfeld);

    Na elewacji zachodniej, w formie późnobarokowego kartusza z pierwszej połowy XVIII w., z tarczą z herbami Löwenkronów i literami:

MSVL (odnoszącym się do Martina Scholtz von Löwenkron)

Wewnątrz pałacu rzeźby marmurowe:

    W sieni na parterze kopia sarkofagu rzymskiego z płaskorzeźbioną, wielofigurową sceną puttów zabierających winogrona, na ściance frontowej i bocznej oraz przedstawieniem gryfa na ściance bocznej;
    W holu na piętrze rzeźba w formie czary z grupą Walka Zeusa z gigantami , zapewne z XIX w.

Obok dawnej biblioteki zachował się wspaniały klasycyzujący piec.


 
Pałac otacza założony za Strachwitzów park krajobrazowy z ciekawym starodrzewiem; (miłorzęby, sosny wejmutki, dęby kaukaskie) oraz niezwykłym okazem tulipanowca, olbrzymiego drzewa, które co roku w czerwcu zachwyca pięknem swych żółtych kwiatów. Autorem projektu parku i jego pierwszym opiekunem był mistrz architektury ogrodowej Zahradnik, współtwórca Górnośląskiego Towarzystwa Ogrodniczego. 

 Pałac w krzywym zwierciadle


Na uwagę zasługuje plac z kolorowym klombem pomiędzy pałacem, kościołem i przystankiem autobusowym, gdzie po sąsiedzku usytuowana jest również ciekawa budowla z portykiem typu greckiego.

I to już koniec krótkiej wycieczki po po kamienieckim pałacu. Co prawda nie dostałem pozwolenia na wejście do środka z uwagi na to, że mieści się tu zamknięty szpital dla dzieci, ale zapewne tu jeszcze nie raz powrócę, gdyż Kamieniec ma wiele do zaoferowania. Ale o tym innym razem. 
źródła: wikipedia.pl

12 komentarzy:

  1. Piękny pałac, mam wrażenie, że na śląsku gdzie się nie stanie tam piękny zbytek albo przyroda;D Bardzo spodobała mi się historia mysiej wieży, ludzie to jednak mają pomyślunek (mam na myśli szczególnie średniowieczny system grzewczy, w sumie do te pory funkcjonuje zbliżona metoda). Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepiekne miejsce, piekna historia. Musze sie przyznac, ze na Slasku nigdy nie bylam, tym bardziej z wilka przyjemnoscia podrozuje z Toba i dowiaduje sie o takich ciekawych miejscach:) Mam nadzieje, ze kiedys tam zawitam:) Pozdrawiam i dziekuje:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ładne miejsce. Interesująca historia. Dużo tych ciekawych miejsca w regionie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo szczegółowa relacja i bardzo interesujący opis. Nie wiedziałem, że można wejść na teren ośrodka, zawsze oglądałem go z położonej poniżej drogi Gliwice-Zbrosławice. Obiekt bardzo malowniczy i pięknie go przedstawiłeś na zdjęciach.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Chętnie się tam wybiorę, bardzo piękny pałac, szkoda że nie szło wejść do środka. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Doskonała robota dokumentacyjna!

    OdpowiedzUsuń
  7. Pięknie zachowany i zadbany obiekt. Dobra foto robota :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo okazały pałac. Uwielbiam takie miejsca :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Rany jak tam pięknie. Zrobił bym sobie wycieczkę po tamtych rejonach. Na ten urlop muszę się wybrać w góry albo w podobne miejsce jak tutaj bo nie wytrzymam w tym przeklętym biurze. Już mam nowe trekkingi MT TREK MTJ13 i nie mogę się doczekać żeby wypróbować je w akcji :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Znam to miejsce i kocham. Proszę przyjąć uwagę: to nie jest sędziwy platan tylko okazały, kwitnący w czerwcu tulipanowiec. Inne oryginalne drzewa zniszczone lub spalone w kominku. Niestety!

    OdpowiedzUsuń

Bardzo miło mi, że gościłeś na moim blogu.!
Za pozostawiony komentarz z góry dziękuję i postaram się jak najszybciej odpowiedzieć. Komentarze anonimowe będą moderowane tylko pod warunkiem, że będą opatrzone imieniem lub pseudonimem (nickiem).
Serdecznie pozdrawiam !!!