wtorek, 10 listopada 2015

Ojców - willa "Pod Koroną" i "Igła Deotymy"

Wielu z nas pamięta Ojców tętniący życiem. Pełno tu było kramów z pamiątkami. Od parkingu aż po Grotę Łokietka były ruchome punkty (najczęściej walizki) z prezentami dla domowników i przyjaciół z wycieczki w miejsce niezwykłe. Były tanie i chętnie znajdowały klientów. Każda szkolna wycieczka wracała obładowana gadżetami z Ojcowa. I z tego najczęściej utrzymywali się miejscowi i okoliczni mieszkańcy. Po za tym klimat i powietrze jest tu szczególnie rześki - to i wypoczynek był gwarantowany. 



Dolina Prądnika i część zabudowy wioski, w tle Zamek Kazimierski. 


Staw zaporowy na Sąspówce. 



Tuż obok stawu mieści się miejscowa pstrągarnia. Pstrąg kosztuje ok 20 zł. 



Były budynek byłej szkoły (willa Serdeczna)  od lat jest remontowany i końca nie widać. 

Ojców jest ewenementem nie tylko ze względu na przyrodę i powietrze. Posiada lub raczej posiadał niezwykle cenną i ciekawą architekturę. Nie ma podobnego zespołu przyrodniczo-architektonicznego w Polsce. To wyjątkowy przykład zabudowy szwajcarsko-alpejskiej z końca XIX wieku. 



Willa Pod Kometą i willa Betlejemka


Widok z Jonaszówki


Zabudowa Ojcowa, nieco dalej willa Pod Bocianem


Po lewej Stanisławówka po prawej Pod Bocianem


Domek pod Kawalerskimi Skałami


Potok Prądnik


Wiktorówka i willa Zacisze, która została zbudowana w  1904 roku przez Macieja Kopcińskiego. Jeden z budynków tzw."Uzdrowiska Ojców". Obiekt po generalnym remoncie, oferujący noclegi.


Przez mostek na Prądniku dochodzimy do dwóch zabytkowych willi - Pod Złotą Góra i willi Grzybowskiej.


Hotel Pod Kazimierzem


Zabytkowy budynek BORT


Jak na ironię uzdrowisko powstało w czasie zaborów, natomiast w dobie demokracji wszystko upada i niszczeje. Nasuwa się pytanie... dlaczego? Być może dlatego, że dla przeciętnego wycieczkowicza szkolnego lub nawet emeryta nie stać, by kupić sobie piwo lub obiad? Po upaństwawianiu wielu willi OPN nie jest w stanie utrzymać i remontować drogich w utrzymaniu zabytków.

 Pozostaną jedynie formy skalne, które nie wymagają  zbytnich nakładów finansowych, a i lepiej żeby człowiek w ich własne życie zbytnio nie ingerował.




Brama Krakowska

 Jest to niezwykle ciekawa forma ostańców skalnych  przypominająca bramę - wg legendy poprzez tę bramę miał podążać średniowieczny trakt handlowy z Śląska do Krakowa. 


Kawalerskie skały i w głębi Wąwóz Wrześnik


 Skały Koronne





Zabudowa z okresu międzywojennego.


 Willa Pod Koroną i Igła Deotymy.

Igła Deotymy – zbudowany z jurajskich wapieni skalistych ostaniec w Ojcowskim Parku Narodowym.

Jest to charakterystyczna, smukła wapienna iglica o kształcie igły znajdująca się w Dolinie Prądnika, naprzeciwko wylotu Wąwozu Wrześnik. Powstała w wyniku procesów krasowych. Nazwa skały pochodzi od słowa Deotyma – literackiego pseudonimu Jadwigi Łuszczewskiej. Nadano ją na część wizyty poetki w Ojcowie w 1853 roku. Mieszkała ona podobno w willi „Pod Koroną”, obok Igły Deotymy i tu w Dolinie Prądnika czerpała natchnienie do swoich wierszy.

Igła Deotymy wznosi się samotnie po wschodniej stronie potoku Prądnik, pomiędzy Panieńskimi Skałami i Skałami Kawalerskimi. Obok skały pojedyncze zabudowania mieszkańców. Skała nie jest udostępniona do wspinaczki skałkowej. Opleciona jest winobluszczem, którego liście jesienią przebarwiają się na intensywnie czerwony kolor. W jej otoczeniu rosną brzozy ojcowskie (nasadzone), gatunek bardzo rzadki, znany z nielicznych tylko stanowisk (obecnie zlokalizowano 11 stanowisk). 


Willa "Pod Koroną" została wybudowana w okresie zaborów w 1910 r.  


  Niestety w Ojcowie powiało smutkiem i beznadzieją. Willa Pod Koroną jest remontowana od 12 lat. Do tej pory na remont wydano ponad 400 tysięcy złotych, a potrzeba 1,5 mln. Niestety OPN  jest sam trudnej sytuacji finansowej. Na dotacje zbytnio liczyć nie może, bo zarówno  konserwator zabytków i minister  udzielać dotacji instytucjom państwowym nie może. Jeszcze  kilka lat, a do Ojcowa nie będzie po co jechać.


Dojście do Rybakówki i pstrągarni.


Willa "Bazar Lwowski" 


Tuz obok mieści się okazała willa Bazar Warszawski, w której mieści się muzeum oraz sklep. Niestety sklep nieczynny, ale na szczęście dział bar restauracyjny "Pod Nietoperzem". Jednak  oferowane potrawy pozostawiają wiele do życzenia.



 Wystrój baru.


Willa "Zawiszówka"

Najbardziej przybijające wrażenia sprawia kompleks  willi Zawiszówki.  Jeszcze kilka lat temu korzystałem tutejszej oferty gastronomicznej. W tej chwili grozi zawaleniem. Nie rozumiem jak można doprowadzić do takiej dewastacji. Takich willi jest co najmniej kilkanaście na terenie OPN. 



Dwie wille: "Zorza" i "Słoneczna", wymagające  interwencji.  


Ruiny Zamku Kazimierskiego


Konik czeka na gości

Zapewne jeszcze do tematu Ojcowa wrócę i skupie się więcej na walorach przyrodnich tego pięknego zakątka. 

Tymczasem zapraszam do innego wątku Ojców - Dolina Prądnika

30 komentarzy:

  1. Bardzo ładne miejsce, zdjęcia super, na wędzonego pstrąga narobiłeś apetytu.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ależ tam jest ślicznie. Musze pojechać.

    OdpowiedzUsuń
  3. Fantastyczne połączenie drewnianych przedwojennych willi ze skalistym tłem, też mam nadzieję, że te domy - cudeńka nie znikną, czas działa na niekorzyść. Wspaniała była to podróż:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Niezwykłe i wspaniałe miejsce na ziemi...mogłabym tam mieszkać. Wędzone pstrągi, kolor skal... Pięknie! Świetne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękna jesień. Ojców to nie tylko zamek i Jaskinia Łokietka, pokazałeś to idealnie w swojej relacji. Ostatnie młyny w Dolinie Prądnika, ostatnie szwajcarskie wille są namiastką tego, jak wyglądał Ojców kiedyś, jak niewiele z tego zostało

    OdpowiedzUsuń
  6. Myślę, że turystyka hotelowa zanika, bo tamtejsi górale chcą za dużo dutków. A dzisiaj większość ma samochody własne i nie musi korzystać z miejscowych noclegowni.
    Ja byłam w Ojcowie jeden dzień. Wyjechaliśmy bardzo wcześnie rano i co zdążyłam zwiedzić? ...bajeczne skałki, zamek w Pieskowej Skale i słynną kapliczkę na wodzie.
    Nie obejrzałam wszystkich willi ale parę z nich tak. Obiad zjedliśmy w całkiem miłej restauracji i wieczorem wróciliśmy do domu.Teren jest tam trudny i praktycznie nie do zagospodarowania obiektami przyciągającymi turystów do zabawy, jak np. park miniatur, oryginalne place zabaw dla dzieci, czy nawet budowle w stylu góralskim służące za pijalnie wody czy piwa. To przestrzeń dla turystów kochających piękno natury.
    A piękna natury jest tam naprawdę ogrom i dlatego zawsze warto pojechać do Ojcowa.
    Pozdrawiam serdecznie ...:-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ojców i okolice to unikat przyrodniczy. Ciekawostka geologiczna, wspaniałe miejsce na wycieczki i rekreację.
    Co innego tamtejsze wille - nie powiem, widok niszczejących zabudowań, bo komuś zabrakło wyobraźni, albo dlatego że ktoś wymyślił idiotyczne przepisy jest denerwujący.
    Z drugiej strony architektura tamtych terenów, zwłaszcza ta historyczna to przykład tworów sztucznych, pseudo ludowych, niby historycznych itd. - co nieco Podhala, ciut Łodzi, domieszka wpływów niemieckich. Mi się nie podoba.

    OdpowiedzUsuń
  8. O jeszcze pamiątki - pamiętam jak w latach 80 spod groty łokietka moi koledzy do Tarnowa wracali z... cepami bojowymi zwanymi po japońsku nun-chaku (znane z Wejścia Smoka) z wyrytymi napisami "pamiątka z Ojcowa"... co gorsza były fatalnie wykonane i nawet się nimi nie udawało nabić im nieco rozumu do głów.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ładnie tam jesienną porą. Uświadomiłeś mi, że to co zazwyczaj mijałem będąc tam na wycieczkach, ma obecnie wartość już historyczną, Jeszcze kilka lat i nie będzie już charakterystycznych budynków Doliny Ojcowskiej. Może krajobraz jakoś się obroni, ale żal, że niszczeją budynki mieszkalne, dawne domy zdrojowe i gościnne. One też tworzą klimat tego miejsca.
    Ciekawie to wszystko opisałeś, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Przepiękne widoki niesamowite miejsce chętnie bym zjadla wędzoną rybke serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Kris! Znowu zachęciłeś mnie do odbycia podróży. Ojców pamiętam jak przez mgłę z jakiejś wycieczki w szkole podstawowej. Czas najwyższy spojrzeć na to świeżym, dorosłym okiem.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Całkiem niedawno oglądałam te miejsca na własne oczy... Ojców mnie zauroczył, eh, obudziłeś we mnie miłe wspomnienia... Mam tylko nadzieję, że tamtejsze zabytki jednak ocaleją.

    OdpowiedzUsuń
  13. Cudowna jesień i wspaniałe miejsce...już dawno tam nie byłam...

    OdpowiedzUsuń
  14. Przez Ojców czasem zdarza mi się przejechać, jak jestem u przyjaciół w Olkuszu :) W przyszłym roku jesteśmy nawet w tych okolicach na ich ślubie, czuję że będzie magicznie :))

    OdpowiedzUsuń
  15. Wille są naprawdę piękne. Żal patrzeć, jak niektóre tak niszczeją.

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękne są tam widoki. A architektura niezwykła:). Jednak najbardziej nam kojarzą się z tym miejscem ruiny zamków..
    Pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zamków tu dostatek :)
      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  17. Bardzo dogłębna fotorelacja i analiza niestety dość siermiężnej rzeczywistości. Jednak miejscówka sama w sobie piękna.
    Zapraszam do siebie:
    http://fotorelacjesilesia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie że miejsce super, ale zabudowa i obsługa turystyczna podupada :(

      Usuń
  18. Cudowna fotorelacja serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :)
      Pozdrawiam również

      Usuń
  19. Wspaniała fotorelacja! To bardzo smutne, że tak piękne i oryginalne budynki upadają i nikt nie chce (lub nie może) z tym nic zrobić :(

    OdpowiedzUsuń
  20. Przepiękna jesień w Ojcowskim Parku. W Ojcowie byłam w listopadzie.
    Niestety, spóźniłam się. Nie było już śladu, po złotej, pięknej jesieni.
    Pozdrawiam serdecznie:)*

    OdpowiedzUsuń
  21. Właśnie byłam tam wczoraj - "willa" Zawiszówka, Ojców 19, tragedia. Podupadły budynek a obok pies na łańcuchu. Tyle terenu do dyspozycji, wystarczyłoby go ogrodzić...A tak pies robi za darmowy alarm bo gospodarzy nie stać chyba nawet na zwykłą siatkę. Ogólnie przygnębiający widok. Ze wszystkim się zgadzam co zostało powiedziane w poście. Niestety.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo miło mi, że gościłeś na moim blogu.!
Za pozostawiony komentarz z góry dziękuję i postaram się jak najszybciej odpowiedzieć. Komentarze anonimowe będą moderowane tylko pod warunkiem, że będą opatrzone imieniem lub pseudonimem (nickiem).
Serdecznie pozdrawiam !!!