poniedziałek, 12 września 2016

Wisła Malinka - wodospad Rastoka

Na ogół  dzielnica Wisły - Malinka, znana jest  wszystkim, gdyż to tutaj, na północnych stokach Cieńkowa Niżniego  mieści się słynna skocznia im. Adama Małysza. Poza tym jest to jedna z najbardziej rozległych dolin miasta Wisła. Zajmuje północno-wschodnią część miasta i jest położona po obu stronach potoku Malinka. Północna jej część położona jest na łagodnych i mocno nasłonecznionych zboczach Czupla, Smrekowca, Jawierznego zwanego też Jaworzyną oraz Malinowa. W tej części znajdują się najlepsze tereny zajęte pod uprawę rolną i łąki. Południowy obszar na stromo opadających zboczach Zielonego Kopca i całego długiego grzbietu Cieńkowa jest bardziej zalesiony i mniej przyjazny pod uprawy, ale to nie znaczy wcale, że jest mniej ciekawy. 



Dolina górnej Malinki - widok w kierunku zachodnim


Ośrodek wypoczynkowy "Wiślany Raj"

I własnie ja bym chciał zwrócić uwagę na atrakcje tej części doliny Malinki, o której nie ma nigdzie wzmianki. Podążając z Wisły w kierunku Przełęczy Salmopolskiej, tuż obok ostatniego przystanku bus, przy głównej drodze  (DW 952) odchodzi boczna droga wzdłuż potoku Malinka, zwana Rastoki. Swoją nazwę zawdzięcza od wyżej położonego lasu o nazwie "Las Rastoki"i  przysiółka o nazwie Rastoczne lub Poloczkula.



Turystyczna mapka sytuacyjna, na której pokazane jak wiele źródeł jest zlokalizowanych w tej bezimiennej dolinie.


 Jakieś 1,5 km. od drogi głównej,  podążając  w górę doliny natrafimy najpierw na duży plac z boiskiem i miejscem do wypoczynku, natomiast troszeczkę dalej jest miejsce do składowania i załadunku drewna. Z tego miejsca w prawo odchodzi wygodna droga leśna, (zakaz ruchu) która wyprowadza na szczyt Cieńkowa Wyśniego, skąd roztacza się piękna panorama.

My jednak podążamy dalej główną doliną Malinki, by po jakich 100 m. lekko skręcić w prawo w kierunku widocznego ośrodka wypoczynkowego o pięknej nazwie "Wiślany Raj". Jest to obiekt o wysokim standardzie, oferujący świetny wypoczynek i usytuowany jest w bardzo dobrym miejscu. I pomimo tego, że obok nie przebiegają żadne szalki turystyczne, to sieć dróg lokalnych i leśnych stwarza dobre warunki do uprawiania turystyki pieszej, nordic walking czy kolarstwa górskiego.   Natomiast grzbietem Cieńkowa przebiega żółty szlak prowadzący z Wisły - Nowej Osady na Gawlasi Groń, skąd można powędrować na Skrzyczne, Baranią Górę lub do Ostrego doliną Leśnianki czy grzbietem Murońki.


Wiślany Raj wraz z otoczeniem.


Tuż za parkingiem znajduje się bezimienny potok, na którym z częściową pomocą człowieka wykształcił się bezimienny wodospad.
Miejscowi nazywają go po prostu leśnym lub Rastockim wodospadem. Na żadnej mapie i w innych źródłach nie znalazłem oficjalnej nazwy potoku czy wodospadu. A szkoda, bo prezentuje się całkiem zacnie :)


Pomimo, że wodospad położony jest w głęboko wciętej dolinie dojście do niego nie nastręcza żadnych kłopotów. I niewątpliwie może stanowić nie lada atrakcje dla tutejszych mieszkańców jak gości, którzy mają tu wybitne warunki do wypoczynku i turystyki.


Wodospad Rastoki lub wodospad Rastocki 




W oddali widoczny grzbiet Kozińców z nadajnikiem. Tuz obok mieściło się schronisko młodzieżowe. 


Droga dojazdowa i widok na dolinę Malinki.

 Szczerze polecam to miejsce, gdyż można tu znaleźć spokój i dogodne warunki do wypoczynku. Obojętnie, czy ktoś wybierze wypoczynek czynny czy bardziej spokojny. Niestety, daleko stąd jedynie do sklepu czy restauracji. Na dole jest bar "Obiady Domowe u Heli", które tak do końca chyba nie są domowe ;) Polecam natomiast restaurację "Malinówka" - po rewolucji z udziałem P. Magdy Gessler.  


Pstrąg potokowy [wikipedia]

Warto jeszcze dodać, że cała dolina Malinki została obięta ochroną w ramach powstałego rezerwatu przyrody Rezerwat Wisła, mającego chronić tutejszą przyrodę, a szczególnie populacje pstrąga potokowego, którego oprócz zbiornika Czerniańskiego (Wisła Czarne)  trudno się doszukać. Natomiast w górnym odcinku potoku Malinka na szczęście przyroda jest jeszcze nieskażona. 


Życzę miłej lektury i zachęcam do wycieczek bardziej oddalonych od Centrum Wisły. Oczywiście jeśli ktoś lubi bardziej dzikie i oddalone miejsca od cywilizacji i hałasu :) 

35 komentarzy:

  1. Nie wiem co się stało się nie widzę zdjęć z tego i poprzedniego wpisu :( (pokazują się ikonki uszkodzonego pliku). Wpis o Długopolu wyświetla się prawidłowo. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :)
      Mam nadzieję,ze coś se poprawiło?

      Usuń
    2. W tym wpisie widzę tylko dwie ostatnie fotki. W poprzednim nie widzę żadnej ...

      Usuń
  2. Oj, w takich okolicznościach natury można wypocząć. Mam jakiś sentyment do górskich potoków, i wodospadów.

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny post, super blog!
    Zazdroszczę tych wszystkich przygód :)
    Zapraszam również do mnie w odwiedziny, a tam post o muzeach w Polsce.

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne te wodospadowe kaskady... Taka cisza i spokój panuje w Twoich zdjeciach...

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja widzę wszystkie zdjęcia :) Jakie ceny w tej noclegowni?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zmieniłem te foty na bezpośredni z dysku. A propos cen, to od 50-80 zeta

      Usuń
  6. Zachwycam się wodospadem, piękny! Tak u Ciebie sielsko...cudne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  7. Byłem kilkanaście lat temu, ale że głównym celem było Skrzyczne, to widziałem Malinkę jedynie pobieżnie (wodospadu nie pamiętam np.)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całkiem na uboczu w ciemnej dolinie :)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
    2. Nie pamiętam, nie ma się co oszukiwać, pewnie przegapiłem czyli trzeba tam wrócić.

      Usuń
  8. Och Wisła Malinka ! Ale niestety coś jest z tymi zdjęciami. Może proszę je jeszcze raz "wgrać", albo coś, przychylam się do przedmówców. Mnie też wyświetlają się tylko 2 ostatnie foty :(
    A teraz kilka faktów, jeśli można:
    1. Przysiółek Rastoczne nie znajduje się w obrębie Wisły Malinki i niem nic wspólnego z omawianym terenem,
    2. obiady domowe u Heli naprawdę są domowe!
    3. Jeśli chodzi o tego pstrąga, to jest DOKŁADNIE odwrotnie. W zbiorniku Wisła Czarne coraz gorzej go znaleźć, tzn jeśli chodzi o większe okazy, bo namnożyły się tam inwazyjne okazy np okonie, a w Malince pstrągów jest dosyć dużo, nawet widziałem je w okolicy omawianego wodospadu. Pozdrawiam serdecznie !!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za informację, przy okazji muszę nieco poprawić.
      Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za odwiedziny:)

      Usuń
  9. Pierwsze zdjęcie jest urzekająco piękne.
    Wodospady są bardzo urokliwe - te okolice są po prostu przepiękne.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. a wracając jeszcze do wodospadu:
    czy zwrócił pan uwagę na tajemniczą datę "w prawym górnym rogu" tegoż wodospadu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie że nie dostrzegłem tego napisu. Przy okazji tam zejdę.
      Dzięki i pozdrawiam:)

      Usuń
    2. Wi Ślan - Wrzuć zdjęcie jak masz, albo opis, bo to świetna ciekawostka.

      Usuń
    3. Aktualnie nie mam, ale się postaram dostarczyć!
      Jeśli jednak przyjrzycie się ostatniemu zdjęciu w tym poście - widać, że wodospad ma dwa progi. Ten na pierwszym planie - naturalny - "fliszowokarpacki", i ten w tle wybudowany przez człowieka. I na niego właśnie proszę zwrócić uwagę: Po powiększeniu zdjęcia widać na takim jaśniejszym wystającym kamieniu, po prawej stronie, coś jakby nabazgrane białą farbą. Ja to oglądałem w tym roku i tak mi się wydawało, jakby ktoś po prostu "poprawił" farbą wyżłobiony w kamieniu napis. Oczywiście mam zerową pamięć do dat, ale był to z pewnością XIXw. Zresztą po powiększeniu wydaje się, że jest to 1832 chyba. Tego typu wodospadów w Wiśle jest więcej. Słyszałem nawet teorię, że budowane były przez jeńców wojennych po Iszej wojnie światowej, ale tutaj ta data by się nie zgadzała... Temat dosyć ciekawy. Do rozgryzienia....

      Usuń
    4. Poszukam czy innej fotki nie ma? Cała historia dosyć ciekawa, może się okazać, że to nawet z czasów samych Habsburgów przetrwał ten wodospadzik?

      Usuń
    5. Wi Ślan pasuje! Jeńcy wojenni zwłaszcza Włosi byli świetnymi kamieniarzami (jasne że nie wszyscy), masa kamieniarski na cmentarzach galicyjskiej z I Wojny, to w znacznej mierze ich dzieła i też przetrwały legendy o ich pracy.
      Wodospadzik pasje do mody na "poprawianie" krajobrazu, polska linia Habsburgów szła tu łeb w łeb z Anglikami i Francuzami (to tłumaczy datę), po kilkudziesięciu latach uległ zniszczeniu, a remont przeprowadzano siłami jeńców wojennych.

      Usuń
    6. Witam ponownie. Zacząłem badać temat i zrobiło się na tyle ciekawie, że chyba poświęcę temu zagadnieniu jakiś osobny pościk u siebie. Data na tamtym wodospadzie brzmi: 1892. Jak już coś będę miał poukładane, dam tutaj znać. Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
    7. Z góry dzięki :) Zapewne niejedna tajemnica jest schowana w bocznych dolinkach ;)
      Pozdrawiam również :)

      Usuń
    8. Nie wiem, czy ktoś jeszcze czyta stare komentarze, ale obiecałem dać znać, jak coś napiszę na temat wodospadu(ów). Zatem informuję, że napisałem dzisiaj na moim blogu. Pozdrawiam.

      Usuń
    9. Daje znać że czytam...

      Usuń
    10. To wspaniale...
      Znaczy, że trud nie idzie na marne!

      Usuń
    11. Oczywiście, że żaden trud na darmo nie idzie. Zdobywając wiedzę w terenie i rozmawiając z ludźmi wzbogaca się własna wartość - nawet jeśli by nikt tego nie przeczytał :)))) A
      A tak nie jest !
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  11. A ja już z ciekawością przeczytałem I powiem, że to bardzo ciekawa lektura :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo miło mi, że gościłeś na moim blogu.!
Za pozostawiony komentarz z góry dziękuję i postaram się jak najszybciej odpowiedzieć. Komentarze anonimowe będą moderowane tylko pod warunkiem, że będą opatrzone imieniem lub pseudonimem (nickiem).
Serdecznie pozdrawiam !!!