Na temat samej miejscowości nie będę się wiele rozpisywał, gdyż o Chłapowie na blogu była wzmianka w temacie: Nad Bałtykiem - Chłapowo
Dzisiaj chciałbym zwrócić uwagę na niedoceniany, ale malowniczy wąwóz znajdujący się na terenie Nadmorskiego Parku Krajobrazowego. Spacerując doliną możemy podziwiać piękno nienaruszonej przyrody i niespotykanych okazów roślinności i zwierząt. Zbocza i dno wąwozu są porośnięte przede wszystkim przez zarośla żarnowca (Cytisus scopartius), którego żółte kwiaty w okresie kwitnienia na przełomie od maja do lipca nadają niezapomniany widok. Mniejsze powierzchnie zajmuje roślinność suchych, napiaskowych muraw, skupiona głównie na wystawionych na południe stokach wąwozu w dolnym jej odcinku.
Główne wejście do wąwozu znajduje się w centrum Chłapowa, tam też jest możliwość pozostawienia samochodu na wytyczonym miejscu do parkowania. U samego wejścia znajdują się ławki oraz miejsce na rozpalenie ogniska. Na całej długości wąwozu są wytyczone ścieżki z pięknie wkomponowanymi ławeczkami, kładkami, poręczami i schodkami ułatwiającymi spacer czyniąc go bardzie przyjemnym. Pierwsza ścieżka biegnąca dnem doliny i przechodząca pod tunelem pod ulica łączącą Władysławowo z Jastrzębią Górą - mamy tu do czynienia z całkowicie bezpieczną i odizolowaną częścią parku krajobrazowego od uciążliwości samochodów. Druga biegnąca górą doliny, którą przecina ulica. W obydwu przypadkach możemy podziwiać piękno przyrody oraz niespotykane ukształtowanie terenu. Wąwóz kończy się na plaży.
W dalekiej przeszłości Dolina Chłapowska (nazywana najczęściej wąwozem) i zarazem Kępa Swarzewska sięgały - zdaniem niektórych autorów - 8 do 16 km w kierunku północnym, a więc na obecny teren Bałtyku, którego fale atakujące ląd (abrazja) spowodowały przesunięcie się linii brzegowej na dzisiejszą wysokość.
Badania wykazały, że Bałtyk pochłania przeciętnie 0,8 m lądu rocznie. Chcąc zaobserwować stratygrafię (układ warstw) klifu należy udać się od wylotu Wąwozu Chłapowskiego w kierunku Cetniewa. W wysokim od około 40 do 50 m, urwistym brzegu widać warstwy skalne. Po za tym inna atrakcją klifowego brzegu są gniazda jasołki brzegówki.
Aby bardziej skutecznie chronić ten ciekawy fragment nadbałtyckiej przyrody w krajobrazowy 2000 roku z inicjatywy NPK powołano Rezerwat Przyrody „Dolina Chłapowska” („Rudnik”).
Nad samym brzegiem pozostało jedynie kilka łodzi rybackich.
Dla porównania polecam film ukazujący połów ryb w Chłapowie w latach 60-tych. Jest też wątek pokazujący Wąwóz Chłapowski.
Swarzewo (kaszb. Swôrzewò, niem. Schwarzau) – to duża wieś malowniczo położona na wysokim klifie Kępy Swarzewskiej. Od średniowieczna osada rybacka, gdzie miejscowa ludność żyła głównie z darów morza. Po wojnie funkcjonowała jako wioska typowo rolnicza, choć wielu ludzi dalej utrzymywało się z rybołówstwa. W ostaniach latach charakter Swarzewa sukcesywnie się zmienia. W tej chwili ta miejscowość przypomina bardziej letnisko niż typowo rolniczą wioskę . Z nowo wybudowaną ścieżka rowerową do Helu i przystanią morską dla rybaków oraz żeglarzy, stanowi alternatywę dla przeludnionego Władysławowa. W również warto wspomnieć, że okolicy wsi występują nieeksploatowane jeszcze złoża soli kamiennej i soli potasowo-magnezowej.
Wszystko wskazuje na to, że Swarzewo to bardzo stara miejscowość, gdyż ślady osadnictwa na terenie wioski pochodzą z epoki brązu, natomiast w 1877 r. w Swarzewie odkryto cmentarzysko około 100 grobów skrzynkowych z tamtego okresu. Wieś Swarzewo została lokowana we wczesnym średniowieczu. Od 1308 r. ta osada znajdowała się na terenach należących do Krzyżaków, w komturstwie gdańskim. W 1340 r. Swarzewo ponownie zostało lokowane na prawie chełmińskim przez komtura Winrycha von Kniprode, wtedy też po raz pierwszy pojawiła się nazwa wsi.
Swarzewo - widok na Zatokę Pucką Około 1400 r. w Swarzewie został zbudowany kościół filialny Łebcza. Od 1466 r. Swarzewo było administrowane przez starostów puckich. W XVI i XVII wieku było wsią folwarczną z karczmą. Od 1772 r. Swarzewo należała do skarbu pruskiego. W 1880 r. zbudowano kościół swarzewski, który stoi do dziś. Przed 1920 r. wieś nosiła nazwę niemiecką Schwarzau. Od końca I wojny światowej wieś należy ponownie do Polski. W tej chwili mieszkańcy Swarzewa coraz częściej oferują swoje domy turystom w okresie sezonu letniego. W międzyczasie zajmują się dalej połowem ryb lub krewetek, natomiast inni mieszkańcy szukają zatrudnienia w okolicznych miejscowościach, bo z połowu ryb trudno jest wyżyć lub utrzymać rodzinę.
To już historia
Zdjęcia archiwalne pochodzą z tablicy informacyjnej
Polów krewetek
Zatoka Pucka była wcześniej jednym z najbardziej bogatych w zasoby ryb akwenów morza bałtyckiego, ale od około dwudziestu lat przeżywa zanik ryb, a co za tym idzie i rybołówstwa. Dotyczy to szczególnie jej części zalewowej. Większość złowionych wyładunków stanowią dziś ryby morskie łowione poza wodami Zatoki Puckiej. W Zatoce Gdańskiej lub na otwartym morzu.
Powszechnie uważa się, że czynnikiem powodującym zanik ryb w zatoce są zanieczyszczenia. Moment zapłodnienia, okres inkubacji ikry i fazy wylęgu są kluczowymi dla życia ryby. Zmiana optymalnych - naturalnych dla nich warunków hydrochemicznych może powodować zgubne skutki dla reprodukcji gatunku. W przypadku ichtiofauny zalewowej części Zatoki Puckiej była to tylko jedna z przyczyn.
Na szczęście prawie we wszystkich miejscowościach wokół zatoki powstały oczyszczalnie ścieków, a koszty nawozów sztucznych zniechęcają do nawożenia pól, które również przyczyniły się do spustoszenia pogłowia ryb. Szczególnie tych najbardziej szlachetnych i cennych jak węgorz. Choć trzeba przyznać, że to nie jedyne zagrożenie dla tutejszych gatunków ryb. Nadmierny rozrost ciernika spowodował, że stał się zagrożeniem dla szlachetniejszych gatunków. W latach 70-80 przekraczał 95% składu ichtiofauny najpłytszego siedliska, które normalnie powinno służyć młodym rybom innych gatunków. Natomiast przy takiej masowości jego występowania może dodatkowo ograniczać zasoby pokarmowe innych gatunków.
Nowym niepokojącym dla stanu ichtiofauny Zatoki Puckiej faktem jest inwazyjny rozwój zawleczonego do Bałtyku gatunku - Neogobius melanostomus (babka bycza lub babka śniado-głowa). Ten ponto-kaspijski gatunek żyjący w Morzach Czarnym, Kaspijskim oraz Aralskim przedostał się do wód zatoki prawdopodobnie z wodami balastowymi statków nie później niż w połowie lat 80-tych. Dziś gatunek ten masowo występuje w całej Zatoce Gdańskiej. Konkuruje o kamieniste siedliska z węgorzycą, węgorzem i babka czarną. Dieta pokarmowa dorosłych osobników jest zbieżna nie tylko z wymienioną już węgorzycą ale i młodzieżą storni. Można się spodziewać też, że stadia juvenilne są konkurentem siedliskowym i pokarmowym dla innych ryb demersalnych i dennych w tym chronionych gatunków babek: małej i piaskowej. Dalsze konsekwencje rozwoju tego gatunku są trudne do przewidzenia. Z racji uwolnionych nisz przez gatunki, które są w zaniku ma on wszelkie podstawy stać się dominującym w zatokowych połowach przybrzeżnych i głównym obiektem rybołówstwa. Tym bardziej, że brakuje takich gatunków rodzimych gatunków jak: dorsz, szczupak, węgorz, czy sandacz.
Bałtycka meduza Najczęściej spotykanym w Bałtyku gatunkiem krążkopławów, zwanych potocznie meduzami, jest chełbia modra. W rodzimych warunkach jej średnica dochodzi do kilkunastu centymetrów. Podobnie jak inne gatunki krążkopławów, chełbia modra posiada parzydełka, zaopatrzone w substancję parzącą. Jednak chełbia modra Zatoki Puckiej nie stanowi dla człowieka żadnego zagrożenia. Praktycznie niemożliwe jest, aby kontakt z nią zakończył się poparzeniem. W okresie letnim meduzy ulegają przeobrażeniom, dorastają i rozmnażają się. Przy silnych wiatrach wiele z nich ląduje na plaży
Brew obiegowym opiniom, że tam gdzie chełbia tam czyta woda - jest nieco inaczej. Ich duża obecność świadczy o pogarszaniu się stanu środowiska wodnego. Duża ilość galaretowatego planktonu w akwenach zależy od wielu zmiennych warunków. Głównymi czynnikami są jednak przełowienie ryb oraz eutrofizacja, będąca wynikiem nadmiernego wzbogacenia wód związkami azotu i fosforu. Traktowanie obecności meduz jako wyznacznika czystości wód jest po prostu błędne i nieprawdziwe. Na koniec warto wspomnieć, że meduzy istnieją od kilkuset milionów lat. To najprawdopodobniej najstarsze organizmy wielonarządowe na Ziemi. W niektórych krajach Dalekiego Wschodu, np. w Japonii czy w Korei, suszone meduzy uznawane są za przysmak.
Wato dodać, że zarówno mieszkańcy oraz władze samorządowe mają coraz większą świadomość jeśli idzie o naturalną ochronę środowiska. Natomiast NPK [Nadmorski Park Krajobrazowy] dba o to, by cenne przyrodniczo tereny były odpowiednio chronione. Powołano wiele rezerwatów przyrody i obszarów chronionych, by w taki sposób ocalić od wyginięcia cenne rośliny, ryby i ptaki. Najbliżej Swarzewa położony jest rezerwat Słone Łąki.
Po za tym woda w Zatoce Puckiej jest coraz czystsza a zarazem cieplejsza niż nad otwartym morzem. Co więcej, ze Swarzewa łatwo dojechać do wielu innych kąpielisk położonych nad Bałtykiem. Stacja kolejowa Swarzewo pozwala, by skorzystać z komunikacji kolejowej lub rowerowej, gdyż od tego miejsca rozpoczyna się trasa rowerowa aż do Krokowej.
Polecam również ciekawy film o rybach zamieszkujących Bałtyk oraz Zatokę Pucką.
Zapraszam zatem do Swarzewa. Niebawem będzie jeszcze jeden post poświęcony tej miejscowości i Zatoce Puckiej.
Nie są to pieniądze czy inne materialne rzeczy, które można by spieniężyć. Niemniej są cenne nie tylko dla człowieka, a co więcej, cieszą oczy i napawają optymizmem, że nadchodzi weselsza pora pełna rożnych barw. Śmiało można by powiedzieć, że jest zwiastunem wiosny, gdyż okres kwitnienia zaczyna już w lutym. Tak było w dwa lata temu, w ubiegłym roku, podobnie jest również w tym. O kim mowa? O wawrzynku!
Zdjęcie wykonano w ostaniach dniach lutego obok szybu Nimpth. Z moich obserwacji wynika, że wawrzynek wilczełyko (Daphne mezereum L.) – gatunek krzewu należący do rodziny wawrzynkowatych jest raczej rzadko spotykany. Przynajmniej ten dziko rosnący. Obecnie występuje w całej Europie, w zachodniej Syberii, na Ałtaju i Kaukazie, a także w Azji Mniejszej.
W Polsce rośnie na całym terytorium, ale jest rośliną rzadką. Dość często występuje w południowej, wschodniej i północno-wschodniej części kraju. Na pozostałym obszarze spotykany rzadziej i na rozproszonych stanowiskach. W górach polskich najwyżej położone stanowisko podawane jest z Tatr Wysokich z Miedzianego. Na Śląsku występuję dosyć rzadko, ale kilka stanowisk tej rośliny można spotkać na terenie Wyżyny Miechowickiej, a w szczególności w obrębie Miechowickiej Ostoi Leśnej oraz jej otoczeniu.
Jak wspomniałem wyżej, kwitnie przed wypuszczeniem liści, na przedwiośniu, od lutego do kwietnia, najczęściej w marcu i na początku kwietnia. Kwiaty zapylane przez owady o długich narządach gębowych. Nasiona z kolei rozsiewane są przez ptaki (ornitochoria). Występuje w cienistych lasach liściastych i mieszanych oraz zaroślach w całej Polsce (także w lasach regla dolnego i górnego oraz w kosówce). Preferuje gleby świeże i zasadowe, szczególnie wapienie. Owoce mają nie lada znaczenie dla zwierząt, gdyż zjada je co najmniej 10 gatunków ptaków, m.in: dzwoniec zwyczajny, jarząbek zwyczajny, grubodziób zwyczajny, piegża. Bogate w nektar kwiaty dostarczają wczesną wiosną pokarmu trzmielom, pszczołom i motylom dziennym.
Dojrzałe owoce wawrzynka wilczełyko Niemniej, pomimo jego pięknych i kolorowych kwiatów roślina ta stanowi pewne zagrożenie dla ludzi. Dojrzałe owoce wawrzynka są bardzo silnie trująca. Zjedzenie 10-12 dojrzałych owoców może spowodować śmierć dorosłego człowieka, dla dziecka nawet 1-2 owoce mogą być śmiertelne. Owoce i liście zawierają dwa trujące składniki: glikozyd dafninę i mezereinę. Ma słodko-cierpki smak. Pierwszymi objawami zatrucia jest pieczenie i drętwienie ust, puchnięcie warg, krtani i twarzy, ślinotok, chrypka oraz trudności w połykaniu. Potem pojawiają się silne bóle brzucha i głowy, odurzenie, skurcze, wymioty i krwawe biegunki. Śmierć występuje wskutek zatrzymania krążenia (zapaść). Roślina działa szkodliwie również na skórę i błony śluzowe; już sam kontakt z nią, bez doustnego spożycia, może powodować zaczerwienienie i obrzęki oraz pojawienie się pęcherzy na skórze. W latach 1946–2014 gatunek był objęty w Polsce ochroną ścisłą, od 2014 roku podlega ochronie częściowej. Zagrożeniem dla wawrzynka jest zbiór kwitnących roślin w celach dekoracyjnych oraz przesadzanie ich do ogródków. Gatunkowi zagraża także kurczenie się powierzchni lasów liściastych w wyniku działalności człowieka. Stanowiska wawrzynka wilczełyko chronione są w wielu polskich parkach narodowych oraz rezerwatach przyrody. Niestety wiele stanowisk nie jest objętych ochroną. W lesie miechowickim stanowiska wawrzynka można spotkać w dolinie Rokitnickiego Potoku oraz w sąsiedztwie Szybu Nimptch.
Parking na terenie byłego szybu Nimptch
W tym miesiącu wydarzyła się inna tragiczna sytuacja,ale o tym zapewne kiedy indziej. Tymczasem zapraszam na spacery do miechowickiego lasu, a znajdziecie skarby nie tylko przyrodnicze. Zapraszam również na Film: Miechowicka Ostoja Leśna