poniedziałek, 10 sierpnia 2020

Bytom - Brandka: łowisko czy lunapark?

 Niewątpliwie zbiornik Brandka, który położony jest tuż obok obwodnicy północnej Bytomia, należy do najładniejszych zbiorników wodnych w Bytomiu. Szczególnie pięknie się prezentuje z łuku łącznicy odbiegającej z ul. Celnej i ukazuje lustro wody z otoczeniem osiedla Miechowice.  Tak jak inne stawy, wykorzystywany i gospodarowany jest  jest przez wędkarzy zrzeszonych w PZW oddział Katowice.  Od kilku lat trwają starania, aby to miejsce udostępnić wszystkim mieszkańcom Bytomia oraz okolic i stworzyć  tu miejsce do wypoczynku.  Toczą  się dyskusje, aby na tym terenie było kąpielisko z plażą, wypożyczalnią rowerów wodnych, łódek lub kajaków. 
















Nie wiem czy to by dobrze wpłynęło na samo środowisko, gdzie to miejsce upodobały sobie na swoje siedziby ptaki wodne. W tej chwili bez problemu można się tu poruszać rowerem i urządzać spacery z kijkami lub bez. Niektórzy nawet palą grilla i się opalają, a jeszcze inni korzystają z kąpieli, pomimo tego, że nie wolno, (miasto ustawiło znaki zakazujące kąpieli)  a podyktowane jest to względami bezpieczeństwa. 














Mnie osobiście podoba się Brandka w takim wydaniu jak jest w tej chwili. I tak wszędzie można się natknąć na śmieci i pozostałości po ogniskach palonych przez wędkarzy lub spotkaniach towarzyskich organizowanych przez młodzież. Wędkarze (prawdziwi) raczej śmieci zabierają ze sobą, chociaż nie brakuje puszek po zanętach lub po piwie. Bardzo mnie boli to, że wędkarze najchętniej by samochodem dojechali nawet do wody. Rozumiem, że podczas nocnych połowów w razie deszczu można się schronić w samochodzie, jednak w miejscu postawienia auta najczęściej są też śmieci. 







Jeśli macie jakieś swoje zdanie w tej kwestii, to bardzo proszę o wypowiedzi w komentarzach pod postem. 

czwartek, 6 sierpnia 2020

Brodnica - stary spichlerz renesansowy

 Brodnica  to stare miasto królewskie lokowane w 1238 roku, położone było w XVI wieku w województwie chełmińskim. Było miejscem obrad sejmików elekcyjnych województwa chełmińskiego. Dzisiaj zlokalizowane w województwie kujawsko-pomorskim jako siedziba powiatu brodnickiego. Położona jest  po obu stronach rzeki Drwęcy. Historyczne centrum miasta leży na prawym (zachodnim) brzegu rzeki, w ziemi chełmińskiej. W latach 1975–1998 miasto administracyjnie należało do województwa toruńskiego. Według danych GUS z 31 grudnia 2019 r. Brodnica liczyła 28 880 mieszkańców. 


Najwięcej uroku można dostrzec patrząc na miasto z góry. Czerwone dachy i pozostałości po wiekowych budowlach robią wrażenie. Pomimo, że jest tu dużo do pooglądania, teraz chciałbym zwrócić uwagę na budowlę, która mnie osobiście najbardziej się podoba, gdyż chyba pozostała od starych czasów najmniej zmieniona. Ta budowlą jest stary spichlerz, w którym obecnie mieści się muzeum. 

Ul. Św. Jakuba1 

Spichlerz jako budowa renesansowa zbudowany został około 1604 r., przebudowany był na przełomie XIX i XX w. Pierwotnie dwu, obecnie czterokondygnacyjny ze zrekonstruowanym współcześnie szczytem renesansowym. W ścianie szczytowej portal zamknięty trójkątnym łukiem odcinkowym. Wewnątrz oryginalne belkowania drewniane. W spichlerzu mają miejsce biura administracji i dyrekcji muzeum oraz magazyny zbiorów a także wystawa stała życie codzienne mezolitycznych myśliwych z Mszana sprzed 10 000 lat. Przy okazji warto zajrzeć na Duzy Rynek, na zamek oraz zobaczyć Bramę Chełmińską, a także Wieżę Bocianią. Warto również odwiedzić  pałac Anny Wazówny. 

  GODZINY OTWARCIA

W SEZONIE (od 15 maja do 15 września):

* codziennie, od 10:00-17:00

POZA SEZONEM:

* poniedziałek: nieczynne dla zwiedzających

* wtorek: 8:00-16:00

* środa-piątek: 8:00-15:00

* sobota: 9.00-15:00

* niedziele i święta: 10:00-14:00

MUZEUM ZAMKNIĘTE:

* I dzień Bożego Narodzenia

* I dzień Wielkanocy

* Nowy Rok

* Wszystkich Świętych

Pozostałe dni świąteczne:

* od 10:00-14-00


Bilety:  Cennik 


piątek, 31 lipca 2020

Kończyce Małe - zamek: Wawel Cieszyński


Jadąc w Beskidy obiecałem sobie, że odwiedzę Kończyce Małe i Kończyce  Wielkie ze względu na urocze budowle i piękne położenie. Miejscowości te są pomijane przez turystów. Również dla mnie nie było po drodze,  by odbijać z trasy i krążyć po okolicznych miejscowościach - nawet dlatego, że są ciekawe. W końcu to zrobiłem i po drodze do Ustronia odwiedziłem Kończyce Małe. Szczególnie mam tu na uwadze sam zamek, który w tej chwili przypomina bardziej pałac, ale także piękne otoczenie z okalającymi park i pałac stawami utworzonymi na rzeczce Piotrówce. 


Uroczy mostek, który stanowi miejsce dla plenerów ślubnych ;) 


Dziedziniec zamkowy w kształcie podkowy  
 
Kończyce Małe są wsią wchodzącą w skład gminy Zebrzydowice, położoną na Śląsku Cieszyńskim, tuż przy granicy Polski z Republiką Czeską. Przez wioskę przepływa zakolami rzeka Piotrówka, a w okolicznym krajobrazie wyróżniają się liczne stawy hodowlane. Historia Kończyc Małych sięga czasów średniowiecznych. Pierwsza wzmianka o osadzie pochodzi z początku XIV wieku, kiedy należała ona jeszcze bezpośrednio do książąt cieszyńskich. Później jednak majątek trafił w ręce przedstawicieli miejscowej szlachty. To właśnie oni wznieśli wśród tutejszych mokradeł, nad rzeką Piotrówką, pierwszy, drewniany dwór obronny.



 
Pomiędzy skrzydłami przebiega brama, z której można wejść na pozostałe kondygnacje 






W parku pozostało sporo sędziwych drzew 


Pierwsza pisemna wzmianka o Kończycach Małych znajduje się w wykazie wsi płacących dziesięcinę biskupom  wrocławskim z 1305 r. Przypuszczalnie już wtedy istniał we wsi dwór. Będący właścicielami zamku w latach 1538-1656 ród Czelów z Czechowic rozbudował, zachowany w tym stanie w znacznym stopniu po dziś dzień zamek, któremu nadano renesansową formę z reprezentacyjnym arkadowym dziedzińcem. Składał się on wtedy z czterech skrzydeł, z  których dwa zajmował dom mieszkalny, a dalsze dwa budynki gospodarcze. Z rąk rodu Czelów kończycki zamek przeszedł pod władanie Pelków ( 1657- 1837 ) z Nowego Miasta. Utracił też wtedy swoje znaczenie obronne, zasypano fosy, a na zewnątrz zamku utworzono romantyczny ogród w stylu angielskim. Trzecią rodziną posiadającą zamek byli Folwarczni, z których Jan w 1880 roku przeprowadził generalny remont i przebudowę siedziby. Podczas II Wojny Światowej zamek uległ znacznym uszkodzeniom. Wyremontowany w latach 1956-57 służył miejscowym potrzebom. Kolejny generalny remont został przeprowadzony w latach 1993-95 przez Gminę Zebrzydowice. 


Z uwagi na charakterystyczne podcienia zamek nazywany jest Wawelem Cieszyńskim 


Restauracja cieszy się dużym zainteresowaniem 


Sklepienia chyba robią największe wrzenia i potwierdzają klasę i upływ lat tej budowli  



Obecnie w zamku znajduje się Gościniec Zamkowy - restauracja, karczma i hotel. Przywrócony do dawnej świetności zamek, składa się z dwóch prostopadłych do siebie, kamienno-ceglanych, prostokątnych skrzydeł. 



Widać, że nawet miód jest we wsi :) 


Nawet kasztany jadalne  ;) 

W tej chwili w zamku mają siedzibę liczne lokalne stowarzyszenia, Izba Regionalna oraz elegancki hotel i restauracja. 

Legenda o zamku w Kończycach Małych

Dawno, dawno temu, gdy na ziemi byli jeszcze prawdziwi rycerze, a w zamku kończyckim mieszkał Hrabia Rodryg wydarzyła się ta niezwykła historia…

Hrabia był bardzo zamożnym i bogobojnym człowiekiem. Poślubił piękną  Hrabiankę Reginę. Przez pierwsze lata, żyli w zgodzie i szczęściu, bardzo szybko dochowali się potomka.

Pewnego razu Hrabia podjął niezrozumiałą dla wszystkich domowników decyzję, aby wyruszyć do Ziemi Świętej na wyprawę krzyżową. Początkowo Hrabina Regina bardzo rozpaczała, jednak w okolicy znalazło się wielu przystojnych i walecznych rycerzy, którzy postanowili ukoić tęsknotę hrabiny. Cała sytuacja sprawiła, że po tęsknocie Hrabiny za mężem nie pozostało śladu. Hrabina miała tłumy adoratorów, wykorzystujących nieobecność Hrabiego Rodryga. Rycerze stawali w szranki o rękę niewiernej białogłowy, staczali boje i bawili się, nie bacząc na i tak już nadwątloną reputację Reginy.
Tak upływało życie na zamku, gdzie już prawie wszyscy zapomnieli o Rodrygu.

Pewnego jesiennego poranka, po długiej podróży, Hrabia zawitał do zamku. To, co zastał przeraziło nie tylko jego, ale i całą jego świtę. Rodryg wpadł w szał, pobiegł do komnaty Hrabiny, a tam zastał ją w objęciach innego rycerza. Hrabia wiele się nie namyślał, wziął kuszę i wycelował w stronę Reginy. Strzała ugodziła niewiastę w serce i zabarwiła całą suknię na czerwono. Hrabina skonała. Rodryk w rozpaczy przeklął cały swój ród i popełnił samobójstwo.

Od tej pory co noc Hrabina w czerwonej sukni przejeżdżała konno drogą wzdłuż stawu, a z kurhanu po drugiej stronie zamku słychać było jęki Hrabiego.

Na przestrzeni wieków wszyscy potomkowie Rodryga i Reginy próbowali ułaskawić los i przeciąć pasmo nieszczęśliwych miłości, które spotykały zamkowych władców. Niestety – bezskutecznie.

W XVIII wieku na zamku zamieszkał Hrabia Henryk. Poślubił on piękną i nadobną niewiastę Annę, lecz w żaden sposób nie potrafili być szczęśliwi. Kiedy wydawało się, że nie ma już żadnej nadziei na szczęście, w zamku kończyckim pojawił się Wielki Mistrz Czarnoksięstwa i Magii, czarodziej Zormanus, rodem z Czech. Hrabia Henryk skorzystał ze sposobności i poprosił Wielkiego Maga o radę. Czarnoksiężnik, po jakimś czasie znalazł rozwiązanie hrabiowskich problemów. Henryk, według ścisłych wskazówek Czarodzieja, zbudował w zamku komnatę sypialną, w której każdy, kto choć raz przenocował ze swoją oblubienicą, miał doznać dozgonnego szczęścia i powodzenia w życiu rodzinnym.
W taki oto sposób, Mag rozwiązał problemy dziedziców zamku i nareszcie klątwa Rodryga przestała działać.

Czasami jednak, w Noc Świętojańską, słychać o północy tętent konia i można dostrzec jak niewierna Regina przeprasza i płacze przy kapliczce, na grobie swego nieszczęsnego męża Rodryga.

(Spisane przez uczestników I pleneru malarsko-rzeźbiarskiego 2004 zamek.konczyce.pl/) 



Wspaniałe miejsce na niedzielny spacer połączony z wizytą w restauracji :) 



LOKALIZACJA
ulica Staropolska 5
43-410 Kończyce Małe
Gmina: Zebrzydowice
Region turystyczny: Beskidy i Śląsk Cieszyński
Lokalizacja: na wsi

KONTAKT
Telefon: 32 47 58 091
Email: zamek@konczyce.pl
WWW: www.zamek.konczyce.pl

INFORMACJE OGÓLNE
Typ obiektu: zamki/pałace/dwory, zabytki architektury

CENY I UDOGODNIENIA

Usługi dodatkowe: gastronomia, organizacja imprez, baza noclegowa

DOSTĘPNOŚĆ
Dostępność: cały rok


Źródła:  www.slaskie.travel
              www.zebrzydowice.pl
              zamek.konczyce.pl/


niedziela, 26 lipca 2020

Polowiec szachownica na polanie w Dąbrowie Miejskiej w Bytomiu


Polowiec szachownica na polanie w Dąbrowie Miejskiej w Bytomiu




Dzisiejsze popołudnie nie było pewne, gdyż synoptycy zapowiadali burze i obfite deszcze. Zatem wybór padł na małą wycieczkę rowerową do Wójcika, gdyż kiedyś tak mawiano na stary zajazd z 1923 r. W tej chwili po krótkiej przerwie działa tu restauracja oraz można nawet wynająć nocleg. 




Tuż obok jest spora polana, gdzie można rozłożyć kocyk lub odpocząć na ławce, którą dla rowerzystów i spacerowiczów ustawiły LP. Jest tu też punkt odpoczynku z tablicami informacyjnymi i naniesionymi szlakami turystycznymi oraz rowerowymi. Ok 100 m. od zajazdu "Pod dębem" zlokalizowana jest stacyjka kolejki wąskotorowej, która zatrzymuje się 6 razy, by zabrać lub wysadzić turystów korzystających z tej najstarszej w Europie kolei wąskotorowej. Kursuje na trasie: Bytom - Tarnowskie Góry - Miasteczko Śląskie i z powrotem. 


Stacja Dabrowa Miejska 


Zuk uratowany poszedł w krzaki





Jadąc po drodze  ratowaliśmy  żuka o pokaźnych rozmiarach , który pełznął na często w tym miejscu uczęszczaną drogę rowerową. Potem były maliny i inne dobra leśne. Jednak na nic się wszystko zdało, gdyż strasznie kąsały komary. Być może przeczuwały burze i deszcz, bo zrobiło się stosunkowo duszno. Na szczęście wyszło słońce a komary się uspokoiły i można było spędzić na polanie ok. godziny. W tym czasie przylatywały różne owady, w tym także motyle. Jeden szczególnie mi się podobał i wydał  mało znany, dlatego  postanowiłem urządzić polowanie. Nie było łatwo, ale w pewnym momencie przykucnął na dłużej, a mi się udało zrobić zdjęcie. Przyszedłem do domu i rozpocząłem poszukiwania jaki to rodzaj i gatunek motyla? I w końcu znalazłem i chciałbym się z Wami tą zdobyczą podzielić. 








A oto i inny motylek







Polowiec szachownica (Melanargia galathea syn. Agapetes galathea) - owad z rzędu motyli. Skrzydła o rozpiętości 45-50 mm, z wierzchu białe z czarno-brunatnymi plamami, od spodu jaśniejsze, na przednim skrzydle występuje jedno, a na tylnym pięć lub sześć czarnych oczek z jasną obwódką. Polowiec szachownica jest jedynym przedstawicielem podrodziny oczennicowatych nieposiadającym na górnej powierzchni skrzydeł "pawich oczu".


Owady dorosłe można spotkać w lipcu i sierpniu. Samica składa jaja na liściach. Jaja często spadają na ziemię, czasami są składane przez motyla w locie. Gąsienice żerują od września, wyłącznie nocami. Roślinami żywicielskimi są rośliny z rodziny wiechlinowatych. Stadium zimującym są gąsienice. Wiosną kontynuują żerowanie, a przepoczwarczenie następuje w czerwcu.



Typowe biotopy tego motyla to: łąki, przydroża i leśne polany. Motyle te są dosyć płochliwe dlatego, niekiedy trzeba cierpliwości i sprytu, by zrobić dobre zdjęcia. Mi jakoś się udało, ale czy w pełni jestem zadowolony? 

Źródła: www.wikipedia.org