poniedziałek, 21 września 2026

Bytom – dwa światy

 Przechodząc po bytomskim rynku zainspirowało mnie zachowanie małej dziewczynki. Ludzie przechodząc nawet nie zwracali na nic uwagi, ona jednak odłączyła się od swojej mamy i stanęła jak słup soli przez kilkanaście sekund i przypatrywała się panu, który trzymał papierowy kubek na ofiarowane datki. Bardzo mnie to poruszyło i udało mi się tę scenkę uwiecznić na zdjęciu, do którego wracam i postanowiłem się nim podzielić z Wami. 



Młodość i starość patrzą na rzeczywistość zupełnie inaczej. Ta pierwsza wybiega w przyszłość z wolnymi dłońmi, zupełnie nieświadoma, że czas potrafi zamienić najpiękniejsze marzenia w jeden wyciągnięty po litość kubek. Tu – na bytomskim rynku – spotkały się dwa skrajne uniwersa: jedno, które dopiero uczy się chwytać chwile, i drugie, zmuszone prosić o okruchy dnia.


Czas to niewidzialny most. Zaczyna się boso, od beztroskiego kroku, a kończy w bezruchu – z przejmującą potrzebą cudzej łaskawości.