Bytom to miasto, które nie próbują udawać młodszego i wycacanego. Nie wygładza zmarszczek, nie pudruje blizn. Zamiast tego nosi je z godnością — jak ktoś, kto przeżył wiele i nie wstydzi się żadnego ze swoich dni. Właśnie dlatego Bytom potrafi poruszyć bardziej niż miasta, które błyszczą na pokaz. Tu piękno nie jest oczywiste. Trzeba je odkryć, a może nawet — pozwolić, by ono odkryło - osobiście mnie.
Może właśnie dlatego Bytom tak łatwo zapada w serce, bo przypomina, że w codzienności też jest magia. Że w ciszy można usłyszeć więcej niż w hałasie. I że czasem najpiękniejsze są te miejsca, które — mimo wszystko — wciąż są skromne, niekrzykliwe, ale w swojej codzienności mają odwagę być sobą.
