Bytom ma w sobie coś, czego nie da się podrobić. Często słychać, że jest to miasto najbrzydsze w Polsce. Czy to prawda? Zdecydowanie nie! To miasto, które potrafi jednocześnie wzruszyć, rozbawić i zirytować — czasem w ciągu jednego spaceru. A jednak, mimo wszystkich swoich pęknięć, odpadających tynków i niekończących się remontów, Bytom ma duszę.
I ta dusza czasem objawia się w najmniej spodziewany sposób. Na przykład… na ścianie kamienicy. Chociażby mural Bytomskiej Smerfetki, który pojawił się na wyremontowanych budynkach przy ul. Piłsudskiego, to nie jest zwykły obrazek na ścianie. To symbol. To ukłon w stronę kobiety, którą znało pół miasta — choć nie wszyscy znali jej imię. Grażyna Wołowiec, barwna postać lokalnego folkloru, była jedną z tych osób, które po prostu są. Jak stary tramwaj typu N na Piekarskiej.
I nagle jej zabrakło. A Bytom, choć twardy, poczuł tę pustkę. Dlatego ten mural jest czymś więcej niż farbą na tynku. To gest wdzięczności. To przypomnienie, że miasto tworzą ludzie — nie tylko ci z pomników, ale też ci zwyczajni, codzienni, trochę szaleni, trochę nieprzewidywalni. Ci, którzy nadają ulicom charakter.
A Bytom? Bytom jak zwykle idzie swoim tempem. Trochę krzywym, trochę niezdarnym, ale za to szczerym. I może właśnie dlatego tak łatwo go polubić.






6.jpg)











43.jpg)
Zdjęcia dokładnie pokazują jak bardzo jesteś związany z Bytomiem miastem nieidealnym ale mającym charakter. Piękne zdjęcia. Pozdrawiam serdecznie :)
OdpowiedzUsuńChyba dlatego, że tu żyję ;) Ale cały Śląsk jest mi bliski, gdyż jest prawdziwy - szczególnie ten, brudny ceglany z nalotem sadzy. Owszem podobnie jak w innych miastach na peryferiach powstają domki obłożone styropianem - bez duszy, przypominające getta. Takie osiedle jest np. w Pyskowicach. Trudno tu się doszukiwać klasy czy stylu. Widać natomiast jak deweloperzy wykorzystują minimum, tylko po to, żeby zarobek był maximum. Dzięki za odwiedziny i również pozdrawiam.
UsuńKrzysiu jestem zachwycona zdjęciami, Bytom w Twoich kadrach wygląda przepięknie i malowniczo. Historia Pani Grażyny bardzo mnie wzruszyła, to musiała być wspaniała osoba i dobrze się stało, że została upamiętniona. Serdecznie pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuje za ciepłe i miłe słowa :) Kiedyś poszukam zdjęć lub zrobię nowe, aby pokazać charakter miasta. Jest sporo do zrobienia, ale na szczęście górnictwo już nie będzie niszczyć struktury miejskiej, natomiast Smerfetka pozostanie wśród mieszkańców w pamięci na długo. Dziękuje za odwiedziny i pozdrawiam również :)
OdpowiedzUsuń