środa, 22 marca 2017

Jarnołtówek - pałac


Niewielu przyjezdnych zdaje sobie sprawę, że w samym centrum turystycznej miejscowości jest perełka, która na ogół jest pomijana przez wycieczki prowadzone nawet przez tutejszych przewodników. Oczywiście mowa tu o pałacu, który jest schowany przez bujną roślinność, sędziwe  drzewa i nie jest dobrze widoczny z drogi głównej, przebiegającej przez Jarnołtówek. Pierwsza budowla stała tutaj już w XIV wieku, bowiem z 1377 roku istnieją w źródłach informacje o rycerzu Hubenku. Późniejsze dzieje dworu obronnego, bo takim obecny pałac był pierwotnie - a świadczy o tym chociażby zachowana fosa, nie odznaczały się niczym szczególnym. Kolejni właściciele z powodu niesprzyjających warunków naturalnych, nie byli ludźmi majętnymi, co odbijało się też na wyglądzie pałacu. Po I wojnie światowej pałac wraz z majątkiem został zabrany właścicielowi za długi. Państwo utworzyło w nim prewentorium dziecięce, którym opiekowały się siostry Boromeuszki. Dwa lata przed wybuchem II wojny światowej prewentorium przejęło NSDAP, przejmując także zadania sióstr. Po wojnie pałac nadal pełnił rolę sanatorium dziecięcego. Miało to miejsce do 1987 roku, a potem budynek przez długi czas był nieużytkowany i niszczał. Obecnie jest własnością prywatną i jest wyremontowany.



Ogrodzony teren nie pozwala na zobaczenie pałacu i parku z bliska. Można jedynie podejść przez mostek do bramy i z tej perspektywy obejrzeć budowlę. Na mostku w niewielkiej kapliczce stoi postać Jana Nepomucena, a w parku kilka pomnikowych drzew, wśród których wyróżniają się lipy, jawory, jesiony, a także okazały tulipanowiec. Pałac jest skromną budowlą, urozmaiconą jedynie kolumienkami i ozdobnymi kratami w oknach. Wewnątrz zachowały się kolebkowe sklepienia i właściwie nic więcej cennego, co jest o tyle zrozumiałe, że przez wiele dziesiątków lat był użytkowany przez kolejne sanatoria.


Pałac widziany od strony południowo zachodniej, a tuż poniżej koryto Złotego Potoku 


Bezpośrednio nad potokiem rośnie sędziwa lipa -  pomnik przyrody

Pałac wraz z parkiem położony jest u podnóża Góry Bukowej, (507 m. npm.) na jej zachodnim zboczu tuż nad potokiem Bolkówka. Jest to budowla o powierzchni około 1500m 2 , z oficyną o powierzchni około 300m 2 . Na chwilę obecną sam pałac i oficyna są w stanie bardzo dobrym, po kapitalnym remoncie. Podobnie park o powierzchni ponad 2,5ha utrzymany jest w bardzo dobrym stanie, porośnięty rzadkimi i drogimi gatunkami roślin.



Archiwalne zdjęcie najprawdopodobniej  z okresu międzywojennego 

W tej chwili pałac i przylegający park został wystawiony do sprzedaży z 4,2 mln. zł. Zbyciem całej nieruchomości zajmuje się  biuro: Rentis Nieruchomości   i poszukuje nowego właściciela dla pałacu w Jarnołtówku. 

Za zgodą Rentis Nieruchomości, zamieszczam  zdjęcia wnętrz, które ukazują obecny kształt pałacu i jego wyposażenie.  


































Polecam Góry Opawskie oraz tutejsze miejscowości, gdzie bez tłoku można oddać się górskim wędrówkom, a jeśli ktoś woli  bierny wypoczynek, to  też znajdzie coś dla siebie.  

Zapraszam także do odwiedzenia innych postów tematyce o Górach Opawskich: 
1. Góry Opawskie - na Biskupią Kopę
2. Rezerwat - Cicha Dolina
3. Jarnołtówek - perełka Gór Opawskich
4. Jarnołtówek - tama przeciwpowodziowa na Złotym Potoku

źródła: dolny-slask.org.pl
            glucholazy.pl

poniedziałek, 20 marca 2017

Rydułtowy - kolejowy cud architektury

Ostatnimi czasy los rzucił mnie do Rydułtów. Wielokrotnie tu już bywałem i lubię to miasteczko. To właśnie tutaj bywają takie atrakcje, których nie spotka się nigdzie indziej. Jedną z atrakcji jest hałda Szarlota - najwyższa w całej Europie. Bardzo ciekawa jest również historia KWK Rydułtowy, która w tej chwili jest najstarszą kopalnią węgla kamiennego w Polsce. Jednak, co mnie najbardziej interesuje - to infrastruktura kolejowa. A szczególnie tunel kolejowy, który należy do najdłuższych w Polsce, a jest najdłuższym kolejowym wyrobiskiem na Śląsku, przez który cały czas odbywa się ruch pociągów.



Miło wspominam podróże koleją do tej stacji :) Jeździły jeszcze piętrusy do Chałupek :)


Pomimo, że budynek stacji jest w opłakanym stanie, to ruch pasażerski jest utrzymany.





Kolej do Rydułtów zawitała już w latach 1855–56, kiedy to połączono linią nr 140 (obecna numeracja) Katowice z Nedzą przez Rybnik i Rydułtowy.   W latach 70. XX wieku trasa została  zelektryfikowana na całej długości. W tym samym czasie na całym odcinku wybudowano całą pozostałą infrastrukturę z dworcami, peronami i innymi pomieszczeniami gospodarczymi.   


W tle stożek Szarloty


Wlot do tunelu od strony stacji w Rydułtowach


Zdecydowana większość ludzi, którzy odwiedzają Rydułtowy zupełnie nie zdaje sobie sprawy, że tuż pod ich stopami znajduje się cud architektury. Tunel budowany był przez kilka lat, natomiast druga połowa XIXw. to wielki rozwój przemysłu. Zapotrzebowanie na węgiel stale rosło a ten można było wtedy transportować w dużych ilościach i na dalekie odległości tylko koleją, dlatego też konieczne było poprowadzenie linii kolejowej z Rydułtów w stronę Nędzy i dalej do Raciborza. Tak wielkie przedsięwzięcie technologiczne na owe czasy stanowiło spory problem. Rozwiązała go ówczesna spółka akcyjna Wilhelmsbahn, która podjęła się tego zadania. Budowa tunelu trwała ponad 3 lata, podczas, której natrafiono na spore problemy. Niestabilny grunt dawał budowlańcom się we znaki. W 1857r. tunel zawalił się. Wszystkiemu winne były ruchy górotworu spowodowane eksploatacją górniczą prowadzoną pod miastem Rydułtowy. 100 metrów tunelu zostało całkowicie zniszczone. Dzięki zaangażowaniu górników udało się go odbudować i wzmocnić. W swojej historii raz jeszcze doszło do zawalenia konstrukcji, lecz tym razem odbyło się to całkowicie zgodnie z planem. Podczas wybuchu II Wojny Światowej 1 września 1939r. dokładnie o godzinie 5.09 żołnierze Wojska Polskiego broniący Rydułtów wysadzili tunel w powietrze. Miało to powstrzymać nacierające wojska niemieckie. Okazało się jednak, że zablokowanie linii kolejowej Racibórz – Rybnik nie spowolniło ataku. Tunel został odbudowany i przywrócony do eksploatacji w 1942r.


W przeciwieństwie do wielu zabytków z XIXw. rydułtowski tunel jest cały czas w użyciu. Regularnie odbywa się w nim ruch kolejowy na trasie Racibórz – Rybnik i dalej w stronę Katowic. Jest ważnym elementem na szlaku kolejowym, który wykorzystuje się nie tylko do przewozów pasażerskich ale przede wszystkim towarowych. Każdego dnia przejeżdża przez niego kilkadziesiąt ciężkich składów. Każdy z nich liczy ok. 50 wagonów wypełnionych węglem. Tunel od ponad 160 lat radzi sobie doskonale z takim natężeniem ruchu kolejowego, i jak na razie nie widać na nim żadnych oznak zmęczenia co nie dziwi, jeśli spojrzeć w dane liczbowe ujawniające skalę przedsięwzięcia budowlanego. Aby uszczelnić konstrukcję i zabezpieczyć ją przed naporem wód gruntowych użyto podczas jego budowy aż 20 000 ton łoju oraz innego rodzaju tłuszczu. Efekt widać do dziś. Każdy pasażer może podziwiać go na własne oczy za każdym razem, kiedy pociąg niknie w mroku tego jedynego w Polsce zabytku techniki kolejowej o tak wielkich walorach architektonicznych i historycznych.


Wlot do tunelu od strony Nędzy [foto - rydultowy.pl]

 

 Archiwalna fotografia ukazująca wyjazd parowozu z tunelu na stację Rydułtowy [foto - nowiny.pl]

Tunel kolejowy w Rydułtowach pomimo tego, że jest w świetnej kondycji i, że cały czas odbywa się w nim ruch kolejowy zamknięty jest dla ruchu pieszego. Wynika to tylko i wyłącznie ze względów bezpieczeństwa. Wejść do niego mogą tylko odpowiednie służby ratunkowe, natomiast wszyscy wielbiciele zabytków techniki mogą podziwiać go tylko i wyłącznie po ówczesnym uzgodnieniu z PKP Polskie Linie kolejowe, które są właścicielem tunelu.


Pomimo tego, że wejście do tunelu jest zabronione, kilka fotek okazujących wnętrze tunelu [foto - wikimapia]


[foto - wikimapia]


[foto - wikimapia]

Już pierwsze spojrzenie daje do zrozumienia, że tunel w Rydułtowach powstał w czasie, kiedy walory architektoniczne były nie mniej ważne niż estetyczne. Wejścia po obu stronach ozdobione są specjalnymi wieżami zbudowanymi w duchu epoki. Nie trzeba być znawcą architektury ani technologii budowlanych aby spostrzec, że tunel w Rydułtowach to wyjątkowa budowla, której na pewno warto przyjrzeć się bliżej. 



W tej chwili trwają prace na, które mają na celu remont torowiska i dostosowania go do osiągania większej prędkości 



Źródła:  rydultowy.pl
             wikimaia.org
             wikipedia.pl

niedziela, 12 marca 2017

Bytom - szyb "Krystyna" i "Ewa"

Z pięknej  i potężnej jak na ówczesne czasy kopalni  "Szombierki", powstałej w 1870 roku pozostały tylko dwa elementy. Szyb Krystyna i Ewa.  Kopalnia została zlikwidowana w 1993 roku, a ocalała wieża w 2004 roku -  na szczęście została wpisana do rejestru zabytków. Jest to konstrukcja unikatowa w skali Europy ze względu na swoje wysokie walory architektoniczne i swój osobliwy kształt, przypominający młot. Z kolei  grunty przynależne do KWK  Szombierki spółka BSRK sprzedała  za 23 mln zł. Do tej pory na tym terenie powstało kilka marketów, park handlowy i pole golfowe wraz osiedlem mieszkaniowym. Częścią potężnego kompleksu rekreacyjno-mieszkalnego było  także miejsce dla  szybu Krystyna, który nieco wcześniej kupił prywatny przedsiębiorca Michał Goli. Za sam szyb zapłacił  2 mln 800 tys. zł. 



Szyb Krystyna


Działający szyb Ewa, należący do SRK. W tej chwili służy do odpompowywania wody, kora mogła by zagrażać innym działającym jeszcze kopalniom.




Widok od strony Małgorzatki

W stosunku do Krystyny plany były ambitne. Ogłoszono konkurs na zagospodarowanie budowli i najbliższego terenu. W samym szybie miał mieścić się  hotel, centrum kongresowe, centrum rekreacji lub lofty. Niestety z tych planów nie wyszło nic. Czas, niepogoda i złomiarze nie oszczędzają szybu. Jego stan z roku na rok jest coraz gorszy. Na chwile obecną, żeby cokolwiek w nim powstało - wymienić trzeba chyba wszystko. W miarę dobrze zachowana jest jedynie konstrukcja stalowa, której nie dało się wyszabrować.

Poniżej zamieszczam wizualizację zagospodarowania szybu Krystyna, opracowanej przez bytomskie biuro projektowe Medusagroup  


[medusagroup]


[medusagroup]


[medusagroup]


[medusagroup]


[medusagroup]


[medusagroup]


[medusagroup]


[medusagroup]

Szkoda, że  nawet władze miasta i konserwator zabytków zapomnieli o tej pięknej budowli, której wysokość sięga 57 m. od podstawy. Górna platforma wieży mogłaby być świetnym punktem widokowym na całą okolicę, gdyż na jej szczycie miała być kawiarnia. 






No cóż, wszędzie można tylko nie tutaj. Mam jednak nadzieję, że wieża  szybu Krystyna nie będzie wyburzona jak to miało miejsce w przypadku innych cennych zabytków Bytomia.  

Polecam również inny wątek na ten temat: Bytom - szyb Krystyna


środa, 8 marca 2017

Miechowickie przedwiośnie


Z turystyką to trochę tak jak z fotografią. Można mieć najlepszy sprzęt i nim się chwalić, ale używać go sporadycznie lub wcale. Można planować egzotyczne wycieczki, ale skorzystać z nich raz na dziesięć lat lub rzadziej. Najlepszym aparatem jest taki, który się  ma zawsze przy sobie i w każdej chwili można się nim posłużyć, by uwiecznić niepowtarzalne chwile lub sytuacje. Nawet tym w telefonie. Natomiast dziką przyrodę i zachwycające "Dzieło Stwórcze" potrafimy dostrzec blisko domu - lub w najbliższej okolicy, pod warunkiem, że mamy szeroko otwarte oczy i serce ;) Dlatego mam mam propozycję, by się cieszyć częściej, ale z rzeczy małych i nie mniej wartościowych, choć nie okrzyczanych. 






Zapraszam na spacer do Miechowickiej Ostoi Leśnej -  bez większego nakładu czasu i  za darmo. 















  W tym fragmencie Lasu Bytomskiego występują malownicze doliny Rokitnickiego Potoku i jego dopływów. Niezwykłego uroku temu miejscu nadają trzy stawy, zlokalizowane na lewym dopływie Rokitnickiego Potoku oraz liczne oczka wodne, powstałe w dawnych wyrobiskach pogórniczych. Zbiorniki wodne, łąki i polany śródleśne znajdujące się na terenie zespołu przyrodniczo – krajobrazowego „Miechowicka Ostoja Leśna” stanowią siedliska wielu gatunków roślin i zwierząt, w tym także objętych ochroną gatunkową.



Dla wspomnienia :)