niedziela, 30 grudnia 2012

Bytom - Sokoła 19

Bytom  - Sokoła 19


Wiedziałem, że jest piękna, do tego się przyzwyczaiłem i nie zwracałem na nią nawet większej uwagi. 
Ale kiedy ostatnio przejeżdżałem samochodem, a południowe promyki słońca oświetlały jej zachodnią elewację,  pomyślałem, że jest przecudna - choć nadszarpnięta zębem czasu i nieprzemyślaną działalnością górniczą. Często też nieświadomość lokatorów przyczyniła się zapewne, że nie świeci całą pełnią plasku, który niewątpliwie posiada.

Dzisiaj mając chwilę czasu postanowiłem ja uwiecznić na zdjęciach i pokazać światu.


 


  Na początek trochę informacji. Warto też dodać, że w ostatnich latach wyznakowano cztery trasy miejskie jako szlaki dytaktyczne, które są bardzo pomocne do obejrzenia tych najbardziej interesujących obiektów zabytkowych. 


   Najlepiej prezentuje się w południowym słońcu, choć od strony zachodniej jeszcze nie oświetlona


                        Szukałem  oznaczenia (symbolu) zabytku, ale go nie znalazłem


                        Ciekawe wykusze oraz asymetrycznie ustawione wieżyczki i zwieńczenia


                                                 Drewniany balkonik tez jest przeuroczy


                         Zastosowano również ciekawe okna oraz ich obramowanie


                  Kamienica należy do wspólnoty, jednak dobrze, że nie zastosowano plastików


                              Tu również można dostrzec ciekawe motywy zdobnicze
                                                

                                                  Balkonik na północnej stronie elewacji


    Ramy okienne są stylizowane i  delikatnie rzeźbione. Piękne są również zielone, klinkierowe parapety


                                                             Fasada od ulicy Sokoła


                                                   Ten wykusz pięknie się prezentuje



Przykład zabudowy szachulcowej, której w Bytomiu jest sporo


 Trudno powiedzieć, czy są to oryginalne drzwi, ale prezentują się nieźle pomimo nowoczesnej klamki :)


                                                             Czyżby diabeł ze skrzydłami?


            Nie trzeba chyba wielkich nakładów, by te drzwi  mogły wyglądać bardziej cywilizowanie.
               Niestety do środka się nie dostałem, ale może kiedyś jeszcze zrealizuje i ten zamiar. 

Warto na koniec zaznaczyć, że ta piękna kamienica, która powinna być otoczona specjalną opieką konserwatorską, nie jest nawet wpisana do rejestru zabytków, a niektóre jej elementy remontu potrzebują na już. Uwzględniona jest tylko w programie (REROŚ), czyli wchodzi w skład ochrony śródmieścia. Natomiast niebieska tabliczka obok drzwi informuje, iż budynek należy do zasobów ZBM.

sobota, 29 grudnia 2012

Bytom - miasto niezwykłe

Bytom - miasto niezwykłe

Jest wiele w Polsce pięknych i wypieszczonych miast, na które od wojny składa się całe społeczeństwo. Zabytki restaurowane są ze środków publicznych, a zaszczyty hołdowane są już od ,elementarza', aby dzieci wiedziały, że to te największe i polskie są najważniejsze. 

Nie chciałbym umniejszać im sławy, blichtru i splendoru, wręcz przeciwnie jestem dumny, że mamy takie miasta i chętnie je odwiedzam. Niemniej są też takie jak te, pozostawione samym sobie - na Śląsku. 

Piękne, z charakterem i nie "wypudrowane" jak wspomniane wcześniej, wykorzystane doszczętnie jak bajkowy "Kopciuszek", jednak powoli odradzają się jak Feniks z popiołów, by pozytywnie zaskoczyć innych. To miasto jednak ma w sobie coś, czego nie ma żadne inne. Klimat i charakter.

Bytom postrzegany jako 'miasto węgla i stali', a potem miasto kultury, dalej zmienia swoje oblicze i ukazuje atuty przyrodnicze.
Z myślą o mieszkańcach i gościach, którzy tu przybędą, powstał film promujący atrakcje naszego miasta.

Zapraszam do obejrzenia. :)

Link poniżej:
Miechowicka ostoja leśna

A tym czasem kilka fotek .


 USC Bytom


 Willa  - Wrocławska 58

   









                                                                  Willa - Wrocławska 62

   






                                                  Kamienica z początku XX w. ul. Pułaskiego

 
                        Zabytkowy zespół parkowo - rekreacyjny, w którego skład wchodzi UM. Bytom





                                                                      Detal
 

                                                 Balkonik nad wejściem głównym


 Fontanna w parku Kahla











Ten motyw niech pozostanie zagadką

Dziękuję za uwagę i zapraszam do podzielenia się własnymi opiniami i spostrzeżeniami.

piątek, 28 grudnia 2012

Gliwice - Palmiarnia

Palmiarnia w Gliwicach

 

Kiedy w zimowe dni przychodzą tęskne dni  za latem, przyrodą i zielenią, skręca człowieka w środku. Niemniej jak się dobrze pomyśli, to i takim letnim marzeniom można wyjść na przeciw. 

Jeśli nie ma śniegu, wiele radości dla oczu może przysporzyć już sama obecność w zabytkowym  parku  F. Chopina, gdzie  wejścia do głównego obiektu palmiarni pilnują srogie Lwy.

Początek palmiarni sięga 1880 roku, kiedy wybudowano pierwsze szklarnie. Jednak się okazało, że to wszystko za mało i pomyślano już o większych pawilonach, które by mogły służyć rozwojowi roślin  na kolejne dziesięciolecia.  

Obecne pawilony oddano do użytku w 1924 r, ale w dalszym ciągu trwa ich rozbudowa, a dyrekcja palmiarni powiększa swoje atrakcje, że oprócz samych tropikalnych roślin można już oglądać nawet gady, ptaki oraz ryby.



                                                            Wejście do palmiarni


                                                         Mandarynki oraz inne cytrusy


                                                                   Bananowiec


                                                                         Granaty


                                                           Tu głównie Palmy


                              Monstery, oraz inne Draceny, Juki i  Arakuarie


                                                                           Aloes
 

                                                                          Draceny

Poniedziałek – nieczynne
Wtorek – Piątek 9:00 - 17:00
Sobota – Niedziela 10:00 - 17:00


Bilet normalny - 5zł.
Bilet ulgowy - 3,5 
Bilet rodzinny(rodzice i dzieci do 16 roku życia) - 10 zł. 

Naprawdę warto.

-


poniedziałek, 24 grudnia 2012

Patrykozy Pałac - Perła południowego Podlasia


Patrykozy:  Pałac - perła południowego Podlasia

W odległości 8 kilometrów na wschód od drogi krajowej (DK 63) -  łączącej Siedlce i Sokołów Podlaski w gm. Bielany, znajduje się jeden z najciekawszych zespołów parkowo - pałacowych na Podlasiu. 

Historia tego zespołu pałacowo - parkowego wiąże się z osobą Teodora Lubicz - Szydłowskiego, generała wojsk polskich z okresu Powstania Listopadowego.

Klęska powstania przekreśliła karierę generała i zmusiła go usunięcia się z życia politycznego. Ustronnym miejscem jakie sobie wybrał były Patrykozy, położone obok jednego z dopływów Liwca.

Nabywszy ogromną połać ziemi, Szydłowski w latach 1832 - 1843,  nad wspomnianym strumieniem wystawił wspaniały pałac w stylu ostrołukowym, a przy nim założył ogromnym kosztem park w stylu angielskim. Wykorzystano również przepływającą wodę. W sztuczny sposób usypano wyspy,  na które można było się przedostać przez wybudowane mosty. Natomiast od strony zachodniej pałac okalała fosa.


Rysunek wykonany przez Adolfa Kozarskiego  na postawie fotografii, prawdopodobnie w 1866, a przedstawia widok pałacu od strony zachodniej z wyspy, do której z dwóch strona doprowadzały drewniane mosty. Choć na rycinie znalezionej w sieci istnieje podpis, że autor uwiecznił obiekt bezpośrednio z 'natury'.  

 Ponadto generał przysłużył się do rozwoju wsi, gdzie wystawił piękne, murowane domki dla włościan.
Kilka z nich nawet dotrwało do chwili obecnej. 

Projekt rezydencji i parku wykonał znany architekt działający na terenie Podlasia i Polesia, Franciszek Jaszczołd. Przykład jego opracowania architektonicznego można spotkać w pobliskim Korczewie nad Bugiem.
Budynek pałacu otaczają pozostałości parku krajobrazowego. Jednak  z dawnego parku pozostało do dziś zaledwie kilka drzew.
Dojść do pałacu można od strony wsi przez nowo wybudowane mosty. Samochodem jednak trzeba jechać dookoła i dołożyć ok 2 km.

Po śmierci Teodora w 1863 r. całe dobra wraz z pałacem przejął jego bratanek Antoni Szydłowski, który to odsprzedał włości Rajmundowi Skarzyńskiemu.

Na początku XX w. Patrykozy należały do rodu Cichockich. Jednak w 1930 r. w wyniku bankructwa, dokonano parcelacji dóbr, ziemię rozprzedano, a pałac i zabudowania nabył ksiądz Solnicki. 

Po drugiej wojnie św. w pałacu było prezydium, bowiem spadkobierca księdza 2/3 pałacu odsprzedał gminie, a 1/3 (za przysłowiową złotówkę) odkupił rolnik Ludwik Więsak. W międzyczasie w pałacu przez pewien czas mieszkali również Kosieradzcy, którzy potem przenieśli się na Rudę.

Kiedy U.G. przeniesiono do Bielan, Pałac systematycznie popadł w ruinę. Traciły się piękne, ozdobne piece, stolarka, a z czasem również podłogi. Najdłużej pozostała blacha na dachu, ale po jakimś czasie również i ona doczekała się nowego właściciela.  

Aż pewnego pięknego zimowego dnia, dla pałacu nastąpił punkt zwrotny. Przyjechała delegacja złożona z urzędników WKISZ  (Wojewódzki Wydział Kultury i Sztuki) w Siedlcach oraz wielu innych oficjeli z Lublina i Sokołowa Podlaskiego, a potem zapady decyzje o odbudowie ruiny.


 Autorem  zdjęcia jest Michał Kurc, które pochodzi ze strony: Michał Kurc

Jest luty roku 1980, w wyniku podjętych decyzji nastąpił początek odbudowy pałacu.

Na zdjęciu min. Dyrektor Wacław Kruszewski, Tadeusz Konik oraz Regina Tymoszuk, która później była bezpośrednim kierownikiem prowadzonych robót.

Powołano więc kilkunastu osobową brygadę remontową, którą dozorował Wawrzyniec Buzuk, a nosiła nazwę ZRBOK (Zespół Remontowo Budowlany Obiektów Kultury).


Widok na południową część pałacu z widoczną oranżerią.

Zdjęcie powyższe przedstawia początek lat 80-tych, gdzie wykonano już większość podstawowych prac.
Potem wstawiono drzwi, okna, które wykonano na oryginalny wzór, ale zakres prowadzonych robót był już o wiele mniejszy. 


    Widok na elewację pałacu od strony Płd. Zachodniej.  Widoczna wieża rotunda oraz oranżeria.

Jednak z powodu ograniczenia środków w 1989 r. prace przerwano, a budowy przed rozgrabieniem pilnowali ochroniarze.


             
Z początkiem lat 90 -  tych pałac nabyła znana dziś  rodzina Gesslerów z Warszawy.
Jednak nie dokonano żadnych działań, by prowadzić dalszą restaurację zabytku. Co więcej, w roku 2000  na wskutek źle prowadzonych robót, mających wzmocnić fundamenty, podkopano zręby wieży, która runęła w dół, zabierając ze sobą duży fragment ściany szczytowej.



Stan pałacu w 2006r. 

Wcześniej od Gesllerów pałac z przyległym terenem odkupiła rodzina Zając, którzy bardzo odpowiedzialnie podeszli do sprawy. Zaangażowali ogromne środki i ludzi, mający jak najszybciej przywrócić pałac do wcześniejszego blasku. 


 Do pałacu od strony Kol. Patrykozy,  prowadzi droga wsparta na specjalnych arkadach, które ponoć wcześniej były wykorzystywane jako piwnice.

Widok od strony kanału


 Rok 2009/2010. Przez bramę można dostrzec kolejne inwestycje. Garaże i basen.


Brama wjazdowa do pałacu. Niestety nie można było się dostać do środka.


   Oba zdjęcia przedstawiają widok od strony wschodniej





 
 W tle widoczna lodownia.

 Na potrzeby pałacu stworzono tzw. lodownię, która w okresie letnim służyła do przechowywania się łatwo psujących produktów.


Przypałacowe tereny osadzone były starodrzewiem, który nazywano "Wałem".

                                
    Centralny punkt elewacji od strony północnej.




    Widok od strony Południowo - wschodniej, od wału.


 Brama wjazdowa z herbem


  Latarnie wykonane na dawny wzór


    Herb Szydłowskich


   To już okres letni 2012


 Droga prowadząca na dziedziniec. Po prawej fragment muru byłej kaplicy.
                                                       
                      
 Stan obecny.

 Za drobną opłatą i wcześniejszym uzgodnieniu z właścicielem, pałac można zwiedzać

 Zapraszam także do zobaczenia filmu:  Patrykozy z lotu ptaka




Oraz ponizej do drugiego wątku o pałacu w Patrykozach